Odpowiedzi

2010-03-05T19:41:22+01:00
W zeszłym roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło rok 2010 Rokiem Chopina. W całej Polsce instytucje kultury we współpracy z magistratami szykowały propozycje projektów – dużych i małych – które ściśle wiązałyby się z osobą Chopina i jego twórczością. Stawiano na innowacyjność, oryginalność i odwagę. Szczecin, choć jest miastem, którego podobno Chopin nigdy nie odwiedził, przygotowuje się na całego i już zdobył 400 tys. zł dofinansowania na swoje projekty.
Łącznie miasto Szczecin we współpracy z takimi ośrodkami jak: Stowarzyszenie „Boogie Brain”, Filharmonia im. M. Karłowicza w Szczecinie, Dom Kultury „13 Muz”, Fundacja ARTELIER, Szczecińska Agencja Artystyczna, Teatr Kameralny i SZCZECIN 2016 przygotowało 5 propozycji, które składają się na jeden duży wspólny projekt – ważny jest tu ten aspekt współpracy instytucji i organizacji. Połączyliśmy siły, przygotowaliśmy ciekawy projekt, który przekonał Ministerstwo. Jest to dowód na to, że pracując razem można działać i znaleźć środki na finansowanie – powiedział podczas wczorajszej konferencji prasowej Bartosz Sawicki ze Stowarzyszenia Inicjatyw Społeczno – Kulturalnych "Boogie Brain". Te pięć projektów jest podróżą po różnorodnych zakamarkach życia i twórczości wielkiego kompozytora. Od podejścia nowoczesnego, przez tradycję po wariacje teatralne na temat jego życiorysu – Chopin w tym roku nie opuści Szczecina. Zaczniemy od działania, które zabierze muzykę Chopina w nietypowe miejsce, bo na lotnisko w Goleniowie. Projekt nosi nazwę „Emigracja. Chopin” i nawiązuje do X księgi "Pana Tadeusza" A. Mickiewicza. Zarówno Chopin, jak i Mickiewicz byli wybitnymi polskimi emigrantami, którzy opuściwszy z pobudek patriotycznych ojczyznę, przysporzyli chwały swojej przybranej ojczyźnie. - Port lotniczy to współczesny odpowiednik dawnych przystanków dla pocztowych dyliżansów, morskich portów – skąd odpływały za ocean statki pasażerskie, stacji kolejowych. Nieodzownie kojarzy się z podróżą, również z emigracją. Lotnisko jest więc symboliczną bramą do czegoś nowego. Zawieszeniem pomiędzy ojczyzną a innym krajem - często nowym życiem. Jest znakiem dla innych emigrantów, a największym z nich był właśnie Chopin – mówi Andrzej Oryl, dyrektor Filharmonii Szczecińskiej. 1 marca 2010, w dniu dwusetnych urodzin Fryderyka Chopina, szczecinianin Sławomir Wilk - wielokrotny laureat konkursów Chopinowskich - wraz z orkiestrą symfoniczną szczecińskiej filharmonii w hali przylotów portu lotniczego Szczecin-Goleniów wykona koncert e-moll Fryderyka Chopina. Całość wydarzenia zostanie nagrana i dzięki współpracy z Klubem 13 Muz powstanie płyta DVD, która 10 października zostanie wyświetlona we wszystkich portach lotniczych w kraju.
Kolejną propozycją Filharmonii i Szczecińskiej Agencji Artystycznej jest cykl koncertów, który już się rozpoczął, czyli „Fryderyk i róże”. W okresie letnim w bajecznym Ogrodzie Różanym odbędzie się cykl weekendowych koncertów, których mottem przewodnim będzie twórczość Fryderyka Chopina. Głos i dźwięk zostanie oddany młodym adeptom, którzy będą zgłębiać meandry muzyki klasycznej. Na inaugurację projektu orkiestra szczecińskiej filharmonii wykona koncert Fryderyka Chopina e-moll. Całość poprzedzona zostanie trzema koncertami symfonicznymi również w wykonaniu filharmonii - w lutym oraz marcu. Nie zabraknie także warsztatów skierowanych do najmłodszych (co dwutygodniowe "Bajeczki Różaneczki"). „Fryderyk i róże” ma zachęcać przede wszystkim swoją kameralnością i bliskością natury – nic nie brzmi lepiej niż Chopin współgrający z przyrodą – zapewnia Oryl. Koncerty poprzedzające cykl różankowy już się rozpoczęły. Mowa o trzech wydarzeniach pod tytułem "W hołdzie Fryderykowi Chopinowi". Koncerty te odbędą się 5 i 26 lutego oraz 5 marca, zapoczątkowując obchody Roku Chopinowskiego w Szczecinie. Będzie można usłyszeć takie gwiazdy muzyki klasycznej jak: Ingolf Wunder czy Ilya Rashkovsky.


