Odpowiedzi

2010-02-24T15:36:16+01:00
18 września 2009 roku odbyła się prapremiera polsko-amerykańskiej produkcji "Dzieci Ireny Sendlerowej". Wyreżyserowania podjął się John Kent Harrison, który wraz z Larry'm Spagnola stworzył scenariusz. Film nakręcono na podstawie książki Anny Mieszkowskiej pt. "Matka dzieci holocaustu", w stolicy Łotwy-Rydze. W roli głównej wystąpiła Anna Paquin (Irena Sendler), której towarzyszyli polscy aktorzy, m.in. Maja Ostaszewka (Jadwiga), Danuta Stenka (Hannah Rozenfeld) czy Krzysztof Pieczyński (dr Janusz Korczak). Dramat jest biografią Ireny Sendler- młodej Polki, która uratowała z getta w Warszawie 2,5 tysiąca żydowksich dzieci. Film zdobył 5 nominacji do prestiżowych nagród, m.in Złotego Globu (Anna Paquin- najlepsza aktorka w miniserialu lub filmie telewizyjnym) i Emmy (Marcia Gay Harden (najlepsza aktorka drugoplanowa w miniserialu lub filmie telewizyjnym).
Tematem dzieła jest wspaniały. Pani Irena w pełni zasługuje na to, by nakręcono film o jej życiu i działalności. Była niewątpliwie bohaterką. Jednak dramat- stworzony na potrzeby amerykańskiej telewizji- nie był arcydziełem. Można go określić mianem 'dobry'. Wzruszający- owszem, ale i nudny, pozbawiony napięcia. Jeden wątek, wokół krórego kręci się cała akcja. Bohaterowie są wypruci z emocji, sztuczni. Nie byli 'żywymi ludźmi'. Przede wszyskim kreacja Anny Paquin zostwia wiele do życzenia. Sztywna, mało przekonująca. Tylko we fragmencie tortur byłąm gotowa jej uwierzyć. Ten jedyny kawałek wstrząsnął mną dogłębnie. Jednak bezapelacyjnie najsłąbszym ogniwem był dubbing. Zniszczył on znacznął część pracy, bowiem to głos przekazuje i oddaje nastrój i emocje aktorów. W przypadku polskich artystów bylo to znośne, lecz u zagranicznych dość irytujące. Bez zarzutu pozostaje za to podkald muzyczny. Jan Kaczmarek wykonał kawał dobrej roboty. Również kostiumy oraz plan filmowy ratowały opinię o produkcji. Ryga 'udająca' Warszawę w czasie wojny spełniła moje oczekiwania. Miasto to bardzo dobrze oddało klimat okupowanej przez Niemców stolicy. Co do scenariusza- sądzę, iż twórcy mogli się bardziej postarać, dodać naturalności dialogom, bohaterom. Sceny powinny zawierać więcej wzruszających, wstrząsających ujęć, gdyż wtedy film ten lepiej by oddał sytuację czasów holocaustu.
Jednak dramat ten każdy przezywa inaczej. Dla jednych może być porażką, dla drugich arcydziełem. Dlatego zachęcam do obejrzenia tego filmu i przekonania się na własnej skórze czy zasługuje na uwagę.