Proszę o zredagowanie tego artykułu na za półtora godziny. Z góry dzięki>

O to artykuł!!!

Ryszard Żabiński
Menedżerowie w czasie spowolnienia gospodarczego zdobyli nowe, cenne doświadczenia, które mogą procentować teraz, gdy sytuacja gospodarcza zacznie się poprawiać.
Mimo trudnego 2009 roku, lista dolnośląskich menedżerów, których można wyróżnić, jest długa. Wystarczy sięgnąć po zestawienie laureatów licznych nagród gospodarczych organizowanych w naszym regionie. Menedżerowie tych firm z pewnością zasługują na uznanie, gdyż ich kandydatury są szczegółowo sprawdzane przez ekspertów, a potem oceniane jeszcze raz przez jurorów.
Najstarszą taką nagrodą jest Dolnośląski Certyfikat Gospodarczy. Idea tego wyróżnienia powstała w 2000 roku w Krzyżowej. Przedstawiciele firm, którzy starają się o certyfikat, muszą wypełnić specjalne wnioski. Trzeba tam umieścić informacje na temat zysków, planów strategicznych i rozwoju firmy na kilka lat wprzód.
Ważne jest też to, że dolnośląscy menedżerowie w czasie spowolnienia gospodarczego zdobyli nowe, cenne doświadczenia, które mogą procentować teraz, gdy sytuacja gospodarcza zacznie się poprawiać.

- Menedżerowie nauczyli się oszczędzać - uważa Mirosław Stanisławski, prezes wrocławskiej spółki Blue Tax Group, notowanej na giełdowym rynku New Connect.
- Przekonałem się również , jak ważny jest dobór kadry zarządzającej. To decyduje o sukcesie lub porażce firmy. Decydująca jest również innowacyjność, umiejętność dopasowania się do zmieniających się warunków. Proponujemy coś takiego, jeśli chodzi o rozwój naszej sieci franczyzowej.

Niedawno wrocławska spółka ukończyła budowę pierwszego w Polsce Centrum Kompetencyjnego dla małych i średnich firm. Dzięki temu mali przedsiębiorcy mają w jednym miejscu oferowane wszystkie usługi związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Uzyskują pomoc w założeniu firmy, prowadzeniu księgowości, w sprawach prawnych itp.

Centrum Kompetencyjne jest podstawą do rozwoju sieci franczyzowej BTG. Każdy, kto prowadzi biuro rachunkowe, kancelarię podatkową itp., może do niej przystąpić. Do niedawna wiązało się to z kosztami - teraz BTG oferuje możliwość bezpłatnego przystąpienia do sieci.
Na innowacyjność stawia inny wrocławski przedsiębiorca, Józef Białek - właściciel firm Motobi i Wektory. Białek na dużą skalę rozwija import wyrobów z Azji, głównie Chin. Sprowadza skutery, quady, urządzenia do SPA. Jego firma Motobi jest również głównym sponsorem Klubu Sportowego Motobi Bystrzyca Kąty Wrocławskie. W klubie jest aż pięć drużyn: dwie seniorskie i trzy juniorskie.
- Wkrótce uruchomię duży sklep dla mniej zamożnych klientów - zapowiada. - Zaoferuję im bardzo tanie towary, m.in. pochodzące z likwidowanych przedsiębiorstw. Spodziewam się dużego zainteresowania taką ofertą.
Dr inż. Maciej Sygit, prezes wrocławskiej firmy Sygma Consulting, dodaje, że trzeba dbać również o zróżnicowanie prowadzonej działalności gospodarczej.

- Nie można mieć tylko jednego, choćby bardzo dobrego produktu - uważa nasz rozmówca. - Trzeba tworzyć różne produkty i umieć poruszać się na nowych rynkach. Do tego potrzebna jest wiedza i elastyczność w zarządzaniu. Teraz jest doskonała okazja, aby np. wykorzystując unijne środki, uczestniczyć w specjalistycznych szkoleniach. Wiele dolnośląskich firm z tego korzysta.
Dr inż. Maciej Sygit jest też współtwórcą Dolnośląskiego Klastera Ekoenergetycznego EEI.

Dolnośląski klaster jest porozumieniem 20 instytucji naukowych, samorządów i innowacyjnych firm. Zarządza nim wrocławska Fundacja CEDRES. Chodzi o to, aby na Dolnym Śląsku powstawały biogazownie wykorzystujące naturalne odpady rolnicze, przemysłowe i gastronomiczne do produkcji energii elektrycznej i ciepła.

- Dużo się w tej dziedzinie robi w naszym regionie, ale ciągle jest to niewystarczające - uważa nasz rozmówca. - Menedżerowie, którzy chcą rozwijać takie technologie, a więc tworzyć nowy rynek, nie mają wystarczającego finansowego i intelektualnego wsparcia. Firmy doradcze upowszechniające takie innowacyjne rozwiązania powinny mieć większy dostęp do unijnych środków.

