Do podanych dróg krzyżowych napisz komentarz

1. Pan Jezus na śmierć skazany
2.Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
3.Jezus upada po raz pierwszy pod krzyżem
4.Jezus spotyka swoją Matkę
5.Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi
6.Weronika ociera twarz Jezusa
7.Jezus upada po raz drugi
8.Jezus spotyka płaczące niewiasty
9.Jezus upada po raz trzeci
10.Jezus z szat obnażony
11.Pan Jezus przybity do krzyża
12Jezus umiera na krzyżu
13.Pan Jezus zdjęty z krzyża
14.Pan Jezus złożony do grobu

Jeżeli będzie dobrze dam dodatkowo 50 pkt

2

Odpowiedzi

2010-02-25T15:58:21+01:00
STACJA I JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY


Kontemplacja oblicza Jezusa pozwala nam zbliżyć się do najbardziej paradoksalnego aspektu Jego tajemnicy, który ujawnia się w ostatniej godzinie Krzyża.
Aby pójść krzyżową drogą Pana Jezusa, musimy najpierw stanąć wraz z Nim przed Piłatem .Po fikcyjnym procesie i okrutnym biczowaniu usłyszałeś Jezu z ust Piłata : „ Oto Król wasz”, potem z ust rodaków :”Precz , precz z Nim! Ukrzyżuj Go”! I wreszcie ostateczny werdykt :” Pójdziesz na krzyż!” Dlaczego teraz wszyscy krzyczą : „ Ukrzyżuj Go!”? Dlaczego chcą uwolnić Barabasza – zabójcę, a nie Ciebie , Króla ? Przecież wszyscy wiedzą , że jesteś niewinny !Dlaczego człowiek ma sądzić Ciebie Syna Bożego ? To wszystko dzieje się dlatego Jezu , że ludzie przez grzechy , jakie popełniają wydając wyroki , krytykując , oceniając innych według własnych kryteriów , chcą usprawiedliwić własne sumienie. Nie pamiętają , że Ty Ciągle ich kochasz i miłujesz !




STACJA II_-JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA



Duchowość komunii to także zdolność odczuwania więzi z bratem w wierze dzięki głębokiej jedności mistycznego Ciała , a zatem postrzegania Go jako kogoś bliskiego, co pozwala dzielić jego pragnienia i zaspokajać jego potrzeby, ofiarować mu prawdziwą i głęboką przyjaźń.
Jezu , gdy zobaczyłeś krzyż – nie odrzuciłeś go , ale ucałowałeś i z miłością przycisnąłeś do swego serca. W nim widziałeś spełnienie mesjańskich proroctw , w nim zobaczyłeś godło miłosierdzia Bożego. To narzędzie zbrodni, nienawiści , przekleństwa , kary dla złoczyńców przemieniłeś Jezu w narzędzie zbawienia. Ty jako jedyny umiesz z ciemności wyprowadzić światło, a z chaosu – łaskę.
Niech przykład Twego posłuszeństwa Zbawicielu pomoże nam, naszej parafii i naszym bliskim składać na drzewo krzyża z odwagą przekonaniem i ufnością chrześcijanina nasze grzechy.




STACJA III PAN JEZUS PIERWSZY RAZ UPADA POD KRZYŻEM



Jezusa męka jest przede wszystkim straszliwą udręką duchową , dotkliwszą nawet niż cierpienie bolesne.
Boso , z koroną cierniową na głowie , z krzyżem na ramionach odbyłeś Jezu , ostatnią swą drogę. Zrosiłeś ją krwią i łzami , naznaczyłeś krwawymi śladami, upadając pod ciężarem krzyża na twardy bruk. Wiemy , że przyczyną tego upadku nie był ciężar krzyża , ale nasze grzechy.
panie Jezu tak mi przykro ,że leżysz na ziemi przygnieciony ciężkim ramieniem krzyża. Czy nie ma wśród tłumu nikogo , kto Cię podniesie , kto Ci pomoże? Krzyż który niosę , przygniata do ziemi. bolą mnie plecy pokaleczone podczas biczowania. Z głowy poranionej koroną cierniową płyną stróżki krwi. To boli. Ale jeszcze bardziej bolą mnie grzechy, którymi Cię obrażamy. Czy moje grzech bolą Cię bardziej niż krzyż ?tak każdy mój grzech jest odrzuceniem miłości kochającego Ojca. Panie Jezu przygnieciony krzyżem, zraniony naszymi grzechami przebacz nam. Nie chcemy być wśród tych , którzy odrzucają ciebie i Twoją miłość . chcemy się zmienić. Dodaj nam sił!




