Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-02-28T19:13:41+01:00
1.Trzęsienie ziemi w Chile
2. Aresztowanie "szefa wojskowego" ETA
3. Porwanie Włocha Sergio Cicala przez Al-Kaidę
4. Ucieczka 200 skazanych z więzienia w Chile
5. Nowy pomysł Ewy Kopacz (Minister Zdrowia) na reformę służby zdrowia
6. Wzrost poziomu rzek na terenie Polski
7. Wiadomość o budowie największego statku pasażerskiego w Polsce
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-28T19:13:43+01:00
1. Złoto Justyny Kowalczyk
2.Ostatnie testy przed sezonem (Kubic)
3. Adam Małysz, jego osiągnięcia.
4.Nadchodząca wiosna.
5.Ponad 400 osób zabitych w Chile .
6. Aresztowanie "szefa wojskowego" ETA
7. Porwanie Włocha Sergio Cicala przez Al-Kaidę
8. Ucieczka 200 skazanych z więzienia w Chile .
9. Nowy pomysł Ewy Kopacz (Minister Zdrowia) na reformę służby zdrowia .
10. Wzrost poziomu rzek na terenie Polski
11. Wiadomość o budowie największego statku pasażerskiego w Polsce
Mam tylko tyle .
1 2 1
2010-02-28T19:17:56+01:00
Polski turysta, którego przysypała lawina we włoskich Dolomitach niedaleko granicy szwajcarskiej, zmarł po przewiezieniu do szpitala - podała prasa włoska.
W chwili gdy zeszła lawina, 25-letni polski narciarz, którego nazwiska agencja nie podaje, był na stoku wraz z dwiema polskimi towarzyszkami w pobliżu Doliny Sesto Pusteria w Południowym Tyrolu. Kobiety zdołały uciec przed lawiną, ale młodego mężczyznę dosięgła, zanim dotarł do lasu.
Zdołano go odkopać spod śniegu po 40 minutach poszukiwań. Przewieziony do Trydentu, zmarł w szpitalu wskutek hipotermii mimo wysiłków lekarzy.


Usuwanie zniszczeń spowodowanych przez potoki górskie, które wystąpiły z brzegów pod wpływem nawałnicy szalejącej w nocy z piątku na sobotę i przez część dnia w sobotę, oraz lawiny ziemne i obsunięcia się gruntów potrwa na Maderze przez wiele tygodni, a nawet miesięcy. Tak ocenia sytuację dowództwo ekip saperskich i strażackich przysłanych w niedzielę z Lizbony na wyspę.
Premier Portugalii Jose Socrates, który przybył na Maderę samolotem wojskowym, zapewnił, że regionalny rząd archipelagu liczącego ponad 250 tys. mieszkańców otrzyma od metropolii "wszelką niezbędną pomoc".


Dziennikarz polityczny Andrew Rawnsley, publicysta "Observera" i autor książki, twierdzi m.in., że Brown w złości potrafi krzyczeć na współpracowników, a nawet szarpać ich za kołnierzyk. W pracy, której fragmenty opublikował w niedzielę "Observer", Rawnsley opisał, jak wściekły Brown uderzył kiedyś pięścią w fotel samochodu, a przerażony współpracownik zasłonił się w obawie przed ciosem.


Zaginął wędkarz. Szedł przez zamarzniętą rzekę
Formalnie zaginął, ale odnaleziona na krze czapka może oznaczać, że 52-letni wędkarz wpadł pod lód. Od soboty w okolicy Regalicy trwają poszukiwania mężczyzny.
Policjanci mówią, że to, co się wydarzyło w sobotę, powinno wychodzącym na lód dać do myślenia.
- Okazuje się, że w jednym miejscu lód ma 40 centymetrów, w innymi tylko kilka - mówi podkomisarz Alicja Śledziona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.


Około stu symbolicznych przedstawień Jezusa Ukrzyżowanego oraz figurek Chrystusa Frasobliwego można oglądać w Wielkim Poście na wystawie w kościele Miłosierdzia Bożego w Kielcach. Prezentowane eksponaty zostały wyrzucone lub "podrzucone" do kościołów przez właścicieli.
Wystawa "Porzucony Krzyż" powstała ze zbiorów pochodzącego z diecezji przemyskiej ks. prałata Krzysztofa Pastuszaka, proboszcza belgijskiej parafii w Longueville, wcześniej wieloletniego misjonarza na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Zebrał on krzyże głównie od swoich parafian w Belgii, a także we Francji - i przekazał je do Kielc.
Według proboszcza kieleckiej parafii Miłosierdzia Bożego, ks. Jerzego Ostrowskiego ekspozycja jest świadectwem zanikania wartości chrześcijańskich wśród mieszkańców zachodniej Europy. "Krzyż, religia, modlitwa są tam traktowane jako coś, co w życiu człowieka może mieć swoje miejsce, ale nie musi. Nad kryzysem duchowości i brakiem akceptacji dla krzyża warto pomyśleć szczególnie w kontekście Wielkiego Postu" - powiedział.

Zabrzańskie muzeum zgromadziło m.in. szereg sprzętów, ubranek, zabawek i innych sprzętów potrzebnych dawniej do odchowania śląskich dzieci. Przygotowana przez Bogusławę Brol-Pawlicką i zaaranżowana przez Bożenę Mazur czasowa wystawa przypomina m.in. że znaczną część tych przedmiotów sporządzały domowym sposobem zapobiegliwe matki i babcie.
Jak zaznaczają muzealnicy, np. ubranka, wózki, łóżeczka lub rowerki (dreirady) zwykle dziedziczono po starszym rodzeństwie, a potem odstępowano dzieciom z dalszej rodziny. Po wielu latach starsi Ślązacy często wspominają, że wszyscy w rodzinie zostali "wykolybani" w tej samej kołysce, "wywożeni" w jednym wózku lub ochrzczeni w tym samym beciku.


Puszka karmy dla kotów może się okazać skuteczną bronią w walce z plagą ropuch olbrzymich w Australii - twierdzą naukowcy z uniwersytetu w Sydney.
Ropuchy, sprowadzone z Ameryki Południowej, by zwalczać szkodniki na plantacjach trzciny cukrowej, rozmnożyły się tak licznie, że obecnie zagrażają miejscowej faunie. Dotychczas nie znaleziono skutecznego środka, mogącego zmniejszyć populację tych płazów.
Naukowcy z Sydney zaobserwowali tymczasem, że karma dla kotów rozrzucona w pobliżu stawu, zamieszkanego przez małe ropuchy, wabi mięsożerne mrówki, odporne na ich toksyczną skórę, a atakujące i pożerające małe ropuchy.
1 5 1