Odpowiedzi

2010-03-02T14:23:20+01:00
Ilekroć spoglądam na stary samochód mojego taty, przypomina mi się odbyta jeszcze niedawno podróż w czasie.
Razem z przyjaciółmi odnaleźliśmy na polu auto, które zaczęliśmy bardzo uważnie oglądać. Kiedy Ada z ciekawości otworzyła drzwi samochodu, wszyscy zniknęliśmy. Znaleźliśmy się w starożytności, gdzie chwilę później ciekawi świata przemierzaliśmy las deszczowy, gdzie wszyscy wzdrygaliśmy się usłyszawszy głębokie syki węży i odgłosy stąpającej za nami pantery. Jednak ku naszemu zdziwieniu, gdy tylko przekroczyliśmy próg, w którym czekała na nas żółta, usypana z piasku ścieżka, zniknęliśmy i znów znaleźliśmy się na polu. Przez jakąś godzinę wpatrywaliśmy się w siebie osłupiali, ale wróciliśmy do domu. Rodzice ani opiekunowie nie chcieli nam uwierzyć, i się im nie dziwię. To tylko znak, że ta tajemnica pozostanie na zawsze między nami...
Uważam tą wycieczkę za fantastyczną i jednocześnie nie do rozwiązania, ponieważ ktoś musiał wybrać akurat naszą czwórkę, abyśmy my przemierzyli starożytny las deszczowy...
1 5 1