Odpowiedzi

2010-03-04T17:11:43+01:00
Post, modlitwa i jałmużna stanowią trzy niezbędne filary właściwego przeżycia okresu Wielkiego Postu. Kościół daje je nam jako pomoc. Poniższy tekst nie jest próbą ich wyjaśnienia z punktu widzenia teologicznego. Jest to spojrzenie oczami człowieka świeckiego wynikające z własnych doświadczeń, a także obserwacji świata wokół siebie. Nie jest to z pewnością spojrzenie obiektywne i nie wszyscy muszą się z poniższymi treściami zgadzać. Ale też i nie o to chodzi. Warto przeczytać ten tekst, aby choć na chwilę zmusić się do refleksji nad własnym spojrzeniem na post, modlitwę i jałmużnę w naszym życiu.

POST

W Ewangelii św. Mateusza znajduje się takie zdanie „A gdy [Jezus] przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. (Mt 4,2)” 40 dni to ponad miesiąc. To bardzo długi okres czasu. To czy wierzymy, że post Jezusa na pustyni dosłownie trwał tak długo, czy uznajemy to jedynie jako symbol pozostaje odrębną kwestią. Z całą pewnością jednak liczba ta pokazuje, że dla Jezusa post nie był czymś w rodzaju głodówki.

Jak my traktujemy post dzisiaj? Czy rozumiemy w ogóle jego sens? Czy Bóg zaleca nam post, bo chce żebyśmy po prostu byli głodni? Wiele wielkopostnych postanowień związanych jest z postem. W tym czasie wiele osób porzuca nałogi – alkoholizm, papierosy. Inni postanawiają, że nie będą jeść słodyczy. Są też i tacy, którzy zmniejszają częstotliwość oglądania telewizji lub korzystania z komputera. Jest też wiele innych postanowień. Z pozoru wszystko to może być bardzo dobre. Ale bardzo często nie jest. Pytanie bowiem – jakie motywacje mną kierują i jakie są konsekwencje takiego postu. Czy post otwiera mnie na jakieś dobro? Jeżeli rezygnuję z jedzenia słodyczy, bo „przy okazji” poprawię swoją sylwetkę, to czy jest to właściwy rodzaj postu? Wiele osób nie je mięsa w piątki, ale w rzeczywistości wcale im to nie przeszkadza, bo np. ryby bardziej im smakują. Ktoś inny rezygnuje z obejrzenia telewizji po to, żeby zrobić sobie poobiednią drzemkę. Czy to źle? Nie. Ale to nie ma nic wspólnego z postem, jaki praktykował Jezus.

Post choć najszybciej kojarzy nam się z jedzeniem, wcale nie musi być z nim związany. Oczywiście dobrze jest czasem odczuć głód. Może wtedy łatwiej jest nam zrozumieć tych ludzi, którzy z powodu biedy naprawdę głodują. Jednak każdy z nas – KAŻDY – ma coś, co w jego życiu jest bożkiem, który nas zatrzymuje na sobie samych. Może jest wiele takich rzeczy, może jedna bardzo konkretna, a może wcale tego nie dostrzegamy. Warto taką rzecz odkryć i spróbować z niej zrezygnować. Ale trzeba to zrobić nie po to, aby wypróbować siłę swojego charakteru i nie po to, żeby przy okazji uzyskać jakąś korzyść. Warto to zrobić z miłości do Jezusa. Dlatego, że On mi pokazuje, że aby coś zyskać muszę coś innego poświęcić. Jeśli nasze postanowienia wielkopostne niewiele nas kosztują, to i uzyskana korzyść też będzie niewielka. Jezus pościł przez 40 dni, aby móc stawić czoła pokusom. Czy podjęty przez ciebie post pomoże ci w trudnej sytuacji przezwyciężyć zło jakie cię spotka?

Może jest w naszym życiu taka rzecz, na którą tracimy mnóstwo naszego czasu, a w rzeczywistości nie jest ona tak ważna, jak nam się wydaje. Warto zrobić sobie rachunek sumienia z tego, jak wykorzystujemy czas, a także dostrzec na co najwięcej go poświęcamy. Wtedy bardzo szybko okazuje się co jest dla nas priorytetem. Rezygnacja ze spraw zbędnych pozwoli nam zyskać czas na inne - ważniejsze. Post może stać się początkiem drogi do uzyskania dodatkowego czasu na spotkanie z Bogiem, czyli modlitwę. Ponadto post właściwie przeżywany powoduje w naszym życiu uczucie pewnej pustki, którą wypełnić może jedynie Bóg poprzez swą obecność.

