Odpowiedzi

2010-02-25T19:58:19+01:00
Pieta G. Belliniego - analiza obrazu.
Pieta to jedno z pierwszych arcydzieł G. Belliniego. Biorąc pod uwagę niezaprzeczalną doskonałość obrazu i wyraźną dojrzałość twórczą, specjaliści przesuwają datę jego powstania na rok 1465. Jest to obraz o wymiarach 86 x 107 cm wykonany farbami wodnymi na desce. Obecnie znajduje się w muzeum Pinacoteca di Brera w Mediolanie.
Prawie całą powierzchnię płótna zajmują postaci: centralnie usytuowany Chrystus i podtrzymujący go: Matka Boska stojąca po jego prawej stronie, i lewej zaś - św. Jan. Chrystus przedstawiony jest w pozycji poziomej, co sprawia wrażenie, jakby jeszcze żył. Jego głowa namalowana została za pomocą ciemnobrązowych barw - takiego samego koloru są długie i kręcone włosy. Nieco ciemniejsza wydaje się być cierniowa korona otaczająca jego głowę. Nagi, blady tors Chrystusa kontrastuje z czerwonymi ranami. Uwagę zwracają przede wszystkim jego przepięknie namalowane dłonie, nabrzmiałe widocznymi żyłami z wyraźnymi, okrągłymi ranami pozostałymi po przebiciu ich gwoźdźmi. Bladosina twarz Chrystusa z zamkniętymi oczami wyraża raczej rezygnacje i zmęczenie niż ból. Zwrócona jest w prawo, w stronę matki. Blade nagie ciało Jezusa skontrastowane zostało z kolorem szat otaczających go ludzi.
Matka Boska podtrzymująca syna i przytulająca jego głowę pomimo wieńczących ją cierni, wpatruje się w swoje dziecko wzrokiem pełnym bezgranicznej rozpaczy i bezradności. Stojąc bokiem, jedną ręką podtrzymuje zranioną dłoń syna. Mistrzostwo G. Belliniego można dostrzec w rysunku i kolorycie tych dwóch rąk - dłoni Matki Boskiej, o żywszej barwie żyje - zaś skrwawiona ręka Jezusa, blada i bezwładna, pochodzi jakby już nie z tego świata. Te pełne ekspresji ręce odgrywają tu podstawową rolę. G. Bellini maluje je z całą doskonałością swego talentu, inspirując się być może rzeźbami Donatella. Postać Marii przedstawiona została za pomocą trzech barw - czarnej tkaniny okrywającej jej głowę, ciemnokremowego zawoju obramowującego jej twarz oraz łagodnej, stonowanej czerwieni sukni.
Św. Jan znajdujący się w nieco większym oddaleniu od Chrystusa, twarz odwraca od niego, patrzy gdzieś w przestrzeń, a jego oczy zdają się wyrażać zdumienie zaistniałą sytuacją. Włosy skręcone w nienaturalnie wijące się loki przepełnione są blaskiem. Ta postać wydaje się najmniej tragiczną, a efekt taki wywołuje kolorystyka - ciemnozielona szata apostoła, opadając miękkimi fałdami z jego ramion, harmonijnie wpisuje się w całość obrazu, kontrastując z bladym ciałem Chrystusa.
Postaci zajmują prawie całą powierzchnię płótna, pozostawiając jedynie niewielkie fragmenty przestrzeni, które malarz wypełnia pejzażem. Widoczne są zarysy miasta, do którego wiedzie wąska, kręta, rozwidlająca się droga. Tłem dla postaci uczynił malarz delikatne obłoki, które przyjmują wydłużony kształt, odpowiadając w ten sposób liniom widniejącej na pierwszym planie trumny. Ich schematyczność wydaje się podyktowana pragnieniem malarza, by uwaga widza nie skupiała się na szczegółach, lecz na trzech centralnych postaciach. Wspomniana trumna, na której odczytać można podpis G. Belliniego, stanowi rodzaj swoistej granicy między oglądającymi i świętymi postaciami, jest barierą oddzielającą sferę sacrum od profanum.
