Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-27T21:13:42+01:00
I have never felt so frightened like that before.
It was last holiday, I spend my summer holidays with my family. Our naighbour had a dog. It was barking all the time. I didn't feel very well. I decided to come back home. I was alone. I opened the house door and come into. I switched on lights and went to my room. When I was upstairs I heard big noice downstairs. I was scared. I was thinking that it was ghost. I took a pillow and i came into my wardrobe. I left horrible. I forgot my phone. I left it in my mum's bag. I heard that somebody was coming upstairs. It was torrible when somebody opened the wardrobe's door. I saw my brother. I was crying. I shouted him that he scared me! He was laughing. he told me that ghosts don't exist.I told about it my parents. It was funny for them. Just not for me !
2010-02-27T21:17:12+01:00
Pewnego wieczora z koleżanka wymysliłysmy ze pójdziemy w nocy do starej kaplicy żeby u7dowodnic chłopaka że nie jestesmy wcale gorsze od nich . Poczekałysmy aż rodzice zasna i ruszyłysmy w droge . ścieszka znajdowała sie pośrodku lasu było ciemno i straszne . Z lasu wydobywały sie dziwne dzwieki które sprawiały ze zaczynałysmy sie coraz bardziej bac . Nagle poczułam jak upadam na ziemie gdyz podknełam sie o wystajacy korzen . Przed nami była jeszcze długa droga a las w nocy nie był wcale przyjemny latarki zaczeły szfankowac ... nim doszłysmy do celu (starej kaplicy) baterie sie rozładowały a droga powtrotna była przed nami . Gdy otwierałysmy drzwi od kaplicy one trzeszczały nagle usłyszałysmy głosny podmuch wiatry i ujawniły nam sie trzy postacie ktore znajdowały6 sie nad ziemia , niewidziałysmy co zrobic , zaczełysmy panikowac . Gdy ogarnoł nas strach Baśka powiedziała "dzwon po twojego tate niech po nas przyjedzie " . niestety nie było tam zasiegu nie miałysmy latarek i za razme nie miałysmy jak wrócic do domu . wiec jedynym rozwiazeniem w takiej sytuacji było pozostanie w kaplicy na noc nie było to za madre rozwiazanie ale innej opcji nie było , niestety. Wraz z nadjesciem świtu z wielkim szczesciem wracałysmy do domu . Gdy dotarłysmy do domu powiedziałysmy sobie ze juz nigdy nie bedziemy udowadniały chłopaka takich durnych rzeczy . :)))

czekam na najjj :))