STACJA IV – PAN JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ


Święci naśladują niepokalanego Baranka , mego Jednorodzonego Syna , który wisząc na krzyżu był szczęśliwy i cierpiący.
Droga Maryi biegnie tuż przy Jezusie. Współcierpiąca , bolesna Matka wielu ludzi chce prowadzić do swojego Syna wszystkich , skądkolwiek pochodzą i kimkolwiek są . Jedyna droga Maryi – to droga do Jezusa. Matka Jezusa może tylko przez krótką chwilę patrzeć na cierpienie niewinnego Syna. Słaba , wśród tłumu i ciasnoty jerozolimskich uliczek może tylko przez moment wspomóc swego Syna kochającym spojrzeniem. W tej tak krótkiej chwili łączyła swoje cierpienie z Jego zbawczą męką.
Panie Jezu , dziękujemy Ci za ten wspaniały dar , którym jest Twoja i nasza ziemska matka. Patrząc na Maryję , myślimy teraz o naszych mamach. One także poświęcają się dla nas , troszczą się o nasze dobro i wspierają na każdym kroku. Naucz nas tak kochać i szanować nasze mamy , byśmy ich nigdy nie zasmucali. Pomóż nam także zawsze pamiętać , że Maryja jest także naszą najlepszą Matką.


STACJA V – SZYMON Z CYRENY POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ JEZUSOWI.



W działalności misyjnej Kościoła prowadzonej z ufnością i z twórczą inicjatywą , niech będzie dla nas oparciem i drogowskazem świetlany przykład licznych świadków wiary.
W szkole miłości Pana Jezusa liczy się każdy gest dobroci. Nawet ten wymuszony . Przekonał się o tym Szymon Cyrenejczyk , gdy w piątkowe popołudnie wracał z pola i napotkał dziwny orszak. Strażnicy przestraszyli się, że Jezus ,ubiczowany , z koroną cierniową na głowie nie przeżyje drogi, więc zmusili Szymona , by pomógł nieść krzyż Jezusowi. Ten twardy wieśniak nie protestuje, a nawet okazuje trochę litości skazańcowi.
Jezus podążający na Kalwarię – to każdy człowiek cierpiący , który potrzebuje pomocy. Cyrenejczyk jest człowiekiem szlachetnym , który tę pomoc ofiarowuje. Pytam siebie często o to , co mogę zrobić dla Ciebie, Panie , w tej rzeczywistości i czasie , w którym przyszło mi żyć? Jak może Ci pomóc ktoś , kto w ogóle niewiele może . Wtedy przypomnijmy sobie Szymona, który , choć przymuszony , oddał Ci przecież serce. Przyjąłeś jego pomoc , chociaż oderwano go od , zapewne ważnych dla niego zajęć.




STACJA VI - ŚWIĘTA WERONIKA OCIERA TWARZ PANU JEZUSOWI.



Chrystus poprzez Weronikę ukazuje nam prawdziwe oblicze człowieka, objawia w pełni człowieka samemu sobie.
Trzeba mieć odwagę , by podejść do skazańca i otrzeć jego twarz. Może jednak to wcale nie była odwaga . Może Weroniką kierowało współczucie do tego , który cierpi. A może zwyczajny gest dobroci wobec człowieka poniżonego i skazanego na śmierć? Chyba jednak nie mogła już dłużej patrzeć na krwawiące rany , na twarz tak zniekształconą , iż nie można było Go już rozpoznać .Tym zwykłym gestem Weronika zaskakuje wszystkich . Nikt nie odważył się jej powstrzymać , ani odepchnąć. Postanowiła zgodnie z kobiecą intuicją i odwagą pomóc . Nikt nigdy nie dowie się , jak bardzo potrzebny był Jezusowi ten gest.
Panie Jezu , czasem tak niewiele potrzeba , gy ulżyć komuś w cierpieniu. Serdeczne słowo , przyjazny gest więcej wtedy znaczą niż wszystkie skarby świata.




STACJA VII - PAN JEZUS PO RAZ DRUGI UPADA POD KRZYŻEM.



