Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-28T13:16:00+01:00
1)Krajobraz, który szczególnie utkwił mi w pamięci, zobaczyłam w czasie grudniowej wycieczki na Słowację. Była piękna pogoda. Słońce świeciło ostro, tak jak może świecić zimowe słońce. Nie czuło się wiatru, przynajmniej w miejscu, gdzie przebywałam. Słyszałam odległe świsty i gwizdy, to wiatr hulał wśród szczytów górskich. Widziałam kłęby śniegu przewalające się między skałami. A więc spokój, jaki wokół mnie panował, był tylko pozorny. Tam wysoko wśród szczytów wiał ostry, przenikliwy wiatr, a tumany unoszonego przez niego śniegu zasłaniały widoczność. Cieszyłam się, że mogę z daleka podziwiać to piękne zjawisko, że nie muszę się zmagać z zimnem i śniegiem. Widok był naprawdę piękny i jestem pewny, że urzekający nawet dla tych, którzy już od lat wędrują po górach. Bo przecież właśnie dla takich widoków podejmuje się trud wspinaczki. Wszędzie było biało, ale biel zupełnie inaczej wyglądała na gałęziach wysokich majestatycznych świerków, a zupełnie inaczej na surowych, nagich szczytach gór. Miałam wrażenie, że miękkie czapy zwisające z ciemnozielonych gałęzi są wręcz ciepłe, przytulne. Tak jakby stanowiły ochronę dla drzew. Natomiast płaty śniegu leżące w załomach szarych skał były zimne, nieprzyjemne. Zupełnie jakby to były dwa rodzaje śniegu. Spojrzałam wyżej. Ponad górskimi szczytami było już tylko niebo. Nie było widać żadnej, nawet najmniejszej chmury, tylko ostry, chłodny błękit.

Chciałabym to miejsce zobaczyć wiosną, kiedy śniegi na świerkach stopnieją, odsłonią się górskie szczyty, a w załomach skał pojawią się zielone plamki, wysokogórskiej roślinności.


2)Krajobraz, który ujrzałam w ostatnie wakacje, będąc w górach, zaparł mi dech w piersiach!
To było jak przebudzenie! Wspięłam się na pewien niewielki szczyt w polskich Tatrach, nabrałam głęboki oddech, otworzyłam oczy i nie chciałam ich już nigdy zamykać! Nie chciałam stamtąd odchodzić! To, co ujrzałam było tak piękne, tak czyste, nie do opisania! Polskie góry są przepiękne! Stojąc tak na szczycie góry, widziałam: przepiękne lasy, owce wypasające się na halach oraz malutkie drewniane chatki, w których górale przyrządzają, jeszcze starym sposobem- pyszne oscypki!Moją uwagę przykuły przejrzyste i niewiarygodnie czyste, górskie potoki i malownicze grzbiety gór, które były pokryte śniegiem! Powietrze tu, na górze było tak czyste, takie inne niż w mieście.... Zrobiłam kilka zdjęć tego widoku, by móc wspominać go za każdym razem, gdy włączam komputer i patrzę się na mój pulpit, na którym do dziś widnieje tapeta z moim przepięknym widokiem gór. Mam nadzieje, że kiedyś tam wrócę!


3)O cóż jest piękniejszego niż las jesienią. Przechodząc wtedy obok tych wszystkich drzew, można dostrzec wiele zwierząt i przelatujących kolorowych ptaków. Ścieżki leśne są usłane barwnymi liśćmi, które już spadły z drzew. Najbardziej okazały jest kasztanowiec, który rośnie na środku lasu i obwieszony jest przepięknymi brązowymi kasztanami. Na wysokim dębie ćwierkają wróble i sikorki. Po niewielkim murze pnie się bluszcz, który jesienią wygląda bardzo ładnie. Pod drzewami rośnie dużo grzybów, leży wiele szyszek, kasztanów, oraz pięknych liści. Nad głowami przechodniów pochylają się gałęzie leszczyny ze smacznymi orzechami. Czasem można dostrzec zwierzęta, które zbierają zapas pożywienia na zimę. Przez rozłożyste konary drzew wpadają promyki zachodzącego słońca, co czyni las jeszcze ładniejszym.
Las jest piękny cały czas ale w moim przekonaniu najładniej wygląda jesienią. Zawsze będę mile wspominać ten cudowny, kolorowy, jesienny krajobraz.
45 2 45