Odpowiedzi

2010-02-25T20:21:30+01:00
Jest to skopiowane możesz to skrócić :)


W zasadzie jestem zwolennikiem eutanazji. Uważam, że nikt nie ma prawa skazywać mnie na życie, jeśli sobie tego nie życzę, np: nie życzę sobie abym cierpiał z powodu głodu, mrozu, braku środków finansowych, nieuleczalnej choroby (jeśli nie wierzę w lekarzy i cuda, które czasami się zdarzają). Nikt nie ma prawa zmuszać mnie abym cierpiał, jeśli jednak tak bardzo komuś na tym zależy to niech stworzy mi godne warunki do cierpienia i przeżywania egzystencji w sposób zapisany w jakimś tam prawie. Eutanazja - "dobra śmierć" – to zadanie śmierci osobie nieuleczalnie chorej umotywowane skróceniem jej cierpień. Eutanazja jest pojęciem przede wszystkim z dziedziny etyki (zwłaszcza bioetyki) i prawa. W związku z powyższym niech żaden polityk ani wielebny nie wtrąca się w moje życie, jeśli natomiast prawo zakazuje "dobrej śmierci" należy koniecznie wprowadzić je w życie. Koniecznie ulżyć mojemu cierpieniu. Jednego czego nie rozumie to skazywanie cierpiącego na śmierć głodową. Eluana umarła z głodu i pragnienia. Oczywiste przegięcie. Na pewno można było zakończyć jej życie w sposób łagodniejszy. Eutanazja tak, pastwienie się nad ciałem, nie. Nie znam się na tym, być może Eluana nie odczuwała głodu ani pragnienia, nie mam pojęcia. Jedno jest pewne, można się spodziewać nieuczciwych zabiegów dla korzyści majątkowych lub innych, etc. Niestety w każdej dziedzinie życia pojawia się dobro i zło. Tak jakoś się to poukładało proszę państwa, idealny świat istnieje tylko na broszurkach rządowych, religijnych, sektach oraz wyobraźni.
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-25T20:30:36+01:00
Eutanazja jest szerokim pojęciem, za którym ciężko jest się jednoznacznie opowiedzieć będąc "za" lub "przeciw". Biorąc pod uwagę różne rodzaje eutanazji ciężko jest mi powiedzieć, czy jest to dobre rozwiązanie. Osoba nieuleczalnie chora, cierpiąca jest niewątpliwie zmęczona takim życiem i byciem "ciężarem" dla swojej rodziny, w takim przypadku bardzo często rozważana jest eutanazja na życzenie takiej osoby, ale czy jest to dobrym rozwiązaniem? Jestem zdecydowanie przeciw eutanazji, jeżeli to rodzina decyduje się na taki krok, a nie osoba, której to dotyczy, gdyż moim zdaniem każdy ma prawo do życia i w żadnym wypadku o śmierci nie powinna decydować druga osoba. Biorąc pod uwagę aspekt religijny i to, że jestem katoliczką, a eutanazja jest niezgodna z "prawem bożym" nie zdecydowałabym się na taki krok mimo wszystko. Należy się również zastanowić na tym, cze jeżeli eutanazja zostałaby zalegalizowana, świat nie zacząłby nadużywać tego wybierając dość łatwy sposób na śmierć? Podsumowując, jestem osobą z negatywnym nastawieniem do pojęcia "eutanazja" i zdecydowanie nie popieram tego.