Dzisiaj trzeba na nowo z przekonaniem zalecać wszystkim dążenie do tej „ wysokiej miary „ zwyczajnego życia chrześcijańskiego.
Osłabione torturami Twoje , Jezu ciało ugięło się znów pod ciężarem krzyża i ponownie upadłeś .Zamiast pomocy otrzymałeś razy , aby wstać i jak najszybciej przejść na miejsce straceń. Wściekły i żądny sensacji tłum nie okazał Ci litości. Jezu , nie mamy wątpliwości , że do siły razów i uderzeń przyczyniliśmy się i my swoimi grzechami. Miałem postanowienia adwentowe i wielkopostne. Postanawiałem poprawę niejedne raz. Patrzę dziś na Jezusa leżącego na ziemi. Liczę Jego upadki. Nie potrafię szczerze płakać nad własnymi zdradami jak Piotr. Nie potrafię wyznawać miłości jak wrażliwa na ból Weronika.
Dlaczego wygrywa we mnie mój egoizm , chęć posiadania wciąż więcej i więcej. Dlaczego wykorzystuję swe stanowisko , by pogardzać innymi ,by piąć się za wszelką cenę coraz wyżej nie patrząc , że niszczę drugiego człowieka?




STACJA VIII – PAN JEZUS SPOTYKA PŁACZĄCE NIEWIASTY.


Trzeba się zwracać do dorosłych , do rodzin , do młodych i do dzieci , nie ukrywając nigdy najbardziej radykalnych wymogów ewangelicznego orędzia , ale dostosowując się do szczególnych potrzeb każdego , do jego wrażliwości i języka.
Głośny płacz niewiast nad Twoją , Jezu męką był wyrazem szlachetnego współczucia i mężnej odwagi. Przyjąłeś z wdzięcznością łzy niewiast i pouczyłeś je , kogo mają bardziej opłakiwać. Słowa przestrogi , które usłyszały niewiasty , bierzemy dzisiaj na siebie , abyśmy nie zmarnowali czasu miłosierdzia Bożego. Korzymy się przed Tobą Panie , z powodu licznych win popełnionych przez nas oraz do powstania których się przyczyniliśmy poprzez zły przykład i zaniedbania.
Jezu Ty w trudnej chwili swego życia patrzysz w twarze kobiet. i mówisz im o ich kobiecej misji , brania na siebie trudów innych ludzi.




STACJA IX - PAN JEZUS PO RAZ TRZECI UPADA




Aby na nowo ukazać człowiekowi oblicze Ojca , Jezus musiał nie tylko przyjąć ludzkie oblicze , ale obarczyć się nawet obliczem grzechu.
potworny ból całego ciała , uciążliwa droga w skwarze słońca , wyczerpały Twe siły do reszty. Upadłeś bezwładnie na kamienie po raz ostatni , ale w sposób najboleśniejszy , powodujący obfity wylew krwi ze wszystkich ran. Dlaczego Jezu tyle cierpienia , tyle męki ?
Egoizm , arogancja, odrzucenie wartości duchowych , przywiązanie do bogactw, obojętność na cierpienie drugiego czynią człowieka niewolnikiem samego siebie.
Panie , ile razy trzeba upaść , by przekonać ludzi , że naprawdę ich się kocha ? Panie Jezu,jak długo jeszcze wytrzymasz ten ból i cierpienie ? Ze smutkiem przypominamy sobie , że nasze grzech bolą Cię bardziej niż upadki na drodze. Chcemy czasem zapomnieć o Twojej miłości. Wtedy wydaje się nam , że łatwiej byłoby żyć bez przykazań , bez wymagających słów o miłości po krzyż. Wtedy trudno nam stanąć pod dziewiątą stacją – miejscem naszych stale powtarzających się grzechów , z którymi nie umiemy sobie radzić , które popełniamy tuż po postanowieniu poprawy.




STACJA X – PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY.


