Odpowiedzi

2010-03-06T13:03:43+01:00
Za pomocą mediów, prasy i reklamy
4 3 4
2010-03-06T13:05:45+01:00
W kolejnym odcinku odnoszącym się do św. Pawła pragnę przyciągnąć uwagę do pewnej prawdy w życiu św. Pawła, która była bardzo istotna w jego życiu i posłudze, a która czasem jest dla nas trudno uchwytna i mało zrozumiana, a czasem nawet jest rozumiana niewłaściwie. Chodzi o relację głoszenia Ewangelii do tego, co przez Ewangelię stało się w tym, kto ją głosi. Może jednak tak się stać, że w tym, kto głosi, treści Ewangelii nie stały się prawdą i co wtedy z jego głoszeniem Ewangelii? Św. Paweł na początku Listu do Rzymian, jak to było zwyczajem w ówczesnej epistolografii, przed pozdrowieniem adresatów, przedstawia się i kwalifikuje siebie następująco:
-sługa Jezusa Chrystusa,
-z powołania apostoł,
-przeznaczony do Ewangelii Bożej (…) o Jego Synu (Rz 1,1n).
Paweł określa siebie sługą Jezusa Chrystusa. Tym samym nawiązuje do tradycji wybranych osób z historii Starego Testamentu, w szczególności Patriarchów i Proroków, którzy też nazywali siebie sługami Boga lub w ten sposób byli nazywani (zob. np. Rdz 32,11; 1Sm 3,9; 2Sm 7,27; Dn 3,35) Ps 116,16; 119,23; Łk 2,29; por. też Dz 3,13; 4,27). Dalej określa siebie jako powołanego apostoła. Uderzające jest jednak w tym przedstawieniu się Pawła to, że precyzuje to mówiąc, iż jest przeznaczony do Ewangelii. Proponuję zatrzymać się nad tym sformułowaniem i nad stojącymi za nim treściami.
2 3 2
2010-03-06T13:06:25+01:00
Dobrą Nowinę trzeba wygłaszać w kościołach, lekcjach religii, ksm-ach i we wszystkich miejscach świętych pewnie, odważnie, bez zwątpienia, wyśmiania.
xD
3 5 3