Odpowiedzi

2010-03-04T20:24:36+01:00
B. Leśmian - "Śmiercie"
B. Leśmian - "Urszula Kochanowska"
W. Szymborska - "Prospekt"
A. Mickiewicz - "Niepewność"
Tetmajer "A kiedy będziesz moją zoną"
L.Staff "Deszcz jesienny"
Z mniej znanych..
Z.Herbert "Do Marka Aurelego"
Feliks Konarski " są ludzie.."

o, albo ten Lechonia :

Stargany męką straszną ...

Stargany meką straszną zapasów nierównych
Nie znając kresu żądzy, kres znając możności,
Jak w lekkim szumie skrzydeł aniołów ciemności -
W piekielnej śpię rozkoszy siedmiu grzechów głównych.

Wyszedłem za wątpienie, cierpienia, rozprawy
I idę tam, gdzie rzeczy się ludzkie nie liczą,
I patrzę w owe grzechy, milczące jak stawy,
I wiem juz obojętnie, com wiedział z goryczą.

Znam ciebie, wciąż sie rwąca, jak pies furio wściekła,
Co kąsasz na wolności, a wyjesz pod batem -
I dzisiaj pomyślałem, gdym myślał nad światem,
Że przeciez są i tacy, co pójda do piekła.

a moze cos wspolczesnego ? Np Wojaczek ?
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-04T20:25:09+01:00
William Cartwright
Do Chloe, która
pragnęła być dostatecznie
dla mnie młoda

Chloe, dlaczego pragniesz swoje lata
Pchnąć wstecznym torem, aż spotkają moje,
By podobieństwo, które rzeczy splata
Z rzeczami, mogło zjednoczyć nas dwoje?
Wie, kto narodzin naszych dzień pamięta,
Żeśmy podobni bardziej niż bliźnięta.

Są narodziny, co pierwszy raz oczom
Blask ukazują słonecznego nieba;
Są drugie, które dwie dusze jednoczą,
I od tej chwili życie liczyć trzeba:
Był wszak dzień, gdyśmy z miłosnych płomieni
Wyszli oboje nowo narodzeni.


Miłość nam dała nowe dusze, którym
Wszczepiła nowy żar swoim płomieniem;
Odkąd żyjemy owym życiem wtórym,
Dech w naszych piersiach jest miłości tchnieniem;
Młodych obdarza jej ożywcza władza
Wieczną młodością — a starców odmładza.

Miłość, jak anioł, co kiedyś przywoła
Każde uśpione w ciszy grobu ciało,
Jeden nadaje wiek wszystkim dokoła,
By nikt za wiele nie miał, ni za mało;
I, by różnice znieść, nasza władczyni
Nie podobieństwo, lecz jedność z nas czyni.

Skoro więc miłość aż tak nas jednoczy,
Cóż tu jest — powiedz — twoje, a co moje?
Nasz smak, węch, dotyk, nasze uszy, oczy
Łączą się w jedność, jak serc naszych dwoje:
I, jak ty dla mnie wedle zwykłej miary,
Tak ja dla ciebie mogę być za stary.






Józef Czechowicz
Miłość

przedświt się czule czołgał
przez mroczne puszcze i chaszcze
noc przed nim płynęła wołgą
górą krążyła jak jastrząb
u dróg ciemnych z niebem twarzą w twarz
chaty tłoczyły się w ciżbie
miłość bez gwiazd
miłość tlała po izbach
usta spadają na usta młotem
mocno ciemność sprzęga
pierwsze uściski młode
nieskończoną wstęgą
ciało się ciałem nakrywa
pachnącym świeżą śliwą
ramiona w gorącej przestrzeni
zamykają się ciemnym pierścieniem
tapczan twardy zgrzany jak rola
orzą chyże lemiesze kolan
aż zamiast pszenic wschodzących i żyt
zaszemrze srebrem świt
zastuka do okien biało


podnieść oczy spojrzeć z uśmiechem
to kwitnącej czereśni gałąź
zgięła się pod strzechę




Abraham Cowley
Zamiana

Miłość igra w jej oczach, w ich słońcu się grzeje;
Miłość brnie w labirynty jej włosów kuszące;
Miłość wiecznie na ustach jej słodycze sieje
I zbiera żniwo rychłe: całunków tysiące.
Wszystko zewnętrzne jest w niej siedzibą Miłości;
I tylko wnętrze nigdy Jej nie gości.



We wnętrzu zwalcza Miłość trójca wrogów cicha,
To jest: Złośliwość, Niestałość i Pycha.
Tak ziemię z wierzchu zdobią drzewa, kwiaty, zioła,
Wszelkie uroki, widoczne dokoła,
W środku zaś mrok piekielny trwa zamaskowany,
Gdzie żyją potępieńcy i podłe szatany.



Ze mną całkiem przeciwnie sprawa się przedstawia:
We łzawych oczach mieszka Śmierć i Ciemność sroga,
Rozpacz z Bladością w twarzy mojej się objawia
I wrogowie Miłości: Smutek, Żal i Trwoga;
Lecz wewnątrz jak szach perski ze swym dworem gości
Miłość, choć z zewnątrz nie widać Miłości.


O, weź me serce, w którym Miłość tak się spiętrza,
Że jej wystarczy i dla twego wnętrza;
I daj mi serce twoje, a przez tę zamianę
Pełen Miłości i z zewnątrz się stanę.
Mocą zamiany miłość wzajem sobie wyzna
Z zewnętrzną mą Kobietą twój wnętrzny Mężczyzna.