Tylko On , który widzi Ojca i w pełni się Nim raduje , rozumie do końca , co znaczy sprzeciwiać się Jego miłości przez grzech.
Zaraz , gdy przybyłeś na Golgotę , żołnierze zdarli z Ciebie szaty. Odnowiły się wszystkie rany i krew polała się strumieniami. Piekący ból całego ciała powiększył jeszcze Twoją męczarnię. Jezu , znów zostałeś upokorzony. Wszystko zostaje Ci zabrane , wydzierają sobie nawet Twoje szaty , a z nimi Twoją godność i honor.
Iluż ludzi codziennie , jest przez nas , tak jak Chrystus , obnażonych i pozbawionych dóbr materialnych , wartości i tradycji !
Dlaczego wspłóczesność tak wytrwale walczy z ludzkimi odruchami prywatności i wstydu? Dlaczego tak systematycznie odbiera nam się prawo do oddania siebie Bogu od psychiki aż po ciało ?
Im dalej zagłębiam się w rozważanie Twojej męki , najmiłosierniejszy Jezu , tym lepiej poznaję miłość i nieskończone miłosierdzie Twoje , jakie mi okazałeś w czasie tych strasznych cierpień. Moimi niewiernościami odnawiałem jeszcze Twoje rany i potęgowałem gorycz męki .Nie dopuść Panie proszę , aby ta wielka ofiara Boskiego miłosierdzia była dla mnie daremna.



STACJA XI - PAN JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY.



Nasze świadectwo byłoby niedopuszczalnie ubogie, gdybyśmy my sami, jako pierwsi nie byli tymi, którzy kontemplują oblicze Chrystusa.
Rozpoczyna się egzekucja. Na Kalwarii słychać stukot młotków wbijających gwoździe w ręce i nogi . W wyobraźni widzę Cię , Jezu , jak dobrowolnie kładłeś się na drzewo krzyża jako bezbronna ofiara. Kaci w okrutny sposób krępowali Twoje ciało , krew trysnęła z nowych ran, napięte ścięgna i mięśnie drgały. A kiedy podniesiony wraz z krzyżem zawisłeś między niebem a ziemią , cierpienia Twoje Jezu , przechodziły wszelkie ludzkie wyobrażenie. Jego męka nadal trwa w tylu różnych formach w życiu ludzi.
Panie wielbię Cię z całych moich sił , żeś przez swój krzyż odkupiłeś cały świat . Wpatrując się w Twoją twarz Panie , którą tak dobrze zna Twoja matka, którą otarła Weronika , która wywyższona została na krzyżu , przeniknięta cierpieniem dociera do mnie , że to wszystko dla mnie. Czy jestem tego wart ?
panie Jezu z miłością całuję krzyż , na którym umierasz . To przecież mój znak . Z wiarą zawieszam go na szyi , na ścianie mego mieszkania , w szkole , w sali szpitalnej i wszędzie tam gdzie mnie posyłasz , gdzie żyją i pracują Twoi przyjaciele. Niech wszystkim przypomina o Twojej miłości.



STACJA XII – PAN JEZUS NA KRZYŻU UMIERA.


W chwili , gdy utożsamia się z naszym grzechem „ opuszczony „ przez Ojca , Jezus , „ opuszcza „ samego siebie, oddając się w ręce Ojca.
Przeszło trzy godziny wisiałeś Jezu , na krzyżu w okrutnej męczarni. Ciężar osłabionego męką i upływem krwi ciała , nie pozwalał na swobodne oddychanie. W duchu rozmawiałeś z Ojcem niebieskim.. Nagle drgnąłeś , skierowałeś wzrok ku niebu , z uczuciem dziecięcej ufności i miłości zawołałeś potężnym głosem „ Ojcze w Twoje ręce oddaję ducha Mego „ . potem skłoniłeś głowę i skonałeś. Wykonałeś wszystko !Nie było cudu ani nadzwyczajnych zjawisk. Nikt nie widział spektakularnego zejścia z drzewa kaźni. Jezus umiera w ciszy. Opuszczenie , które przeżywa Jezus , zawiera w sobie samotność wszystkich ludzi całego świata wszechczasów. Samotność wygnanych , sieroctwo zepchniętych na margines , niezrozumienie posłanych w imię Kościoła , cierpienie biednych , głód , choroby, bezsensowne śmierci niewinnych ludzi z powodu wojen i przemocy.
Panie mój , w milczeniu klękam przed Twoim krzyżem...
Nigdy nie zdołam dostatecznie podziękować Ci za to , co dla mnie uczyniłeś . Swoje Ciało i Krew pozostawiłeś nam na zawsze w bezkrwawej ofierze Mszy świętej. Wierzę , że każda Msza święta jest ofiarą Twojej męki , śmierci i zmartwychwstania. To Ty Sam ofiarowujesz się za grzeszników Ojcu.




STACJA XIII - PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA .


