Odpowiedzi

2010-03-03T16:56:00+01:00
Dochodziła północ kiedy Janek przemierzał las. Był bardzo wściekły- jego dziewczyna Anna oskarżyła go o zdradę. "Przecież nic nie zrobiłem-myślał idąc ciemną gęstwiną- z Jolką tylko zatańczyłem". Ze złością kopnął kamień, który wpadł do leniwie przepływającego jeziora. Wysoko, wśród koron drzew zahukała sowa. Nagle Janek usłyszał śpiew. Nie mógł zorientować się, czy to głos kobiety czy mężczyzny. Nerwowo rozejrzał sie po lesie i krzyknął: Halo! Kto tu jest? Nikt jednak mu nie odpowiedział. Wtem poczuł na plecach czyiś wzrok. Odkręcił się i zobaczył piękną kobietę, która siedziała na drugim brzegu jeziora i intensywnie mu się przygladała. Wargi kobiety poruszały się rytmicznie, jakby coś mówiła, bardzo cicho... Oczarowany Janek wszedł do wody i zaczął iść w stronę dziewczyny. Na środku jeziora zorientował się, że tą dziewczyną jest Anka! Zaczął wołać ją po imieniu, ale ona zamilkła. Wówczas z jeziora wysunął się ogromny zielony wąż, który oplutł nogi Janka. Chłopak stracił równowagę i upadł. Zaczął się topić. Przed oczami przebiegały mu sceny z jego życia. Miał wrażenie, że widzi Ankę przykutą do dna jeziora.Poczuł ogromny ból w okolicy serca, zamknął oczy i pozwolił porwać się wężowi. Ocknął się nazajutrz w swoim pokoju. Był cały i zdrowy, miał tylko kilka siniaków na nogach. Jednakże jego spokój zmącił telefon od mamy Anki. Okazało się, że dziewczyna zaginęła...
3 1 3