Odpowiedzi

2010-02-27T15:21:24+01:00
Pewnego dnia razem z moim ulubionym kolegą Tomkiem dziwnym zbiegiem okoliczności wylądowaliśmy na bezludnej wyspie. Na początku byliśmy oszołomieni gdyż tak na prawdę nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy. Postanowiliśmy poszukać kogoś, kto mógłby nas poinformować gdzie się znajdujemy.
Na początku przeszliśmy całą wyspe. Szybko zorientowaliśmy się, że nie ma to żadnej żywej duszy. Wtedy Tomek bez wahania uświadomił mi, że jesteśmy na bezludnej wyspie. Nie mieliśmy nic. Ani telefonu, ani kompasu, ani pożywienia na kolejne dni. Zmartwiłem się trochę, ponieważ nie wiedziałem jak stąd wydostać się z powrotem do domu.
Nadszedł wieczór, na szczęście ciepły. Zrobiliśmy się bardzo głodni, gdyż nie jedliśmy cały dzień. Postanowiliśmy udać się w dźungle, która była na wyspie, w poszukiwaniu jedzenia. Nie znaleźliśmy naszych ulubionych przysmaków, lecz kilka owoców, które dało się zjeść. Następnie udaliśmy się z powrotem w miejsce, gdzie planowaliśmy spędzić noc. Znaleźliśmy dwa kamienie i postanowiliśmy rozpalić ognisko. Trochę to nam zajęło, jednak udało nam się. Przy rozpalonym ognisku zaczęliśmy opowiadać sobie różne ciekawe, śmieszne a czasem straszne historyjki. Wcale nie było tak źle jak nam się wydawało na początku.
Rano gdy się obudziliśmy, obok nas znajdowali się zatroskani, a zarazem szczęśliwi rodzice, którzy całą noc nas szukali. Tego dnia nie zapomnę nigdy w życiu. Chciałbym jeszcze raz przeżyć taką przygodę.


/mam nadzieję, że się podoba:)
1 5 1