Odpowiedzi

2010-02-25T12:08:47+01:00
Nie nazwałbym go zdrajcą, to na pewno.

Na swój sposób był patriotą, ale jednocześnie miał po prostu słaby charakter. Traktowanie siebie, jakie dopuszczał ze strony Repnina, świadczy o braku poczucia godności nie tylko królewskiej, nie tylko szlacheckiej, ale po prostu ludzkiej... No, kopanie króla przez ambasadora w pupę (publicznie) przechodzi wszelkie pojęcie. Oczywiście, na jego korzyść przemawia fakt, że w tym okresie nie dało się już zrobić właściwie nic a nic, by uratować tonący okręt tej karykatury państwa (brutalne, ale prawdziwe), jaką była RON.
1 5 1