Odpowiedzi

2010-03-04T22:05:39+01:00
Koniec świata jest dla mnie pojęciem abstrakcyjnym ale jeżeli już go sobie wyobrażam to wzorując się widzianymi wcześniej filmami powstającymi na ten temat bo sądzę że one wystarczająco wykreowały nam wizję końca świata. Widzę to w taki sposób. Sugerując się ociepleniem klimatu i przeopowiedniami o topnięjących lodowcach, i przemieszczeniu się biegunów wyobrażam sobie wodę, która stopniowo zacznie zalewać kontynenty, zaczną wybuchać wulkany, powstawać trzęsienia Ziemi, ludzie cofną się do dawnych czasów i zaczną budować arki z nadzieją że ocaleją. Bedą powstawały trąby powietrze, pogoda zacznie się diametralnie zmieniać raz będzie świeciło Słońce po jakimś czasie nagromadzą się chmury z których będzie padał śnieg, deszcz, bądź ogromne kule gradu , które będą siały zniszczenie. W pewnym momencie nastąpi kompletna ciemność... Ludzie wpadną w panikę nic nie widząć ze strachu uciekając będą w padać w wielkie dziury powstałe przez trzęsienia i gradobicia. Ludzkość zacznie tracić jakiekolwiek znaczenie, będziemy żyć jak zwierzęta, zostaniemy pozbawieni ludzkich odruchów, myślą przwodnią będzie przeżycie... Wszystko co człowiek stworzył pochłonie ciemność i woda. Wszystko się zawali, pozostaną jedynie jacyś rozbitkowie samotnie żeglujący na swoich 'arkach' . Nie będzie nic ani końca ani początku. Pozostanie tylko ciemność...
4 3 4