Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-24T19:38:14+01:00
To co piszę nie jest wypracowaniem ale może Ci się przydać. marcin borowicz pochodził ze wsi. przyjechał do miasta by zdobyć wykształcenie. na początku pobytu dał się omamić i ponieść procesowi rusyfikacji, był uległy zaborcom, było mu to po prostu obojętne. z czasem jego spojrzenie na całą tą sytuację się zmieniło. przede wszystkim zmianę w nim spowodowała pamiętna lekcja języka polskiego na której usłyszał gdy odważny zygier wyrecytował fragment ,,reduty Ordona" Adama Mickiewicza. słowa wiersza mocno uderzyły w niego, oczami wyobraźni widział żywe obrazy, zrozumiał co to jest miłość do ojczyzny i co tak na prawdę powinien robić. od tego momentu zrodził się w nim buntownik. od teraz swoim zachowaniem i postawą robił wszystko na przekór zaborcom. potajemnie spotykał się z kolegami, czytał polskie książki itd. w mieście, w którym zdobywał wykształcenie (a którego nazwy nie pamiętam ;]) spotkała go także miłość. było to szczególne uczucie. nigdy nie zamienił słowa z anną (chyba anna... ale jeśli nie anna to przepraszam za pomyłkę... lekturę tę miałam ostatni raz w ręku 3 lata temu... wiem, że nazywano ją birutą) a bardzo ją kochał. ona z resztą jego też. ''poznali się'' albo raczej zobaczyli w parku gdy oboje przygotowywali się do matury. siedzieli zawsze na przeciwko siebie. marcin już nie przychodził tam po to by się pouczyć a po to by się chociaż na nią popatrzeć. było mu bardzo smutno gdy jej tam nie zastał... po zdaniu matury marcin wraca na wieś.
andrzej radek był przyjacielem marcina borowicza. również pochodził ze wsi ale z dużo bardziej biednej rodziny. talent do nauki odkrył w nim miejscowy nauczyciel, który początkowo był obiektem jego żartów i psikusów. zaciągnął go na siłę do swojego mieszkania, pokazał mu ciekawe książki i takim oto sposobem narodził się w nim pociąg do nauki. uczył się w tej samej klasie co marcin borowicz (chyba). bywał także na tajnych spotkaniach i również buntował się przeciwko zaborcom.
zygier- główna jego cecha to odwaga, mało kto by się zdobył na to by publicznie i to w języku polskim zarecytować ,,redutę ordona". nienawidził zaborców. to dzięki niemu marcinowi otworzyły się oczy i zobaczył to czego wcześniej nie dostrzegał: totalne zepsucie. zygier to prawdziwy patriota. został przeniesiony za szkoły z warszawy, tam też czynił ruchy patriotyczne i to dlatego.
a co do procesu rusyfikacji to było podłe... współczuję ludziom żyjącym w tamtym okresie... trzeba było posługiwać się językiem rosyjskim, w szkołach uczyli zaborcy i również w języku zaborców, polacy mieli ograniczone prawa, nie mogli pracować w urzędach. była cenzura, pisarze i poeci nie mogli w swojej twórczości nawiązywać do sytuacji panującej wówczas w polsce, nie mogli tworzyć w języku polskim. konfiskowano majątki ziemskie, nakładano wysokie podatki. zabór rosyjski był najgorzej rozwiniętym zaborem.
1 5 1