Odpowiedzi

2010-02-28T18:57:16+01:00
Harpagon czyli tytułowy "Skąpiec" z komedii Moliera, to sześćdziesięcioletni wdowiec z Paryża, wychowujący dwójkę dzieci - Elizę i Kleanta. Jest niezwykle bogaty, ale jeszcze bardziej skąpy - pieniądze, to dla niego rzecz najcenniejsza. Dorobił się majątku poprzez zajmowanie się nielegalną lichwą, czyli pożyczaniem pieniędzy.
Nosił on okulary, był dość chudy i ubierał się skromnie, gdyż było mu żal każdego wydanego talara. Nie przykładał także zbyt wielkiej wagi do ubioru, a strojenie się uważał wręcz za przestępstwo, o czym świadczy upominanie Kleanta - "Czyż może być coś bardziej oburzającego, niż te wspaniałe stroje, w których ty paradujesz po mieście? Wczoraj musiałem wyłajać Elizę, ale ty jesteś jeszcze gorszy."
Był bardzo skąpy, przez niektórych nazywany był "najmniej ludzką istotą pod słońcem". Był zakochany w pieniądzach do tego stopnia, że zamiast trzymać je w domu, zakopał je w szkatułce w ogródku w obawie przed kradzieżą. Żałował uczciwie płacić swoim podwałdnym, nie dawał pieniędzy "dla domu", a jeśli juz musiał przekazać jakieś pieniądze na utrzymanie dobytku, dawał ich jak najmniej i wyliczał je co do grosza. Był fałszywy, bo krytykował lichwiarstwo, a w tajemnicy sam się nim zajmował, co wyszło na jaw przy pożyczce dla Kleanta. Harpagon to także złośliwiec, który często upokarzał ludzi, a szczególnie swoje dzieci - Elizę i Kleanta. ("Duża dziewczyna, nieprawdaż? Ale złe zielsko zawsze prędko rośnie.") Był także nerwowy i wybuchowy - niepokój, wieczny stres o pieniądze, dawał się we znaki wszystkim.
Harpagon bardziej sobie cenił pieniądze od ludzi, a także uczyc okazywanych przez nich: miłości, przyjaźni, szacunku. Potwierdzeniem mogłaby być ta wypowiedź: "Och,moje kochane złoto, moje biedne złoto! Mój drogi przyjacielu! Wydarto mi Ciebie; odkąd mi ciebie wydarto, straciłem podporę, pociechę, radość, wszystko skończone dla mnie, nie mam co robić na świecie." Wartości, takie jak np. miłość - dla Harpagona nie istnieją. Nie liczył się z uczuciem córki Elizy, która chciał wydać za mąż wbrew jej woli - ważne, że z pozytkiem dla niego.
Moim zdaniem Harpagon był zrzędliwym, zapatrzonym w siebie sknerą, bez jakiegokolwiek szacunku dla innych. Jego chorobliwa miłość do pieniędzy doprowadziła do tego, że był uważany za dusigrosza i starego sknerę. Oby jak najmniej tego typu "skąpców" było nam dane spotkac w swoim życiu.
2 5 2