Wyobraź sobie że spędziłeś dzień w średniowiecznym klasztorze. Na podstawie rozkładu dnia zamieszczonego poniżej przygotuj relację do gazetki , zatytułowaną ,,W średniowiecznym klasztorze,,

Gdy będziesz pisała np. że pracowali to napisz jakie prace wykonywali lub jak jedli to co jedli !!!!!!!!!!!!!!!

Rozkład dnia zakonnika wg. reguły benedyktyńskiej:
5.45 początek dnia
6-6.30 wspólna modlitwa
6.30-7.30 spotkanie z opatem
7.30-8.15 poranna Msza Święta
8.15-9.00 praca
9.00 -10.30 Msza Święta
10.45-11.30 wspólna modlitwa
12.00-12.45 posiłek
12.45-13.45 odpoczynek
14.00-14.30 wspólna modlitwa
14.30-16.15 praca
16.30-17.15 wspólna modlitwa
17.30-18.00 posiłek
18.00-18.45 wspólna modlitwa
18.45-0.30 odpoczynek
0.30--02.30 wspólna modlitwa
2.30-4.00 odpoczynek
4.00-5.45 wspólna modlitwa

!!!!!!!!!!!!!DAJE TO CO MAMM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-04T19:31:12+01:00
Ostatni dzien tygodnia spedzilam w Klasztorze Bożogrobców. Musze przyznac ze to bardzo ciezka praca, wspaniale przezycie, oderwanie sie od codziennosci i zoabaczenie wsystkiego z zupelnie innej perspektywy. Wg planu klasztoru dzien zaczyna sie o godzinie 5:45. Poniewaz zabrania sie tam uzywania urzadzen mobilnych nie obudzil mnie budzik elektroniczny. W zakonie tym jest wiele zwierzat. Naszym budzikiem stal sie wiem kogut. Punktualnie co do minuty obudzilo nas jego pianie. Pytanie skad wiedzielismy ktora jest godzina? W ogrodzie , niemal w jego srodku stal wielki zegar sloneczny, szczerze mowiac pierwszy raz widzialam taka rzecz dzialajaca. To bylo fascynujace, patrzec jak wskazowki przesuwaja sie w miare jak slonce krazy na niebie. Niespodziewanie minelo mi juz pol godziny. Szybko wiec pobieglam cos zjesc bo o 6 godzinie zaczynaly sie modlitwy. Trwaly pol godziny. Modlilismy sie zupelnie inaczej niz w normalnych kosciolach. Nie jakies bzdety jak pokoj na swiecie, tak, tak to jest potrzebne ale poki co nieskuteczne. Modlilismy sie o to zeby los byl nam przychylny, zeby slonce swiecilo lub padal deszcz. O zdrowie i zgodne z naszym zycie naszych braci mniejszych. Punktualnie o 6:30 mielismy spotkanie z Opatem. Szczerze mowiac nie wiedzialam kto to jest, ale opowiedzial mi o sobie kiedy dowiedzial sie ze sprawdzam jak wyglada tu zycie. Jest to wyzszy przelozony mnichow ale w zakonie meskim, w zakonie zenskim jest to ksieni. Czulam sie jak gosc hnorowy, chociaz specjalnych ulg nie dostawalam. Po tym spotkaniu odbyla sie masza swieta. Trwala od 7:30 do 8:15, nie bede sie zbytnio roztkliwiac nad tym jak to przebiegalo bo tak jak u nas, za wyjatkiem piesni, te roznia sie od naszych, nie s atak smetne, no i wykonaniu mezczyzn... Cos niesamowitego. Po mszy przeznaczano 45min na prace. Pielegnowalismy wtedy ogrod, odkurzalismy stare ksiegi, rowniez piszac nowe, ogolnie odbywalo sie sprzatanie. Po 45min znow odbyla sie msza, dziekowalismy za to co juz sie wydarzylo. Modlitwa(10:45-11:30)przebiegala tak samo jak poprzednio. O 12 godzinie dnia mielismy 45minut na posilek. Nie byl wygorowany ale to odmiana od codziennosci. Przede wszystkim w naszym jadlospisie pojawil sie swiezo upieczony przez mnichow chleb i woda(czasem rowniez wino, chyba mszalne), ale rowniez pojawily sie warzywa wychodowane w ogrodzie zakonu. Nie pojawilo sie mieso, mnisi traktuja swoich bbraci mniejszych z szacunkiem i nie chca isch zabijac ani zjadac, poza tym byl chyba post. Po obiedzie mielismy godzine odpoczynku, nie wiadomo co wtedy robia mnisi bo obowiazuje cos w rodzaju ciszy poobiedniej. Nikt wtedy nie chodzi, jest cicho. Ja robilam notatki do artykulu. od godziny 14-2.30 naprzemiennie sie modlimy i odpoczywamy. W czasie odpoczynku lepiej sie przespac, inaczej nie ma sie sily do modlitwy. o 4 rano odbywa sie ostatnia modlitwa. Mnisi dziekowali za to ze Pan zeslal im mnie, zebym mogla opublikowac prawde o ich zyciu, za caly dzien, ze przebiegl spokojnie i bez konfliktow, za swoch braci i za jedzenie ktore mogli zjesc, za to ze nie gloduja i ze zyja. Nastepnie odbywaja sie prosby o dobry kolejny dzien i sile zeby go godnie przezyc.

Musze przyznac ze wyprawa do zakonu byla bardzo ekscytujaca. Poznalam nowych przyjaciol, okazalo sie ze bede tam zawsze mile widziana. Dowiedzialam sie wielu ciekawych rzeczy o ich pracy i zyciu. Jak ciezki potrafi byc dzien mnicha... Teraz to juz wiemy.
35 4 35