Odpowiedzi

2010-02-26T19:51:13+01:00
Pewnego dnia postanowiłem zbudować rakietę. Pomyślałem , że będzie fajnie polecieć w kosmos.Więc zacząłem budować mój kosmiczny pojazd. Myślałem i myślałem jak ma wyglądać i w końcu skończyłem. Spakowałem potrzebne rzeczy i pożywienie. I odpaliłem rakietę. Miałem dużo przeszkód , ale je pokonałem. Kiedy dotarłem na planetę było tam cicho , ale po pewnym czasie rozległ się krzyk i był to krzyk dzieci kosmitów. Były one zielono różowe w czarne lub inne kropki. Ujrzałem tam jeszcze prześliczną księżniczkę jakby była uwięziona i tak było. Kiedy tylko się o tym dowiedziałem to zaraz gdy weszła do wieży wdrapałem się tam przy pomocy liny i ją uwolniłem. Po uwolnieniu wszystko jej opowiedziałem skąd jestem i co mnie tu sprowadza. Wsiedliśmy do pojazdu i natychmiast wróciliśmy. I zawiozłem ją do zamku gdzie ojciec jej król martwił się o nią. Urządził przyjęcie i mi podziękował. Wróciłem do domu i wszystko opowiedziałem rodzicom , a także postanowiłem zostać w przyszłości kosmonautą i odwiedzić jeszcze kiedyś księżyc.
28 1 28
2010-02-26T20:03:14+01:00
Nie dostałabyś dżemu dziś nawet gdy byś chciała-powiedziała królowa.-istnieje zasada: dżem jutro ,dżem wczoraj.....ale żadnego dżemu dziś.
-Ale czasem musi zdarzyć się, że będzie dżem dziś-zaoponowała Alicja
-nie nie może się tak zdarzyć-powiedziała królowa-dzem jest co drugi dzień,a dziś nie jest drugi dzień,prawda?L.Karol , Alicja po drugiej stronie lustra.
14 2 14