Odpowiedzi

2010-03-02T18:28:48+01:00
D- dziennikarz
O- Odyseusz

D: Witam państwa! Dziś w swym programie goszczę wielkiego króla, wojownika, a przede wszystkim mężczyznę, który kilkanaście lat odbywał tułaczkę po morzu.
O: Dobry wieczór.
D: Dobry wieczór, Odyseuszu. Na wstępie nasuwa mi się jedno pytanie: Za co Ty tak naprawdę zostałeś skazany na tę wędrówkę?
O: Byłem ze swoimi ludźmi w wielkim niebezpieczeństwie. Na wyspie, na której i my byliśmy mieszkał cyklop. Tak się złożyło, że zostaliśmy uwięzień w jego pieczarze. Nie będę się teraz wdawał w szczegóły, ale cała ta sytuacja potoczyła się tak, że pozbawiłem cyklopa wzroku. Moją lekkomyślnością było to, że na odchodnym zdradziłem swoje imię. Jak się okazało cyklop był synem Posejdona, który to poprzysiągł mi zemstę.
D: Nie było Ci ciężko?
O: Owszem było, niejednokrotnie myślałem o tym by zaprzestać walki. Tęskniłem za Itaką, moją ojczyzną. I oczywiście za moją rodziną, którą musiałem opuścić na tak długo.
D: Gdyby jeszcze raz doszło do wojny z Troją.. Walczyłbyś?
O: To trudne pytanie. Do dziś jeszcze pozostaje mi niesmak tego co nastąpiło po tej wojnie.
D: Czy chciałbyś cofnąć czas? Sprawić by te kilkanaście lat w ogóle się nie wydarzyło?
O: Cóż to za pytanie? Oczywistym jest to, że chciałbym, nawet bardzo. Zostawiłem swoją rodzinę, żonę i syna, których kocham. Przez te wszystkie lata nie widziałem jak mój potomek dorasta, to nie ja nauczyłem go władać mieczem i strzelać z łuku…
D: Kilka dni temu wróciłeś do domu. Nie byłeś zły, gdy zobaczyłeś, że wielu ludzi walczy o rękę twojej żony?
O: Wszyscy uważali mnie za zmarłego, tylko ona jednak wierzyła, że żyję. Nie, nie byłem zły bo wierzyłem, że bogowie mi pomogą.
D: Kogo konkretnie masz na myśli?
O: Atenę, to ona przez całą wyprawę pomagała mi dotrzeć bezpiecznie do domu. Gdyby nie ona pewnie bym tu nie dodarł żywy.
D: Co było najgorsze, tam, wtedy, gdy pływałeś na tratwie?
O: Świadomość, że jestem zupełnie bezradny. Wobec ogromu i siły bogów jestem nikim ważnym.
D: Mimo to zwyciężyłeś.
O: Tak, ale jak już mówiłem nie była to wyłącznie moja zasługa.
D: Czy wyciągnąłeś z tej tułaczki jakieś wnioski?
O: Tak, wiele, jednym z nim jest to, by dwa razy pomyśleć zanim coś powiem.
D: Aż tak źle z Tobą?
O: Nie sądzę, ale gdybym trzymał wtedy język za zębami, całe to wydarzenie nie miałoby miejsca.
D: Dziękuję za wywiad. Życzę szczęścia.
O: To ja dziękuję, że mogłem opowiedzieć o tych jakże bolesnych doświadczeniach. Teraz jest mi lżej.
D: Cieszę się. Do widzenia.
O: Do widzenia.
18 4 18