Prof. Piotr Wrzecionarz z Politechniki Wrocławskiej, rzecznik Dolnośląskiej Rady Przedsiębiorczości i Nauki, nie ukrywa satysfakcji. - Jeszcze nie tak dawno wskazywaliśmy na konieczność rozwijania przedsiębiorczości akademickiej. - zauważa. - Często było to mówienie jak do ściany. Teraz jednak chyba już nikt nie ma wątpliwości, że zwłaszcza w trudnych czasach th trzeba stawiać na innowacyjność, rozwójnowych technologii. Rolę innowacyjnego zaplecza pełni Wrocławski Park TechnologicznyRobią to zarówno duże, dobrze rozwinięte firmy, jak i te, których poziom techniczny nie jest najwyższy. Także młodzi ludzie, absolwenci uczelni przekonali się, że najlepszą drogą do kariery jest założenie własnej, innowacyjnej firmy i w ten sposób wykorzystywanie wiedzy zdobytej na studiach.Rolę innowacyjnego zaplecza pełni Wrocławski Park Technologiczny, uważany za jedną z najlepszych tego typu instytucji w Europie Środkowo-Wschodniej. W parku działa ponad 80 małych i dużych innowacyjnych firm. Wiele z nich zostało utworzonych właśnie przez absolwentów wrocławskich uczelni. Można tu wymienić np. Nexwell (inteligentne systemy dla domów), Lediko (oświetlenie typu LED), Xofto (innowacyjne rozwiązania stosowane m.in. w telefonach komórkowych).

Michał Kowalczyk, prezes firmy Nexwell, został Mikro-przedsiębiorcą 2009 roku. Organizatorem przedsięwzięcia była Fundacja Kronenberga. Zwycięzca pokonał ponad 240 firm, które stanęły do rywalizacji o główną nagrodę i prestiżowy tytuł. Po raz pierwszy w historii tego konkursu o nagrody i wyróżnienia ubiegało się tak wiele przedsiębiorstw.

Przez ostatnie lata Nexwell zbudował system automatyki domowej kontrolowany panelami dotykowymi ze zintegrowanym systemem alarmowym, wideodomofonem, automatyką oświetlenia, automatyką rolet i ogrzewania. System można dowolnie zaprogramować do indywidualnych potrzeb właściciela domu. System pracuje również w Stacji Ratownictwa Górniczo-Hutniczego przy KGHM, sterując całym budynkiem stacji. Uruchamia alarmy, oświetlenie kieruje wszystkimi bramami od wozów bojowych oraz karetek.

1

Odpowiedzi

2010-03-04T19:30:25+01:00
Autor artykułu, Ryszard Żabiński zwrócił uwagę na to, że ubiegłoroczny kryzys zmusił menadżerów do zdobycia nowych doświadczeń, które mogą przynieść korzyści, gdy poprawi się koniunktura. Swoje zdanie popiera przykładami laureatów licznych dolnośląskich nagród gospodarczych, których kandydatury są oceniane przez ekspertów i jurorów.
Prezes wrocławskiej spółki Blue Tax Group, Mirosław Stanisławski uważa, że ważny jest dobór kadry zarządzającej oraz innowacyjność i umiejętność dopasowania się do zmieniających się warunków, co jest możliwe dzięki rozwijającej się sieci franczyzowej. Centrum Kompetencyjne dla małych i średnich firm pomaga przy zakładaniu i prowadzeniu firm. Można do niego przystąpić na zasadzie bezpłatnej franczyzy.
Jóżef Białek, właściciel firm Motobi i Wektory zapowiada otwarcie dużego sklepu dla mniej zamożnych klientów z asortymentem pochodzącym z likwidowanych firm. Inny przedsiębiorca dodaje, że trzeba też dbać o zróżnicowanie prowadzonej działalności gospodarczej, a do tego potrzebna jest wiedza i elastyczność w zarządzaniu. jest to łatwiejsze dzięki środkom unijnym.
W województwie dolnośląskim działa klaser zajmujący się budową biogazowni oraz Wrocławski Park Technologiczny, umożliwiający założenie własnej firmy absolwentom uczelni wyższych.
Moim zdaniem wszystkie te innowacje mają korzystny wpływ na rozwój gospodarki. Przedsiębiorcy w czasie kryzysu gospodarczego wykorzystali swoją elastyczność i kreatywność. Najbardziej widoczne jest to wśród małych i średnich przedsiębiorstw. Firmy zszeszają się też, by zwiększyć swoje szanse na przetrwanie w tak trudnych warunkach. Już teraz ma to swoje efekty, ale będą one jeszcze bardziej widoczne, kiedy sytuacja gospodarcza ulegnie poprawie.