Odpowiedzi

2010-02-27T13:23:04+01:00
Tren XIV jest jednym z 19 utworów napisanych przez Jana Kochanowskiego po śmierci 2 i pół letniej córki Orszuli. Treny to gatunek poezji żałobnej o charakterze elegijnym, wyrażające żal z powodu czyjejś śmierci, rozpatrujące czyny i myśli zmarłego oraz zawierające pochwale jego zalet i zasług. Treny Kochanowskiego są świadectwem dramatu rodzinnego, bólu i rozpaczy rodziców. Wyrażają kryzys światopoglądu poety i humanisty. To on pierwszy poświęcił ten gatunek poezji dziecku, co w XVI w. było nietypowe.
Tren XIV posiada budowę stychiczna (nie ma zwrotek), składa się z 18 wersów po 13 sylab. Występują rymy parzyste. Napisany jest stylem patetycznym, który podkreśla tragedię ojca. Autor sprawia, że podmiotem lirycznym bywa i on i jego córka. Występują liczne przerzutnie i epitety, mające na celu przybliżenie sytuacji bohatera.
Utwór rozpoczyna pytanie retoryczne, które odwołuje się do mitu o Orfeuszu i Eurydyce, w którym Eurydyka córka bohatera wcześnie umiera, a zrozpaczony ojciec wędruje do świata umarłych po to, aby Bóg podziemia- Pluton przywrócił ją do życia. Kochanowski porównuje się do Orfeusza i ma nadzieję ze uda mu się dotrzeć do Boga i zmiękczyć jego serce poezją. W ten sposób podkreśla glebie cierpienia, tęsknotę i miłość do swojego dziecka. Wciąż ma nadzieje, ze Bóg okaże laskę i Orszulka wróci. Zwraca się o pomoc do lutni będącej uosobieniem poezji, aby wspierała go i dodawała otuchy. Możemy również zauważyć zwątpienie w wiarę chrześcijańska, gdyż uważa ze jego córka jest w Hadesie, a nie w Raju, zaś bogiem umarłych jest Pluton. W przedostatnim wersie pojawia się pytanie retoryczne „Cóż temu rzec?”, Które świadczy o beznadziejnym położeniu autora.
W trenie XIV Jan Kochanowski wyraża tęsknotę, żal, rozpacz i ból z powodu zgonu córeczki. Na początku ma nadzieje ze swoja twórczością doprowadzi do jej powrotu. Oczekuje współczucia, pomocy i pocieszenia. Pod koniec utworu poeta zaczyna rozumieć, ze Orszulka już nie wróci i twierdzi, ze gdyby zszedł do podziemia to by tam został ze swoja „niedoszłą jagodą”, tak wiec pragnie śmierci, aby się spotkać z najdroższym mu dzieckiem oraz uzyskać ukojenie i spokój.
W cyklu trenów przedstawił Orszulkę jako dziecko posłuszne, dobrze wychowane, skromne, nierozpieszczone oraz potrafiącym „śpiewać, mówić, rymować jako co uczone”. Można wywnioskować, ze była jego największa miłością, a jej przedwczesna śmierć wywołała u niego kryzys wiary w ideały humanizmu, a tragedia, jaka przeżył spowodowała, ze zwątpił w renesansowy optymizm, radość życia oraz wartość stoickiego spokoju i opanowania. Jego utwory są pełne ojcowskiej miłości i smutku, co budzi w nas współczucie do jego rozpaczy.
3 3 3