Odpowiedzi

2009-10-21T10:34:02+02:00
Dzień dziś ciężki. Coraz trudniej. Przemęczenie trawi moje ciało. Udało się złapać rybę, ale co mi po niej?! Jest jej coraz mniej. Jak długo jeszcze będzie trwała droga do brzegu... Nie mam siły. Brak mi energii, by pomyśleć, by napisać tu coś sensownego. Brak źródła energii. Jeśli dotrę na ląd, ucałuję Matkę Ziemię. Lecz znowu nadpływają rekiny... Czym się bronić?! Co zrobić?! Jestem już tak wyczerpany! Lecz i tak będę z siebie dumny, gdy dotrę na brzeg z samą głową wielkiego marlina. Muszę bronić chociaż tego...