Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-28T20:46:31+01:00
TEKST:
Opis bohaterów:
MĘŻCZYZNA – Młody przystojny mężczyzna (30 lat), okulary i ciemne włosy, jednodniowy zarost, ubrany w czarą piżamę (t-shirt i szorty)
KOBIETA – Młoda atrakcyjna kobieta (30 lat), szczupła ale z widoczną ciążą, ubrana w sportową sukienkę nocną
SĄSIAD – Gruby mężczyzna (50 lat) niskiego wzrostu z dużym nosem i krzaczastymi brwiami, łysy z pożyczką, ubrany w spodnie od garnituru z szelkami.

Scena 01: Sypialnia we współczesnym polskim mieszkaniu. Jest noc. W łóżku śpią kobieta i mężczyzna. Mają ok. 30 lat.

Scena 02: Nagle budzi ich przerażający krzyk.
Dźwięk: Aaaaaaarrhhh!!!

Scena 03: Mężczyzna siada na łóżku i zapala lampkę na nocnym stoliku.
Kobieta [zaspana]: Co się dzieje?
Mężczyzna: Jakiś hałas od sąsiadów. Krzyk kobiety.

Scena 04: Mężczyzna wstaje i zakłada szlafrok. Kobieta słucha przyciskając ucho do ściany.
Kobieta [zmartwiona]: To dziwne... Nie wiedziałam, że tam ktoś mieszka.
Mężczyzna: Lepiej pójdę sprawdzić.

Scena 05: Klatka schodowa w starej kamienicy. Mężczyzna puka do drzwi sąsiadów. Ktoś odpowiada przez drzwi.
Głos [zza drzwi]: Ech... Kto tam?
Mężczyzna: Tu sąsiad! Słyszeliśmy z żoną hałasy od państwa! Czy wszystko jest w porządku?

Scena 06: Nagle drzwi się otwierają. Przez szparę w drzwiach pojawia się dłoń, która łapie i wciąga mężczyznę do środka.
Mężczyzna: Co?

Scena 07: W mieszkaniu u sąsiadów. Nasz bohater został wciągnięty do mieszkania przez grubego mężczyznę w średnim wieku ubranego w same spodnie i szelki. Sąsiad jest wyraźnie zdenerwowany, cały czas rozgląda się nerwowo. Jest nieogolony i ma worki pod oczami. Na podłodze leża papiery i połamane meble jak po bijatyce.
Mężczyzna [wkurzony]: Ale, o co chodzi? Kim pan jest?
Sąsiad: Shhh... Nie tak głośno. Mogą nas usłyszeć!

Scena 08: Zbliżenie na sąsiada.
Sąsiad: Jest pan moim sąsiadem? To dobrze, to dobrze. Bałem się, że to już oni. A to tylko pan! Co za ulga...
Mężczyzna: Słyszeliśmy krzyki przez ścianę.

Scena 09: Sąsiad łapie mężczyznę za kołnierz szlafroka. Jest mocno zdenerwowany.
Sąsiad: Krzyki? Słyszał pan krzyki mojej żony? Tak?
Mężczyzna: Niech mnie pan puści!

Scena 10: Sąsiad puszcza mężczyznę.
Sąsiad: Najmocniej pana przepraszam.
Mężczyzna: Czy jest może pańska małżonka? Chciałem sprawdzić czy...

Scena 11: Sąsiad uderza się w głowę tak jak by sobie coś przypomniał.
Sąsiad: Ach! Moja żona. Ależ ona nie żyje.
Mężczyzna: Bardzo mi przykro. Lecz kto zatem krzyczał?

Scena 12: Sąsiad bierze mężczyznę za rękę i ciągnie go w kierunku łazienki.
Sąsiad: No! Moja żona krzyczała rzecz jasna! Pokażę panu...

Scena 13: W łazience. Mężczyzna i sąsiad zaglądają do wanny. Przez brzeg wanny zwisa ręka lub noga martwej kobiety.
Mężczyzna [w szoku]: Boże!
Sąsiad [uśmiechając się]: Oto moja żona.

Scena 14: Mężczyzna wybiega z łazienki by złapać oddech. Sąsiad wybiega za nim.
Mężczyzna: Ona nie żyje! Pan ją zamordował!
Sąsiad: Błagam pana. Nie tak głośno, bo sąsiedzi usłyszą. Ja musiałem ją zabić. Ona chciała oddać im moje żeberka.

Scena 15: Mężczyzna siada na ziemi. Jest w ciężkim szoku.
Mężczyzna: Jakie żeberka? Bredzi pan!
Sąsiad: Niech pan się tylko uspokoi to wszystko opowiem. Nie zostało mi już wiele czasu. Zaraz po mnie przyjdą.

