Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-02-27T19:08:31+01:00
Na początek poznawania austriackich gór doskonale nadaje się przedalpejski szlak dalekobieżny 04. Prowadzi on z Wiednia do Bad Reichenhall i można go kontynuować idąc szlakiem Maksymiliana przez Bawarię do Bregencji. Ten przyjazny rodzinom szlak w żadnym punkcie nie przekracza wysokości 2.000 m n.p.m. Jednak przy wysokościach przekraczających 1.000 m n.p.m. (Salzkammergut, bawarskie przedgórze Alp) wymaga dosyć dobrej kondycji i pewnego kroku bez zawrotów głowy i lęku wysokości. Polecamy szczególnie odcinek między Ybbstal i Ennstal, gdzie punktem startowym jest Waidhofen an der Ybbs, skąd szlak biegnie dalej przez Maria Neustift i Ternberg nad rzeką Enns do Molln. Trasę można przejść w trzy dni. Po drodze czekają piękne widoki, najpierw na dolinę Dunaju na północy, potem na góry Totes Gebirge i góry Sengsen na południu. Jej atutem jest łagodny przebieg przez lasy, górskie łąki przedgórzy Alp, przez region zwany Eisenwurzen ze względu na dawne wydobycie rudy żelaza. Stare kuźnie świadczą o powszechnej w XIV w. obróbce tego kruszcu.

Oprócz przemierzania pagórkowatych terenów podczas wyprawy nadarzy się okazja do poznania w krótkim czasie kilku najpiękniejszych terenów nadrzecznych w Austrii: długie odcinki trasy biegną wzdłuż potoku Ramingbach, rzeki Enns i Steyr. Idąc przez malownicze lasy łęgowe nad rzeką Steyr wędrowcy docierają do punktu końcowego, czyli miasteczka Molln, znanego jako centrum badawcze „Parku Narodowego Alp Wapiennych“. Jeśli po trzech dniach wędrówki ktoś poczuje niedosyt, może z tego miejsca wyruszyć na wycieczkę do pobliskich gór Sengsengebirge, z piętrzącymi się od strony północnej 600-metrowej wysokości ścianami skalnymi.
Bardziej sportowy jest tzw. południowo-alpejski szlak dalekobieżny 03. Trasa od południowo-styryjskiej krainy wina, przez Karawanki i Alpy Karnickie do pasma Dolomitów, prowadzi w większości przez tereny wysokoalpejskie. Najpopularniejszy jest odcinek Karnischer Höhenweg, biegnący w górę i w dół wzdłuż granicy z Włochami. Na całą trasę od przełęczy Plöcken do miasteczka Sillian w Tyrolu Wschodnim trzeba zaplanować pięć do siedmiu dni. Wapienne skały przeplatają się z zielonymi łąkami – a pysznego, domowego, produkowanego w regionie sera nie powinno zabraknąć w żadnym prowiancie.

Długie odcinki trasy prowadzą przez dawne pola bitewne I wojny światowej, dlatego dziś ta część szlaku, na której znajdują się dawne bunkry i okopy, nazywana jest „Via de la Pace“. Największą atrakcją Alp Karnickich jest budowa geologiczna – nie ma drugiego miejsca z warstwami skalnymi z tak odległych epok, zgromadzonymi na stosunkowo niewielkim obszarze. Skamieliny z muszlami, ramienionogami i liliami wodnymi świadczą o tym, że region ten przed 365 mln lat był rafą koralową w pradawnym morzu. Ścieżki geologiczne, tzw. „Geo-Trails“, przykładowo wokół malowniczego jeziora Wolayer See, przekazują za pośrednictwem tablic wiedzę na temat skamieniałych świadków przesunięć tarcz kontynentów, jakie miały miejsce na przestrzeni milionów lat.
Jeśli kogoś kuszą wyższe góry i dłuższe wyprawy, powinien wybrać się na dalekobieżny szlak Alp Centralnych 02: przebiega on przez Austrię na osi wschód-zachód na 1.250 km, a najwyższe wzniesienie znajduje się w Wysokich Taurach. Ponieważ szlak prowadzi przez lodowce i wymaga doświadczenia w chodzeniu po górach, jako alternatywę przedstawiamy „Rundę wokół Dzwonnika“: jak sama nazwa wskazuje, ten szlak trekkingowy okrąża najwyższy szczyt Austrii, Großglocknera (3.798 m), przy czym nie ma na nim żadnych przejść przez lodowce czy też wspinaczki na linach. Punktem wyjściowym siedmiodniowej wyprawy jest gmina Parku Narodowego Kaprun, gdzie okrąża się lodowiec najpierw w kierunku południowym powyżej granicy 2000 m, potem na wschód do podnóży najdłuższego lodowca Austrii, Pasterze, w końcu na północ. Mając cały czas widok na majestatyczny szczyt wędrowcy poruszają się po terenach wokół górskich wiosek, wśród rozmaitej roślinności z alpejskimi kwiatami, takimi jak goryczka, arnika, szarotka, w towarzystwie świstaków, pardw, a przy odrobinie szczęścia nawet orłów przednich, kozic czy orłosępów brodatych. Każdy etap kończy się przy schronisku lub gospodzie z możliwością noclegu. Znaczne różnice wysokości, jakie trzeba pokonać każdego dnia (1.000 do 1.700 m), wymagają wytrwałości i pewnego kroku. Jeśli komuś zmęczone nogi odmówią posłuszeństwa, może przerwać wyprawę w końcowym punkcie dowolnego etapu i zejść do miejscowości w dolinie.

Przejdźmy od najwyższych punktów do najniżej położonego regionu: Seewinkel w Burgenlandzie. Obszar ten na wschód od jeziora Nezyderskiego, leżący na wysokości średnio 117 m n.p.m., jest częścią wschodnio-austriackiego dalekobieżnego szlaku granicznego 07, od dolno-austriackiej doliny rzeki Thaya do krainy wina w południowo-wschodniej części Styrii. Miłośnicy równin i łagodnie pofalowanych terenów mogą wędrować podczas 12 dni na trasie od Seewinkel przez Rust, potem na „trasie południowego Burgenlandu“ przez Güssing do styryjskiego miasteczka Bad Radkersburg. Najwyższy punkt trasy, szczyt Geschriebenstein, leży na wys. 884 m. Równina nie musi oznaczać monotonii – ta wyprawa prowadzi przez urozmaicone krajobrazy i regiony, od porośniętego sitowiem Seewinkel przez zbocza z winnicami, średniogórze, po wygasłe wulkany styryjskiej krainy wina. Równie ciekawie prezentują się krajobrazy kulturowe: zamek w Kobersdorf i Landsee, twierdze Lockenhaus, Güssing i Kapfenstein, czy też muzeum wina w Klöch. A propos wina: wyszynki i gospody licznie pojawiają się przy trasie zapraszając na smakołyki dla zgłodniałych i spragnionych. Ich oferta jest tak bogata, że może na tym ucierpieć nawet dyscyplina narzucona podczas wędrówki – jako rozwiązanie warto przewidzieć dłuższe postoje i dodatkowe dni na spokojne oddawanie się rozkoszom podniebienia...