MODLITWA

Autentyczna modlitwa jest czymś tak pięknym, mistycznym i niezwykłym, że nie sposób opisać jej ludzkimi słowami. Bo jak opisać spotkanie człowieka z Bogiem – Absolutem? Mówi się, że ilu jest ludzi na świecie, tyle Bóg ma sposobów dojścia do człowieka i tyleż samo jest dróg modlitwy. Jaki jest jeden z najtrudniejszych problemów z modlitwą? Brak czasu. Mamy czas na wszystko, ale na modlitwę to już nie do końca. Jak napisaliśmy wyżej właśnie post, a więc rezygnacja z czegoś, ma pozwolić nam znaleźć potrzebny czas i otworzyć się na spotkanie z Bogiem.

Każdy powinien się modlić w sposób, który najbardziej zbliża go do Boga. Chodzi o to, żeby w czasie Wielkiego Postu modlić się więcej i modlić się lepiej. Każdy z nas wie, że spotkanie z drugim człowiekiem nie zawsze wygląda tak samo. Gdy ktoś do nas coś mówi możemy go słuchać, albo tylko udawać, że słuchamy. Podobnie wygląda spotkanie z Bogiem. Możemy do Niego mówić i słuchać tego, co On mówi do nas, albo tylko powtarzać wyuczone na pamięć słowa, za którymi nie podąża ani nasz rozum, ani serce. Nie robimy Bogu „łaski” jeżeli rano i wieczorem „odklepiemy pacierz”. Jezus zachęca nas do modlitwy dla naszego dobra. Modlitwa jest korzyścią dla nas, nie dla Niego. W jednej z prefacji do Modlitwy Eucharystycznej są takie piękne słowa „Nasze hymny pochwalne niczego Tobie nie dodają, ale przyczyniają się do naszego zbawienia.” Jak prawdziwe są te słowa. Jezus zachęca nas do modlitwy, bo wie, że jej potrzebujemy. Ale podobnie jak w przypadku postu, jeśli modlitwa niewiele nas kosztuje, to nie należy oczekiwać jej nadzwyczajnych efektów.

Warto podejmować trud modlitwy. Może jest taka forma modlitwy, przed którą czujemy opór. Może ciężko nam jest otworzyć codziennie choć na parę chwil Pismo Święte. Może nie potrafimy adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Może kompletnie nie umiemy skupić się na odmawianiu różańca. To tylko przykłady, ale może warto w Wielkim Poście podjąć się trudu trudnej dla nas modlitwy. Na stronie internetowej naszej diecezji od pewnego czasu jest możliwość przeczytania komentarza do niedzielnej Liturgii Słowa. Liczba odsłon pokazuje, że większości z nas nie chce się podejmować trudu jego przeczytania. A może jednak warto?

Jezus uczy nas, że w modlitwie nie trzeba wiele mówić. Chodzi o to, aby być z Jezusem, być przy Nim. Aby uwierzyć, że w czasie modlitwy On jest przy tobie. Jeśli ludzie są zakochani to nie potrzebują wielu słów, do szczęścia wystarczy im ich wzajemna obecność. Podobnie powinno być z modlitwą. Dlatego Jezus zachęca, by na modlitwę znaleźć osobne miejsce, tak by nikt nie przeszkadzał w tym spotkaniu. Aby naprawdę spotkać się z Bogiem potrzebna jest cisza, bo Jego głos można usłyszeć tylko w ciszy. Trzeba wyłączyć telewizor, radio, komputer, telefon. Dzięki ciszy na zewnątrz łatwiej jest nam osiągnąć ciszę w naszym wnętrzu, która jest pewnym rodzajem duchowego skupienia.

Modlitwa otwiera człowieka na przyjęcie miłości pochodzącej od Boga. A miłość zawsze pragnie się dzielić. Owocem autentycznego spotkania z Bogiem będzie więc otwarcie się na potrzeby drugiego człowieka.

