Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-06T09:14:14+01:00
Z uśmiechem wspominam, jaką miałem minę w Wigilię, gdy rozpakowałem prezent od rodziców. Miałem nadzieję otrzymać jakąś fantastyczną grę komputerową. Z wypiekami na twarzy rozerwałem papier i... książka. Niespecjalnie się wysilili. Uwielbiam czytać, nie ma co, znają mnie na wylot. (Mówię to ironicznie). Słabo się uśmiechnąłem i podziękowałem. Tato zapenił mnie, że spodziewał się takiej reakcji, ale prosi żebym mu zaufał i przeczytał książkę, wtedy porozmawiamy.
Karol May "Skarb w Srebrnym Jeziorze" - głosiła okładka, z której spoglądał na mnie wielki Indianin. Objętością raczej mnie ta książka zniechęcała, ale zawziąłem się i postanowiłem, że jednak przeczytam.
Połknąłem ją, wchłonąłem i byłem oczarowany. Tata idealnie trafił w mój gust. Dziki zachód, Indianie i Biali, tajemnica, poszukiwanie skarbu. Czułem, jakbym tam był. Czarny Tom, Wielki Niedźwiedź, Old Firehand mieli niesamowite przygody. Cały czas autor trzyma czytelnika w napięciu i potęguje ciekawość, co będzie dalej.
Myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po książkę Karola Maya. Polecam ci ją do przeczytania, bo wiem, że lubisz oglądać westerny. Jestem pewien, że spodobają ci się przygody bohaterów Maya.
1 5 1