Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-25T15:29:55+01:00
Wydarzyło się to w tamtym roku na wakacjach . Wraz z kuzynką i jej psem wybrałyśmy się na spacer do lasu. Pogoda była perfekcyjna na spacer , wiał lekki wiaterek a słońce nie prażyło mocno. Gdzieniegdzie mijałyśmy kałuże , które zostały po burzy która była dwa dni temu . Ponieważ nigdzie w pobliżu nie było żadnych ludzi oprócz nas , moja kuzynka spuściła psa ze smyczy . Usiadłyśmy na konarze zwalonego drzewa . A czika , pies mojej kuzynki biegał tam i z powrotem czekając aż któraś z nas rzuci mu kolejny kij za którym mógłby pobiec . Obie zagadałyśmy się tak , że minęła dłuższa chwila czasu jak zauważyłyśmy , że nigdzie w pobliżu nie ma Cziki . Zaczęłyśmy ją szukać , w końcu tak duży pies nie mógł od tak po prostu zniknąć ! Wołałyśmy ją ją aż w końcu usłyszałyśmy ujadanie . Czym prędzej pobiegłyśmy w tamtą stronę. Gdy dotarłyśmy na miejsce zauważyłyśmy Czikę siedzącą wysoko na drzewie . Prawdopodobnie wdrapała się tam w pogoni za jakąś wiewiórką. Czika znajdowała się dobre dwa metry nad ziemią . Wszystko skończyło się dobrze ponieważ moja kuzynka zadzwoniła po wujka który przyjechał z moim tatą i razem we dwóch ściągnęli czikę na ziemi . Od tej pory czika już unika wdrapywania się na jakiekolwiek drzewo .
10 4 10