Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-03-05T16:10:59+01:00
Dawno temu za siedmioma górami za siedmioma lasami była magiczna kraina elfów
Była tam królowa wraz z królem oni rządzili całym królestwem elfów.
Władze sprawowali bardzo dobrze.
Oprócz ich królestwa było jeszcze jedno królestwo.
Nazywało sie królestwo "nietperzy" od dzieśięciu lat toczą ze sobą wojne i nikt jej nie może wygrac.
Pewnego dnia królestwo nietoperzy zaatakowało zamek elfów.Naszczęście szybko z pomocą nadeszli troje elfow,mieli oni nieskończoną moc,byliczrodziejami.
Więc urzyli czarów i zamienili nietperze w pył.
I tk odnieśli sukces.
2010-03-05T16:11:04+01:00
''Dawno temu za siedmioma górami za siedmioma lasami była magiczna kraina elfów, które były przyjazne dla nas ludzi.Mieszkały w swoich domkach, które wyglądały jak grzyby o kolrze biało czerwonym , w każdym domku znajdowało się około 5 elfów.Kochały one przyrodę , wiec dlatego bardzo dużo czsu przebywały na dworze grając w piłkę bądz uprawianiem gimnastyki.Otóż ich podstawowym posiłkiem były owoce, które zbierały była to bardzo męczaca praca, aby dojsc do lasu owocowego trzeba było pokonac około 2 km , a niosąc cięzkie koszyki z owocami trzeba było całą rodzinę.Ale były bardzo sielne i dawały sobie rade niemal ze wszystkim.Miały swoją szkołę , która znajdowała się obok Zielonego Wzgórza,, na krórym znajdowały sie przepiękne kwiaty , których niegdzie indziej nie można było spotkać . Lecz pewnego dnia rodzeństwo elfów postanowiło pobiegac w lesie w którym wiał wiatr zła nie bały się , było tam bardzo ciemno sowy tylko ćwierkały i roiło sie od gryzoni.Ich rodzice bardzo sie niepokoili ,ale spod rak żłego kreta uratował ich człowiek.Od tamtej pory elfy i ludzie są bardzo przyjazne dla siebie :)
2010-03-05T17:14:00+01:00
Dawno temu za siedmioma górami za siedmioma lasami była magiczna kraina elfów. Gdy elf wyszedł z prosto wykonanego szałasu ujrzał błyszczącą rosę na trawie, pierwsze promienie słońca które nieśmiało przenikiwały przez młode gałązki równie młodych sosen. Padł na ziemię i zaczął dokładnie przyglądać się trawie, tak! Jego ofiara szła tędy i na dodatek nie wie że jest śledzona. Czym prędzej założył płaszcz, ukrył twarz pod kapturem założył plecak, przypiął do pasa dwa miecze, jeden z prawej drugi z lewej, ukrył sztylety w butach a szałas zniszczył i po chwili znalazł się w głębi lasu. Biegł szybko jak gepard a lekko i cicho niczym małe piórko, wydawało się że unosi się nad ziemią, co jakiś czas zatrzymywał się aby zbadać czy nie zgubił tropu, jego ofiara była jakieś pół dnia marszu przed nim lecz to tylko kwestia czasu kiedy ją dogoni i dorwie z zaskoczenia. Pewny siebie łowca pobiegł dalej, był pewien iż zabicie ofiary nie sprawi mu kłopotu.

Ślad się urywał przy wodospadzie otoczonym skałami. Musiała zejść w dół – pomyślał elf i zaczął zeskakiwać po skałach obok wodospadu, jeden fałszywy ruch i mógłby zginąć, lecz dla takiego doświadczonego łowcy to żaden problem.

Spory między leśnymi a złotymi elfami trwają już od wielu tysięcy lat i z roku na roku zbierają one straszniejsze żniwa. Im dłużej trwają walki tym więcej osób ginie i na dodatek cierpią na tym słabsze i bezbronne rasy żyjące w pobliżu.

Satis jest bardzo doświadczonym choć młodym leśnym elfem szkolonym w złodziejstwie, walce wręcz, oraz w sztukach leśnych łowców. Gdy tylko chce może stać się prawie niewidzialny. Jest cichy, szybki i perfekcyjny i choć ma problemy z prawem i żyje w odludziu zgodził się zabić szpiega który wykradł tajemnice leśnych elfów i uciekł z niewoli. Satis zgodził się pod warunkiem iż król cofnie mu kary za poprzednie wykroczenia takie jak, zabójstwa czy kradzieże. Jego zadanie jest proste i zrozumiałe – odnaleźć zanim szpieg wróci do miasta złotych elfów, zabić go, ukryć zwłoki i odebrać pergamin z planami całego lasu leśnych elfów które stanowi jedno wielkie elfickie miasto. Jeżeli mu się nie uda leśne elfy czeka zguba.
Doszedł do pięknego miasta. Zrobił to co trzeba było lecz miał problem dręczyło go to że zabił...