2 1 2
2010-02-25T19:59:30+01:00
Pieta G. Belliniego - analiza obrazu.
Pieta to jedno z pierwszych arcydzieł G. Belliniego. Biorąc pod uwagę niezaprzeczalną doskonałość obrazu i wyraźną dojrzałość twórczą, specjaliści przesuwają datę jego powstania na rok 1465. Jest to obraz o wymiarach 86 x 107 cm wykonany farbami wodnymi na desce. Obecnie znajduje się w muzeum Pinacoteca di Brera w Mediolanie.
Prawie całą powierzchnię płótna zajmują postaci: centralnie usytuowany Chrystus i podtrzymujący go: Matka Boska stojąca po jego prawej stronie, i lewej zaś - św. Jan. Chrystus przedstawiony jest w pozycji poziomej, co sprawia wrażenie, jakby jeszcze żył. Jego głowa namalowana została za pomocą ciemnobrązowych barw - takiego samego koloru są długie i kręcone włosy. Nieco ciemniejsza wydaje się być cierniowa korona otaczająca jego głowę. Nagi, blady tors Chrystusa kontrastuje z czerwonymi ranami. Uwagę zwracają przede wszystkim jego przepięknie namalowane dłonie, nabrzmiałe widocznymi żyłami z wyraźnymi, okrągłymi ranami pozostałymi po przebiciu ich gwoźdźmi. Bladosina twarz Chrystusa z zamkniętymi oczami wyraża raczej rezygnacje i zmęczenie niż ból. Zwrócona jest w prawo, w stronę matki. Blade nagie ciało Jezusa skontrastowane zostało z kolorem szat otaczających go ludzi.
Matka Boska podtrzymująca syna i przytulająca jego głowę pomimo wieńczących ją cierni, wpatruje się w swoje dziecko wzrokiem pełnym bezgranicznej rozpaczy i bezradności. Stojąc bokiem, jedną ręką podtrzymuje zranioną dłoń syna. Mistrzostwo G. Belliniego można dostrzec w rysunku i kolorycie tych dwóch rąk - dłoni Matki Boskiej, o żywszej barwie żyje - zaś skrwawiona ręka Jezusa, blada i bezwładna, pochodzi jakby już nie z tego świata. Te pełne ekspresji ręce odgrywają tu podstawową rolę. G. Bellini maluje je z całą doskonałością swego talentu, inspirując się być może rzeźbami Donatella. Postać Marii przedstawiona została za pomocą trzech barw - czarnej tkaniny okrywającej jej głowę, ciemnokremowego zawoju obramowującego jej twarz oraz łagodnej, stonowanej czerwieni sukni.
Św. Jan znajdujący się w nieco większym oddaleniu od Chrystusa, twarz odwraca od niego, patrzy gdzieś w przestrzeń, a jego oczy zdają się wyrażać zdumienie zaistniałą sytuacją. Włosy skręcone w nienaturalnie wijące się loki przepełnione są blaskiem. Ta postać wydaje się najmniej tragiczną, a efekt taki wywołuje kolorystyka - ciemnozielona szata apostoła, opadając miękkimi fałdami z jego ramion, harmonijnie wpisuje się w całość obrazu, kontrastując z bladym ciałem Chrystusa.
Postaci zajmują prawie całą powierzchnię płótna, pozostawiając jedynie niewielkie fragmenty przestrzeni, które malarz wypełnia pejzażem. Widoczne są zarysy miasta, do którego wiedzie wąska, kręta, rozwidlająca się droga. Tłem dla postaci uczynił malarz delikatne obłoki, które przyjmują wydłużony kształt, odpowiadając w ten sposób liniom widniejącej na pierwszym planie trumny. Ich schematyczność wydaje się podyktowana pragnieniem malarza, by uwaga widza nie skupiała się na szczegółach, lecz na trzech centralnych postaciach. Wspomniana trumna, na której odczytać można podpis G. Belliniego, stanowi rodzaj swoistej granicy między oglądającymi i świętymi postaciami, jest barierą oddzielającą sferę sacrum od profanum.

Myślę,że dobrze napisane. :)
2 1 2