Odpowiedzi

2010-03-02T21:34:12+01:00
Idę podwórkiem i nagle czuję, jak tracę grunt pod nogami.
Budzę się w bardzo dziwnym miejscu. Wszędzie dookoła jest zielono i mokro. Naglę słyszę szelest i widzę przed sobą mrówkę... moich rozmiarów! To chyba sen. Zamykam oczy i szczypię się w rękę. Otwieram powieki i nadal widzę tego insekta. To nie może być prawda, ja tylko śnię...
- Wcale, że nie śnisz! Witam w naszej krainie, droga [tu wpisz swoje imię].
- Gdzie ja jestem?! Nie mów mi, że to jakaś inscenizacja Alicji w Krainie Czarów.
Następnie Gandalf, bo tak nazywa się mój mrówkowy przewodnik, wytłumaczył mi całą sytuacje. Według jego relacji, każdy człowiek raz w życiu znajduje się w najdziwniejszej sytuacji jaką może sobie wyobrazić. Oczywiście po przebudzeniu nic nie pamięta. Teraz przyszła kolej na mnie. Oto i ja, [tu wpisz swoje imię] znalazłam się w... Krainie Jawy!
Tutaj wszystko jest możliwe. Na przykład teraz mijam czekoladowy wodospad. Tutaj każdy może czytać w twoich myślach. Można tu spełnić wszystkie swoje marzenia. Hm, o czym ja zawsze marzyłam? Wydaje mi się, że chciałam mieć wielkiego, białego konia. Ojej, on teraz przede mną stoi!
- Nie myśl za dużo, bo każda rzeczy o której pomyślisz w chwilę się zrealizuje. To jedna z atrakcji Krainy Jawy. - Mój przewodnik po raz kolejny czytał mi w myślach.
Zaraz zobaczymy, czy to na prawdę działa. W tej chwili chce być z powrotem w domu!
Właśnie jestem z powrotem w miejscu, w którym stałam minute temu. Czy to wszystko na prawdę się wydarzyło? Chyba jednak to prawda, bo to wspomnienie staje się coraz bladsze. Gandalf miał rację. Zaraz o wszystkim zapomnę.
2010-03-02T21:34:15+01:00
Idę podwórkiem i nagle widzę jak starsza pani wywala się u nikt nie pomaga jej wstanąąć. Pani podnosii się o własnych siłach i odchodzi.Doszłam do wniosku że należy pomagać każdemu nie zależnie od wieku i wyglądu
Najlepsza Odpowiedź!
  • qwes
  • Początkujący
2010-03-02T21:36:16+01:00
Krotkie tzn ?:)

Ide podworkiem i nagle spotykam kolege z dziecinstwa i rozmawiamy. Okazuje sie, ze teraz mieszka we Francji, ma wlasna dobrze prosferujaca firme ktora produkuje mydlo. Marek - bo tak ma na imie kolega powiedzial mi ze otwiera filie w polsce i zaproponowal mi prace. Umowilsmy sie na spotkanie jutro w miejscu naszej starej "bazy" - teraz znajduje sie tam restauracja.