Nieco inne podejście do muzyki Chopina zaproponuje nam Boogie Brain i jego zeszłoroczny nowatorski pomysł koncertów muzycznych na betonowcu na jeziorze Dąbie. Zeszłoroczny „Jazz na Betonowcu” był prawdziwym hitem i ściągnął na środek jeziora setki amatorów „wodnych koncertów”. Chopin w aranżacjach jazzowych na wraku betonowca to nowoczesne ujęcie tradycyjnego tematu. Ma ono na celu dotarcie zarówno do młodych entuzjastów muzyki, zwykle traktujących klasykę z obojętnością lub pewnym lekceważeniem, jak i melomanów, dla których interesującym będzie świeże spojrzenie na znaną im twórczość polskiego kompozytora. "Ulrich Finsterwalder" to jedyny okręt betonowy, który na terenie Polski przetrwał do naszych czasów. Jego kadłub tkwi na jeziorze Dąbie w okolicach Inoujścia. Do tej pory betonowiec, mimo starań, pozostawał niewykorzystaną atrakcją turystyczną miasta. Dzięki koncertowi przeobrazi się w unikatową sceną muzyczną – jedyną tego rodzaju w Polsce. – Chopina ze świadomości Polaków wyrwać się nie da. Uznaliśmy, że czas pokusić się o współczesną interpretację tej muzyki. Dlatego zaprosiliśmy znanych amerykańskich i polskich jazzmanów do współpracy – mówi Bartosz Sawicki. Na betonowcu pojawi się sporo znanych nazwisk. Będzie m.in. Tymon Tymański, Antoni Gralak, Włodzimierz Kiniorski, Alek Korecki, Bronisław Duży, Mateusz Pospieszalski, Darek Sawka, Klaudiusz Kłosek czy Jim Black, Chris Speed, Trilok Gurtu. Podobnie jak w zeszłym roku pozostanie tylko liczyć na pogodę.
Klamrą, która będzie spinać projekt "Poza czasem i przestrzenią", będzie Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej "ARTELIER". Organizowane przez Fundację ARTELIER kilkumiesięczne (od marca do czerwca) przedsięwzięcie kulturalne obejmujące przestrzeń miejską (Willa Lentza, Stara Chłodnia Portu Gryf, Klub 13 Muz, Zamek Książąt Pomorskich, Szczecińska Filharmonia), jak i wiele artystycznych form (koncerty, projekcje multimedialne, międzynarodowe warsztaty muzyczne dla młodzieży). Dzięki takiej palecie programowej, ten festiwal stanie się muzycznym spoiwem dla starszego i młodszego pokolenia. Szykują się niecodzienne koncerty festiwalowe - program pięciu koncertów będzie oscylować wokół postaci Fryderyka Chopina. Wszyscy kompozytorzy, których utwory zostaną wykonane, byli w jakiś sposób związani z Chopinem: jako jego przyjaciele, nauczyciele, wzorce, naśladowcy, kontynuatorzy. Wykonawcy to znakomici artyści: Konstanty A. Kulka – największy polski skrzypek XX wieku; Janusz Wawrowski i Marcin Zdunik – najciekawsze osobowości artystyczne ostatnich lat; Essential Duo – laureaci wielu konkursów itd. Podczas finałowego koncertu zabrzmią 24 preludia Chopina w nowej, kameralnej aranżacji. Partię orkiestrową skomponuje na zamówienie festiwalu wybitny polski kompozytor młodego pokolenia Aleksander Kościów, stypendysta Fundacji Fulbrighta, laureat konkursów kompozytorskich.
Ostatnią propozycją w chopinowskim projekcie jest ukłon w stronę teatru, który może i bez orkiestry, ale swoim głosem może przemówić o Chopinie. Teatr Kameralny z Michałem Janickim na czele planuje stworzenie polsko – francuskiego spektaklu teatralnego z udziałem 5 aktorów. Autorką scenariusza napisanego specjalnie na tę okazję jest Patrycja Fessard, natomiast reżyserią zajmie się Grażyna Barszczewska oraz Michał Janicki - znakomity aktor i ceniony animator szczecińskiej kultury. Będzie to spektakl kostiumowy rozgrywający się w salonie pani Tilebein - szczecińskiej mecenas sztuki. W projekcie weźmie również udział aktorka Sylwia Różycka, a także Andrzej Poniedzielski i Adam Opatowicz – aktorzy i reżyserzy. Sztuka ma przybliżyć szczecinianom życiorys Chopina i dodać do niego nutkę szczecińskości – sztuka jest apokryficznym spotkaniem Konstancji Gładkowskiej z Chopinem w domu kompozytora Carla Löwe. Do takiego spotkania mogło dojść, kiedy Chopin był mały, choć nie ma na ten temat żadnej wzmianki na piśmie, prawdopodobnie dlatego, że Konzerthaus, w którym mały Chopin mógł występować spłonął. To jest jednak teatr, więc możemy spekulować – tłumaczy Janicki.
Te pięć projektów ma nie tylko przypomnieć nam o Chopinie, ale i odbudować w nas miłość do jego muzyki. Niekonwencjonalność koncepcji połączona z szerokim wachlarzem działań artystycznych - to wszystko ma pozwolić przedsięwzięciu "Poza czasem i przestrzenią" wyróżnić się na tle innych polskich miast. Ponadto poszczególne wydarzenia będą kierowane do widzów o zróżnicowanych gustach kulturalnych. Od wytrawnych koneserów XVIII-wiecznych kompozycji do tych, którzy nie obcują na co dzień z muzyką klasyczną. Przez każde z wydarzeń będzie przemawiać lokalny duch odwołujący się do miejsc czy też geograficznych uwarunkowań specyficznych dla Szczecina. Nie są to wszystkie propozycje związane z Chopinem, które pojawią się w rocznym kalendarzu 2010. Swoje projekty szykuje także Urząd Marszałkowski i pozostałe instytucje kultury w naszym mieście i województwie. Poznamy je niebawem. Jedno jest pewne – trudno będzie w tym roku znaleźć czas, aby uczestniczyć we wszystkich chopinowskich wydarzeniach.
[email protected]
1 1 1