Odpowiedzi

2010-03-03T16:36:26+01:00
Pewnego dnia, jak zwykle siedziałam w kawiarence i czekałam na znajomych. Do tej kawiarenki przychodzili różni ludzie, młodzież i starsi. Nigdy nie było tam żadnych konfliktów. Lecz tego dnia stało się coś co odmieniło życie pewnego chłopaka o 180 stopni. Kiedy tak siedziałam w tej kawiarence obok mojgo stolika siedziała grupka chłopców. Nagle nie wiedzieć dlaczego chłopcy zaczęli krzyczeć i nerwowo uderzać pięścią w stół. Ja z zainteresowaniem odwróciłam się do nich i spytałam: "coś się stało, może mogę jakoś pomóc." Na to jeden z tych chłopców, zobaczywszy że mam naszyjnik i na nim zawieszony krzyżyk powiedział do mnie: "Idź się lepiej do Kościoła modlić a nie wtrącaj się do nie swoich spraw!" Ja poczułam się urażona i powiedziałam do niego, "Jeżeli przeszkadza Ci to że jestem osobą wierzącą to nie musisz tutaj siedzieć." A ten chłopa do mnie: '' Brzydzę się Tobą jak możesz wierzyć w jakiegoś Jezusa? To jest czysta paranoja'' ja powiedziałam do niego " Nie wypowiadaj się na temat, który jest Ci nie znany'' A on wtedy wstał i zaczął mnie szarpać i powiedział "Dziecino ja i moi kumple nie tolerujemy chrześcijan wiec lepiej stąd idź jeżeli nie chcesz aby się coś stało" Ja przerażona ale zarazem zdenerwowana powiedziałam: "Grozisz mi? Co Ci przeszkadza w tym, że jestem chrześcijaninem?" a on: 'Wszystko!" I zaczął mnie szarpać jeszcze mocniej, aż wyciągnął mnie z kawiarenki i już chciał mnie uderzyć ale wtedy, niespodziewanie jego "kumpel" (Paweł) wstawił się za mną i powiedział do niego: "Zostaw ją! Nawet nie próbuj podnieść na nią ręki!" O jego kumpel powiedział: "Co ty ją tak bronisz? Przecież ona jest chrześcijanką, a my.." I wtedy Paweł przerwał mu i powiedział: "No i co z tego że jest chrześcijanką? Ja też jestem osobą wierzącą, i co was zaskoczy chodzę do kościoła i nawet na pielgrzymki! Zaskoczeni? Tak jestem chrześcijaninem i zarazem normalnym człowiekiem" Jego kumple byli zaskoczeni puścili mnie i przeprosili. Ja podziękowałam Pawłowi, i co mnie ucieszyło zobaczyłam ich w niedziele w kościele, a nawet wybrali się na pielgrzymkę i tam się zaprzyjaźniliśmy.
Nie warto ukrywać tego, że jest się osobą wierzącą.


Mam nadzieję, że pomogłam:)
Pozdrawiam!