Tylko wiara , jaką wyznaje piotr , a wraz z nim Kościół wszystkich czasów , trafia odpowiedzią w sedno prawdy , przenikając do głębi Tajemnicy „ Ty jesteś Mesjasz , Syn Boga żywego „.
Znaleźli się dobrzy ludzie , aby ciało Twoje , zdjąć z krzyż i złożyć w grobie. Józef z Arymatei i Nikodem z największą czcią wyjęli gwoździe , zdjęli cierniową koronę , ciało owinęli w prześcieradło i złożyli na ręce Matki Najświętszej. Jej spieczone wargi wypowiadały słowa : „ Oto ja służebnica Pańska , niech mi się stanie według słowa Twego .”Panie Jezu , są w życiu takie chwile , jak ta z Golgoty. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić bólu i cierpienia, które wypełniają serce. pozostaje milczenie.
Gdy wszystko się udaje , łatwo jest składać deklaracje o sile mojej wiary. Wszędzie wtedy widzę cuda , wielokrotnie dziękuję , wszystko ofiarowuję i wierzę szczerze. Ale teraz , gdy zdejmują z krzyża Twoje święte ciało , zwyciężają we mnie ciemności. Nie dostrzegam już cudów , nie potrafię dziękować . Ale Twoja ofiara nie jest daremna . ona jest zdolna wskrzesić każdą miłość. W miłości nie ma przegranej. Miłość nie umiera. Myślimy tu Jezu o swojej śmierci, o chwili , gdy nic już nie będziemy mogli zrobić , niczego nie zmienimy, niczego nie poprawimy , nikomu już nie pomożemy , nikomu już nie przebaczymy...




STACJA XIV - PAN JEZUS DO GROBU ZŁOŻONY



A czyż zadanie kościoła nie polega właśnie na tym , że ma on odzwierciedlać światłość Chrystusa we wszystkich epokach dziejów i sprawiać , aby blask Jego Oblicza zajaśniał także pokoleniom nowego tysiąclecia ?
Panie Jezu , wraz z twoimi przyjaciółmi staję przy grobie. Jest mi smutno. Czy ludzie muszą umierać / Dlaczego czeka nas taki smutny koniec? Odejście kogoś bliskiego rodzi w nas smutek. Ale to nie koniec. Śmierć to początek nowego życia z Bogiem , to jakby otwarcie drzwi prowadzących do wieczności. Tu nie kończy się droga , chociaż stoimy przed ostatnią stacją . Dopiero przy niej misja naszego chrześcijaństwa rozjaśniona zostaje światłem Zmartwychwstania. Dopiero w tym miejscu , w miejscu złożenia najświętszego Ciała , nabieramy pewności , że Dobra Nowina została już wypełniona. Pusty grób w poranek zmartwychwstania wyjaśnił wszystkie wątpliwości. Jezu , jesteś rzeczywiście ziarnem pszenicznym , złożonym w ziemi. Tylu już odważnych chrześcijan nie bało się śmierci , która stała się zalążkiem życia dla innych. Tylu ludzi umiera codziennie , aby życie mogło trwać dalej.


odp czy to o to chodzi?
2010-02-25T16:05:09+01:00
STACJA I - Piłat wydaje wyrok na Jezusa

Piłat musiał podjąć decyzję. Od jednego jego zdania zależał los Jezusa. Mógł Mu dać wolność lub mógł Go pozbawić życia.

STACJA II - Pan Jezus przyjmuje krzyż

Krzyż to trudne dobro. Na drodze życia ciągle jesteśmy w zasięgu dobra łatwego, które nas ciągnie ku sobie i chce nas zniewolić. Dobro łatwe - często jest pokusą. Dobro trudne - budzi lęk i nie mamy ochoty sięgać po nie. Ono wydaje się za drogie. Ono kosztuje

STACJA III - Pan Jezus upada pod ciężarem krzyża

Ciężar krzyża jest ponad Twoje siły, Panie. Oto leżysz na ziemi. Zdecydowałeś się na kroczenie drogą ofiary i chcesz nas przekonać, że tylko na niej możemy autentycznie wzrastać.

STACJA IV - Jezus spotyka Matkę

Panie, miałeś wspaniałą Matkę, najwspanialszą z kobiet, jakie żyły na ziemi. Rozumieliście się bez słów. Ale i w Waszym spotkaniu były bolesne nieporozumienia. Pamiętasz, Panie, jak mając dwanaście lat zostałeś w świątyni, a Ona szukała Ciebie z bólem serca?

