Odpowiedzi

2010-03-10T19:54:15+01:00
Czekałam w domu sama.Czekałam na tatę,który za parę minut miał wrócić z wywiadówki.Bardzo się bałam.Myślałam,że mi dobrze idzie w szkole na koniec zaś się okazało,ze mam pięć jedynek i zachowanie dobre.Bałam się tego,że jak tata wróci ze szkoły będzie na mnie krzyczał.Siedziałam nic nie robiąc i patrząc się w wyłączony telewizor."Jak tata wróci powie,że się na mnie zawiódł"-myślałam.A szczerze tego bym nie zniosła.Nagle poczułam łzy spływające po policzku.Bałam się.Usłyszałam nagle dźwięk otwieranych drzwi.Zaczęłam się trząść.To mama...Myślałam,ze nadeszła ta chwila a to na szczęście tylko mama.Przytuliłam się do niej i zaczęłam opowiadać jak to było.Gdy nagle po raz kolejny usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi.tym razem to był tata.Wszedł do kuchni położył kartkę z ocenami na stole.Usiadł i patrzył się na mnie.Ja zaczęłam płakać i przytuliłam się do niego.Tata uśmiechną się i powiedział,że te jedynki co mam to są z wychowania fizycznego więc nie jest tak źle.wtedy poczułam ulgę i przytuliłam się do taty jeszcze mocniej.

Mam nadzieję,że pomogłam:)
1 1 1
2010-03-10T20:31:53+01:00
Nadeszła tak niechciana chwila,dzień wywiadówki.myślałam że mama która tylko czasami jest zła na mnie za złe oceny pójdzie na zebranie lecz musiała iść nagle do pracy.tata który jest wyczulony na oceny poniżej 4 miał iść na wywiadówkę.zbladłam wtedy jak ściana ponieważ ostatnio nie przykładałam się do nauki.gdy tata zakładał kurtkę i wyjeżdżał do szkoły ręce drżały mi jak oszalałe.po 3 godzinach tata wrócił i stwierdził że radze sobie nie najgorzej.poczułam się tak jakby mi skrzydła urosły.po tej pochwale szybko zabrałam się do nauki.