Scena 16: Zbliżenie na sąsiada, który opada na podłogę obok mężczyzny. Opowiada swoją historię.
Sąsiad: Jestem... Byłem kiedyś złotnikiem. Przed wojną miałem dobrze prosperujący zakład jubilerski. Interesy szły wyśmienicie aż do wybuchu wojny. Wiedziałem, że Niemcy przyjdą po moje złoto a miałem aż 16 sztabek. Musiałem więc schować złoto tak by nie mogli go znaleźć. A potem tylko czekać na koniec wojny.

Scena 17: Mężczyzna jest zaciekawiony historią. Sąsiad pokazuje palcem w kierunku pokoju.
Mężczyzna: I co się stało?
Sąsiad: Nic się nie stało. Schowałem złoto. Tam jest. Widzi pan?

Scena 18: Widać okno a pod oknem stary kaloryfer [ma 5 żeberek].
Głos mężczyzny: Gdzie? Za oknem?
Głos sąsiada: He, he. Blisko. Widzi pan ten kaloryfer? Stopiłem sztabki i odlałem ze złota żeberka. Potem pomalowałem białą farbą olejną. Czyż to nie genialne?

Scena 19: Ponownie widać bohaterów. Mężczyzna odwraca się do sąsiada.
Mężczyzna [krzyczy]: Nie zmienia to faktu, że jest pan mordercą! Zabił pan własną żonę!
Sąsiad: Bo stała się zbyt nerwowa. Kazała mi oddać złoto Niemcom. Bała się, że nas zaaresztują albo zabiją. Mówiłem jej, że musimy poczekać. Że będzie dobrze. Powiedziała więc, że sama im powie. Musiałem ją uciszyć...

Scena 20: Sąsiad łapie mężczyznę za kołnierz.
Sąsiad: Ale dość już tego gadania! Czas się pożegnać. Muszę się przygotować, bo zaraz po mnie przyjdą.

Scena 21: Sąsiad otwiera drzwi i wyrzuca mężczyznę na klatkę schodową.
Sąsiad: A po moim trupie zabiorą moje żeberka! Pies im mordę lizał! Nigdy im nie powiem gdzie schowałem złoto!

Scena 22: Drzwi się zamykają za sąsiadem. Mężczyzna zostaje sam na klatce schodowej.
Mężczyzna: Normalnie obłęd...

Scena 23: W sypialni. Mężczyzna siada na łóżku. Podnosi telefon i wykręca numer. Kobieta budzi się.
Kobieta [zaspana]: Mmmm... Co tak długo cię nie było? Co się stało?
Mężczyzna: Dzwonię na policję.

Scena 24: W mieszkaniu u sąsiada. Jest tam mężczyzna, kobieta i policjant. Mieszkanie wygląda inaczej niż wcześniej. Jest teraz puste, nie ma mebli. Na podłodze straszny bałagan na ścianach graffiti. Szyby w oknach powybijane.
Napis: Godzinę później.
Mężczyzna: Nic nie rozumiem. Widziałem tutaj mężczyznę. A mieszkanie było umeblowane...
Policjant: Wie pan, to mógł być bezdomny. Czasami włamują się do opuszczonych mieszkań...

Scena 25: Do pokoju wchodzi policjantka i kobieta ubrana w szlafrok.
Policjantka: Oto dozorczyni.
Dozorczyni: Dobry wieczór państwu.
Policjant: Przepraszamy, że panią obudziliśmy...

Scena 26: Wszyscy słuchają jak dozorczyni opowiada. Mężczyzna podchodzi do okna.
Dozorczyni: Od zawsze z tym mieszkaniem były kłopoty. Pod koniec wojny wydarzyła się tu potworna tragedia. Właściciel mieszkania oszalał i zabił własną żonę. Utopił ją w wannie.
Policjant: A co się z nim stało?

Scena 27: Dozorczyni pokazuje na sufit w miejsce gdzie wisiał żyrandol.
Dozorczyni: Powiesił się na żyrandolu.

Scena 28: Mężczyzna stoi przy oknie. Kładzie rękę na kaloryfer.
Mężczyzna: I od tego czasu nikt tu nie mieszka?
Dozorczyni: Nikt proszę pana. Nikt nie chce mieszkania wynająć.

Scena 29: Do okna podchodzi kobieta. Mężczyzna odwraca się do niej.
Mężczyzna: Jak myślisz kochanie? Może by tak połączyć mieszkania? Nasze z tym pustym? Zawsze chciałaś mieć większe mieszkanie...
Kobieta: Jasne. Ale skąd wziąć na to kasę?

Scena 30: Ostatni kadr. Zbliżenie na kaloryfer.
Głos mężczyzny: Oto się nie martw. Zawsze coś się znajdzie.

KONIEC

Prosze o naj
1 5 1