STACJA V - Szymon z Cyreny pomaga Chrystusowi

Nikt dobrowolnie nie pomógł Ci, Panie. Uczynił to pod presją żołnierzy Szymon. Ulicą przechodziło wielu pobożnych Żydów i niejeden rozpoznawał w Tobie słynnego proroka i dobroczyńcę. Nikt jednak nie podszedł, nie zaproponował pomocy w dźwiganiu krzyża. Byłeś już skompromitowany i nie należało się Tobą zajmować.

STACJA VI - Święta Weronika ociera twarz Jezusa

Weronika widziała ulice pełne ludzi, widziała żołnierzy, trzech skazańców, ale w tym obrazie dostrzegła to, co najcenniejsze - Twoją twarz. Tylu ludzi od kilku godzin robiło wszystko, by ją zniekształcić - bili pięściami, pluli, policzkowali, ranili cierniem. Zdawało się im, że niszcząc Twoją twarz, pełną dobroci i przebaczenia, zgaszą światło, bo chcą żyć w ciemności i działać w ciemności.

STACJA VII - Drugi upadek Chrystusa

Drugi raz usiłowałeś powstać z ziemi. Przy pomocy rąk żołnierzy udaje się to. Tylu ludzi się gorszy Twoją słabością. Ty wiesz, Panie, że na ziemi wszyscy gardzą słabym.

STACJA VIII - Jezus upomina matki

Upomnienie. Trudno je przyjąć i trudno je przekazać. Buntujemy się, gdy inni nas upominają, sami też nie mamy ochoty upominać. Ty, Panie, słaby, cierpiący, na trzy godziny przed śmiercią upominasz napotkane jerozolimskie matki.

STACJA IX - Jezus ponownie upada

Znamy ideał pięknego życia. Nie dostrzegamy jednak ludzi, którzy ten ideał realizują. Jest ich zbyt mało, by można ich było spotkać na co dzień. Stając przy Tobie, Panie, odkrywamy, jak trudno jest w pewnych sytuacjach trwać w realizacji ideału.

STACJA X - Jezus odarty z szat

Nagość Twoja, Panie, zmusza do zastanowienia nad nagością, którą wykorzystuje świat do budzenia i karmienia pożądliwości ciała. Pożądanie - wielki dar decydujący w dużej mierze o miłości mężczyzny do kobiety i kobiety do mężczyzny, tak często jest dziś wykorzystywany wyłącznie do zabawy. Młodość, to czas brania odpowiedzialności za ten dar.

STACJA XI - Pan Jezus przybity do krzyża

Spoglądając na scenę Twego krzyżowania, chcemy, Panie, prosić Cię o dar właściwego spojrzenia na okrucieństwo. Tak często świat odsłania przed nami sceny straszne, w których człowiek zadaje cierpienie człowiekowi. Tyle gwałtu, nienawiści, okrucieństwa.

STACJA XII - Pan Jezus umiera na krzyżu

Panie umierający na krzyżu - Tak często przedstawiają nam chrześcijaństwo jako religię piękną, pełną Bożego błogosławieństwa, opieki nieba i życia z rąk Opatrzności. Tymczasem ta Twoja droga wcale nie jest taka wygodna, miła, łatwa.

STACJA XIII - Ciało Chrystusa zdjęte z krzyża

Panie, mogłeś jeszcze tak dużo dobrego uczynić. Tysiące chorych czekało na uzdrowienie, głodni - na chleb z Twej ręki, goście weselni - na dobre wino. Byłeś w pełni sił, zrezygnowałeś z tak wielkiej ilości dobra. To nie jest racjonalne.

STACJA XIV - Pan Jezus złożony do grobu

Panie, w tym grobie czekało Twe Ciało na Zmartwychwstanie. Kiedy opuściło grób, było już poza zasięgiem rąk ludzi złych, których wciąż jest tak wiele na tym świecie. Ręce Kajfasza, Annasza, Piłata, Heroda, Judasza, żołnierzy z plutonu egzekucyjnego już Cię nie mogły dosięgnąć. Byłeś natomiast w zasięgu rąk ludzi dobrych: Matki, Piotra, Magdaleny, Jana, Tomasza, uczniów z Emaus.