Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-25T14:19:21+01:00
Śniło mi się, że zostałem nauczycielem języka polskiego... Bardzo nie lubię tego przedmiotu i jestem z niego niezbyt dobry, więc zastanawiałem się dlaczego to właśnie on... W tym śnie nazywałem się całkiem inaczej, ( wymyśl imię i nazwisko ;p he).
W mojej klasie było 28 osób, w tym 15 chłopców i 13 dziewcząt... Byłem lubiany... Uczyłem w gimnazjum. Zadałem uczniom do przeczytania lekturę Henryka Sienkiewicza "Krzyżacy", kiedy zaczęliśmy ją omawiać okazało się, że nie mam zielonego pojęcia o tej książce. Cała klasa 2a strasznie się na mnie zdenerwowała i zawiodła się na mnie... Zaczęli na mnie krzyczeć i wyśmiewać się ze mnie... To było straszne! Nie mogłem nad nimi zapanować, zaczęli we mnie rzucać papierami, ołówkami, długopisami, czym tylko się dało, co nigdy wcześniej się nie zdarzało! Było mi strasznie wstyd... Wybiegłem z klasy... Wtedy obudziłem się przerażony na łóżku...
To był straszny sen! Ale po nim zrozumiałem ciężką pracę nauczycieli, ich stres i zmartwienia.


Mam nadzieję, że pomogłam ;p he
Pozdrawiam i liczę na naj :*
3 3 3
2010-02-25T15:02:52+01:00
Pewniego dnia w mojej szkole miałem bardzo wielkiego pecha. Dostałem same jedynki z każdego przedmiotu. Mama się dowiedziała i postanowiła mi dać długi szlaban. Gdy po ciężkim dniu zasnąłem przyśnił mi się fajny i ciekawy sen.Śniło mi się że jestem wrednym i wymagającym nauczycielem matematyki. Bardzo byłem happy bo wreszcie mogłem się wyżyć na tych głupich i bezradnych bachorach . Zadawałem im bardzo dużo zadań. Czułem się bardzo spełniony. Nagle słyszę głos mamy : Karol, do szkoły ! Koniec tego super życia. Postanowiłem że będe kiedyś nauczycielem i będę ich gnębił tak jak w tym moim super fantastycznym śnie.
1 1 1
2010-02-25T17:10:18+01:00
Dzisiejsza noc, była najdziwniejszą w moim życiu. Położyłam się spać, jak zwykle. Nagle obudziłam się, będąc w mojej szkolnej sali. Wszystko było takie dziwne. W klasie siedzieli moi koledzy. Stanęłam w drzwiach i jak zwykle rzuciłam :
-Cześć wszystkim!!!
Klasa podejrzliwie spojrzała na mnie. Wszyscy wstali z miejsc i razem odpowiedzieli na moje powitanie:
-Dzieeń doo bryy
Ze zdziwieniem myślałam nad tym, dlaczego tak dziwnie się zachowują. Spojrzałam w okno i wszystko było już jasne. Odbicie, które spoglądało podejrzliwie z szyby, to była moja wychowawczyni. Uświadomiłam sobie, że to właśnie ja nią jestem. W mojej głowie, nagle pojawiły się setki myśli. Najgłośniejszą z nich było wołanie pomocy :
-O Boże! Dopomóż!
Nie wiedząc co począć, weszłam do klasy, usiadłam na krześle przy biurku, i zaczęłam się zastanawiać co mam dalej robić,co się stanie, co będzie następne. Pomyślałam :
-Nie ma się czym przejmować. Będzie fajnie
Postanowiłam, sprawdzić obecność. Gdy już to zrobiłam, sprawdziłam prace domowe. Później w ramach zemsty, przepytałam wszystkich klasowych łobuzów, którzy zawsze mi dokuczali :
-Niech mają za swoje. Pomyślałam
Z mojego przepytywania uczniów, wyrwał mnie dzwonek na przerwę :
-Od kiedy dzwonek jest tak wcześnie. Zastanowiłam się.
Otworzyłam oczy, i zobaczyłam tylko wariujący na stoliku budzik. Okazało się, że cała ta historia, to był tylko sen.
3 5 3