Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-05T14:11:12+01:00
Idę podwórkiem i nagle zobaczyłam leżącego w ogródku małego pieska. Był śliczny, widać było, że ktoś go porzucił. Zrobiło mi się przykro, zabrałam go do domu. Rodziców jeszcze nie było, postanowiłam im nie mówić, że przygarnęłam pieska z ulicy. Nazwałam go Padi. Nakarmiłam go i wykąpałam, piesek się ucieszył, że w końcu ma dach nad głową. Merdał ogonkiem i polizał mnie w rękę. Zaniosłam Padiego do swojego pokoju na górę, żeby rodzice nie zauważyli. Przygotowałam mu legowisko i przykryłam go kołderką. Kiedy Padi poszedł spać, moi rodzice przyszli do domu. Bałam się, że mnie skrzyczą, jak zobaczą Padiego. Godzinę później słychać było szczekanie i moja mama zapytała się mnie, skąd szczeka pies. Ja odpowiedziałam, że nie wiem. Mama kiwnęła głową. I poszłam do Padiego, żeby się z nim pobawić i miałam pecha, a właściwie szczęście. Ponieważ mój tata wszedł do mojego pokoju, żeby pożyczyć mój długopis. I zobaczył pieska, zapytałam się ze strachem, czy mogę go przygarnąć. On oczywiście się zgodził. Mama była szczęśliwa, że jestem grzeczną i opiekuńczą dziewczynką. Rodzice bardzo polubili pieska:)
2 3 2
2010-03-05T14:18:28+01:00
Widzę , jak dwoje ludzi okrada starszą panią . Była to moja sąsiadka z 4 piętra . Sympatyczna i dobra kobieta . Nie wahałam się i od razu interweniowałam . Zadzwoniłam pod 997 i zawołałam sąsiada , bo sama ze złodziejami bym sobie nie poradziła . Jeden był dosc wysoki , a drugi mały , ale za to dobrze zbudowany . Sąsiad Marek odpędził ich , ale na szczęście policja złapała ich w porę . Moja sąsiadka na szczęście nie ucierpiała w żadnym sensie , a ja czuję się jak bohaterka .
1 5 1