JAŁMUŻNA

Jałmużna kojarzy się nam z pieniędzmi. Myślę, że większość z nas pamięta słowa Jezusa „Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa. (Mt 6,3)” W czasach, w których żyjemy nakaz ten, dla tego kto chce go wypełnić nie jest problemem. Jest mnóstwo pojedynczych osób, a także organizacji, fundacji, stowarzyszeń itp. które proszą nas o materialne wsparcie. Wspomagając je możemy to zrobić dyskretnie, bez reklamy swojej hojności.

W Ewangeliach są jednak jeszcze inne ważne słowa Pana Jezusa dotyczące jałmużny. Te, w których Jezus jako przykład prawdziwej hojności stawia ubogą wdowę, która wrzuciła do skarbony jedynie dwa pieniążki. Mimo, że to niewiele, to Jezus mówi, że wrzuciła najwięcej ze wszystkich. Warto w tym kontekście zastanowić się nad tym, jaka powinna być wielkość naszej jałmużny. Oczywiście nie chodzi o to, żeby ustalić jakąś konkretną kwotę. Z pewnością Jezusowi nie chodzi też o to, żebyśmy sprzedawali nasze mieszkania, samochody i wszystko co posiadamy i rozdali to innym. Jezusowi podobał się gest wdowy bo „wszyscy wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku. (Mk 12,44)” Myślę, że Bóg chce, aby danie komuś jałmużny wywołało w nas poczucie pewnej straty. Oczywiście, że w przypadku pomocy drugiemu człowiekowi każda złotówka jest ważna, bo suma wielu złotówek może uczynić ogromną kwotę. Ale to nie zawsze jest właściwa jałmużna. Wysokość jałmużny powinna być taka, abyśmy poczuli, że coś tracimy, że gdybyśmy jej nie dali to moglibyśmy te pieniądze przeznaczyć na zakup czegoś innego. A ta strata, którą powinniśmy poczuć też nie jest nią do końca. W Dziejach Apostolskich przytoczone są słowa Jezusa – „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. (Dz 20,35)” Właściwie pojmowana jałmużna powinna nas doprowadzić właśnie do tego stwierdzenia.

Warto spojrzeć także na jałmużnę w nieco szerszej perspektywie, która nie ogranicza nas jedynie do pieniędzy. W jałmużnie chodzi o to, żeby dać coś z siebie drugiemu człowiekowi, żeby tracić swoje życie dla drugiego człowieka. Może osobom, które żyją wokół mnie potrzeba, abym ja dał im trochę swojego czasu. Może moja rodzina czuje się przeze mnie zaniedbywana, bo mimo że jestem z nimi, to jestem jakby obok. A może jest taka rzecz, sprawa, o załatwienie której ktoś od dawna cię prosi, a ty nie masz na to ochoty. Może właśnie Wielki Post powinien stać się takim czasem przekraczania siebie, wychodzenia naprzeciw swojemu lenistwu, otwierania się na potrzeby drugiego człowieka, a nie tylko swoje własne.

Post – modlitwa – jałmużna. Trzy połączone ze sobą elementy. Post, który przygotowuje przestrzeń na spotkanie z Bogiem w modlitwie. Modlitwa, która otwiera na Miłość i pragnie się nią dzielić. I jałmużna, która pokazuje, że strata może być zyskiem. Warto spojrzeć na te trzy elementy, jako na dar od Boga, które mają nam pomóc przeżyć ten czas, który w Liturgii Słowa Środy Popielcowej, a więc dnia rozpoczynającego Wielki Post jest opisany słowami: „Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6,2).

pliska o naj.!
14 4 14
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-04T17:19:52+01:00
Jałmużna :
-dawac na tace w kosciele
-pomagac potrzebującym
-dawać pieniądze lub ubrania ubogim
i nie wiem juz
post:
-powstrzymywac sie od produktów mięsnych
-powstzrymywać sie od zabaw
-przyjąć komunię św.
-wyspowiadać sie

modlitwa:
- za bliskich
- za chorych i cierpiących
- za poslkich misjonarzy który są na misjach


chyba o takie coś ci chodziło :))

16 4 16