Odpowiedzi

2010-03-06T14:19:16+01:00
Jurand ze Spychowa był bohaterem książki Henryka Sienkiewicz pt"Krzyżacy". Był dzielnym, potężnym rycerzem. Właściciel Spychowa i okolicznych ziem. Pochodził ze znamienitego rodu.
Jurand był wdowcem. Żonę zamordowali mu Krzyżacy. Wychowywał on córkę Danusię. Był kochającym ojcem. "Księżna Anna nie zdziwiła się zbytnio przyjazdem Juranda ze Spychowa, zdarzało się bowiem często wśród ustawicznych pościgów, napadów i walk z sąsiednimi rycerzami niemieckimi (...) porywała go nagła tęsknota za Danusią. (...) Na widok dziecka wybuchał zawsze okropną żałością. Danusia bowiem z upływem lat stawała się tak podobna do matki, że za każdym razem zdawało mu się, że widzi swoją nieboszczkę. Jurand wszystko poświęca dla ratowania Danuśki (rycerską godność, dumę, znosi największe upokorzenia).
Jurand odznaczał się nie tylko świetnością rodu i stanowiska, lecz fizyczną mocą. Przerażał swoim wyglądem. Był ogromnego wzrostu, nadludzkiej siły i odporności. Budził postrach i przerażenie wśród Krzyżaków. Jego jasne włosy i wąsy świadczyły o jego słowiańskim pochodzeniu. Jego jedyne oko stalowej barwy patrzyło dumnym, zimnym i groźnym spojrzeniem. Drugie oko wybili mu Krzyżacy podczas jednej z walk. Osłaniał je czarną opaską, co podkreślało jego groźny i bojowy wygląd.
Był on słynny ze swojej dumy i ponurego uosobienia, nie był wolny od słabości. Jedną z nich była miłość do żony, a drugą córka Danusia. Mściwy, groźny rycerz od chwili śmierci żony, która zmarła w czasie napaści Niemców, szukał zemsty na Krzyżakach,nie znając dla nich litości. Krzyżacy nie mogąc pokonać Juranda w bezpośredniej walce posunęli się do podstępu,porywając Danusię. Rycerz postanowił ratować swoją córkę. Był w stanie poświęcić swoje życie dla dobra dziecka. Jurand był waleczny, zręczny. Znosił cierpienia będąc gotowy poświęcić się dla Danusi. Przed Danveldem starał się tłumić swoją złość, jednak nie udało mu się to, gdy komtur obraził jego córkę. Wstąpiła wtedy w niego ogromna siła. Nie czuł tego, ilu ludzi zabił,co świadczy o jego zawziętości w walce, sile i wytrwałości.
Moc niezwyciężonego rycerza pękła jednak poprzez zdradę i podstęp Krzyżaków. Samotnie wyruszył do Szczytna, aby odebrać porwaną Danusię. Został poniżony i upodlony przez Krzyżaków. Przyjął wszystko z pokorą. Krzyżacy nie oddali mu córki, za to okrutnie go okaleczyli. Bohater opuścił Szczytno oślepiony, niemy, z odciętą prawą dłonią. Cierpienia, jakich doświadczył przeobraziły go w człowieka nieomal świętego. Szukał ukojenia w modlitwie. Poświęcił się Bogu. Wybaczył Zygfrydowi - swemu katowi i sprawcy największych nieszczęść. Po śmierci Danusi nie szukał zemsty na Krzyżakach. Stał się szlachetny, miłosierny.
Jego życie jest ilustracją słów Chrystusa: "Kto mieczem wojuje, od miecza ginie". Mieczem Juranda była nienawiść, która go pokonała.