Odpowiedzi

2010-02-24T13:42:18+01:00
Marcin Borowicz był biednym chłopcem, pochodzącym z ubogiej rodziny. Jego wygląd wskazywał na odwagę i pewność siebie, gdyż, jak na jego młody wiek, postawą prezentował potęgę i wielkość. Miał krótko przystrzyżone włosy i czarne oczy.
Rodzice bardzo go rozpuszczali, gdyż był ich jedynym synem. Chłopiec żył ,,pod kloszem”. Nie miał doświadczenia życiowego, a państwo Borowiczowie starali się, aby jego dzieciństwo było beztroskie i aż zanadto tradycyjne oraz szczęśliwe.

Marcin w swoim życiu przeżył radykalną zmianę. Przed nią był całkowicie niezdecydowany, uległy i naiwny. Rodzice Borowicza wysłali syna do szkoły, gdzie musiał uczyć się rosyjskiego. Chłopiec wyjechał z Gawronek jako młody i niedoświadczony uczeń, który słabo znał życie. Rozłąka z rodzicami wywołała u Marcina załamanie i smutek. Bardzo trudno mu było zaaklimatyzować się w nowym środowisku. Swoją rozpacz odreagowywał ucząc się ponad miarę. W szkole spotykał się z drwinami kolegów.
O jego uległości świadczyło przede wszystkim niestosowne zachowanie. Chłopiec na przerwach biegał i wrzeszczał. Łatwowiernie zaufał Wilczkowi i wraz z nim wagarował. Pod wpływem złego kolegi uciekł z nabożeństwa. Brakowało mu silnej woli. Nie potrafił się nikomu sprzeciwić. Był zdolny nawet do tego, aby udawać, że jest mu przykro z powodu śmierci matki. Dopiero po jakimś czasie zdał sobie sprawę, że nigdy już nie zobaczy rodzicielki. Świadomość straty mamy wzbudziła w chłopcu chęć poczucia bezpieczeństwa i miłości. Od tej chwili Borowicz znalazł ufność w Bogu.
Jego niepewność i niezdecydowanie została potwierdzona przez uleganie całkowitej rusyfikacji.
Profesorowie, szczególnie Zabielski, zaczęli faworyzować chłopca, gdyż był podatny za ich metody wynarodowienia. Marcin stawał się coraz bardziej pewny siebie. Wśród rówieśników został uznany za prowodyra. Nie miał ochoty na obronę Figii, kiedy jego uczucia religijne zranił jeden z nauczycieli.

Przełomowym momentem w życiu Marcina była lekcja języka polskiego, podczas której jego rówieśnik – Bernard Zygier mówił wiersz w ojczystym języku bohatera. To właśnie dzięki recytacji chłopiec całkowicie zmienił poglądy i zachowanie. Uświadomił sobie, że mimo rusyfikacji nadal był Polakiem. Zawsze błądził i nie wiedział jaka jest najwyższa wartość e jego życiu.

Po przemianie poświęcał się ojczyźnie. Wraz z Zygierem, który od tej pory stał się jego wzorem uczestniczył w spotkaniach młodzieży, gdzie wspólnie czytali zakazaną literaturę. Postawę patriotyczną potwierdzał wiele razy. Potrafił narażać życie, aby bronić polskości. Mimo wszystko był chłopcem bardzo uczuciowym, o czym może świadczyć miłość do Biruty.

Postać Marcina Borowicza uważam za całkowicie pozytywną, ponieważ, mimo iż był słaby psychicznie, z biegiem czasu i poprzez mnóstwo doświadczeń stał się dojrzałym, godnym podziwu młodzieńcem. PO metamorfozie umiał przeciwstawiać się rusyfikatorom. Nie bał się zmian na lepsze, nawet jeśli miały go one wiele kosztować.