Zadanie .
Puść wodze fantazji i dopisz zakończenie baśni pod tytułem Niezwykły zamek .

Dawno , dawno temu , za górami ,za lasami stał zamek o siedmiu wysokich wieżach . Sięgały one aż do nieba . Mieszkał w nim dobry i sprawiedliwy król .
Pewnego dnia do zamczyska przybył smok , który zażądał oddania mu królewny za żonę .
Dziewczyna jednak nie chciała wyjść za stwora .Rozwścieczony smok zaczął ziać ogniem . Od płomieni zajęła się najpierw pałacowa biblioteka , a następnie wszystkie komnaty .

3

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-07T13:24:35+01:00
Król postanowił, że znajdzie podobną dziewczynę jak jego córka. Szukał szukał i nie znałazł... Pewnego dnia do królestwa przybył mały chłopiec. Powiedział, że porzebuję na chleb. Król był w takiej rozpaczy, że powiedział chłopcu, że da mu wiele złota, jeśli ten zrobi coś z tym smokiem. Chłopiec miał około 6 lat i był sierotą. Podszedł do smoka, ponieważ był bardzo odważny a jak to małe dzieci - mało czego się bał. Powiedział smokowi "Idź stąd!", a kiedy smok nie zareagował, chłopiec podszedł do niego i szepnął mu coś na ucho. Smok schylił się, a chłopiec wsiadł mu na grzbiet. Polecieli razem w świat, szukać dla smoka żony :) Wieść o nich zaginęła, ale podobno mały chłopiec gdy dorósł, został bogatym mężczyzną, który tresował smoki, a smok - główny bohater, znalazł sobie piękną żonę; smoczą żonę ;]

Heh, nie miałam co wymyślić xD
30 4 30
2010-03-07T13:26:13+01:00
Król natychmiast zawołał wieśniaków, aby gasili pożar, lecz nic to nie dało. Zamek spłonął. Pozostała tylko jedna komnata- komnata księżniczki. Wszyscy byli w szoku, ponieważ komnata ta leżała w samym środku zamku. Smok zdenerwował się jeszcze bardziej. - Dlaczego to ocalało.? Następnie dmuchnął ogniem na komnatę. Nic się nie stało. - Nie zniszczysz jej. Powiedział spokojnie król. Wielu już takich jak ty próbowało. Na próżno. Komnata ta należała niegdyś to dzielnego strażaka Jana, który 200 lat temu ugasił pożar czym uratował życie całej wsi.
Po tych słowach smok odszedł, a po pół roku zamek odbudowano i już nikt więcej nie zakłócał spokoju w wiosce.
32 4 32
2010-03-07T13:27:43+01:00
Król zarządził ewakuacje z zamku. Wszyscy opuścili go z wyjątkiem królewny, która zbliżając się do wyjścia, ujrzała jak smok zapala pomost przez który prowadziła jedyna droga ucieczki. Przestraszona, zaczęła uciekać schodami do najwyższej wieży zamku. Mijając kolejne okna korytarza widziała, że smok krąży dookoła pałacu. "Nie dam rady" - pomyślała. Mimo tego jednak biegła szybko schodami mając nadzieję, że wydarzy się cud. Gdy była na samym szczycie wieży zobaczyła że po drugiej stronie rzeki, która otaczała zamek, stoi armia rycerzy. Smok, który to spostrzegł pofrunął w ich stronę. "To moja szansa" - pomyślała, wyskakując przez okno. Było wysoko, nawet bardzo. Królewna leciała długą chwilę w dół aż wpadła z pluskiem do wody. Smok, usłyszawszy to odwrócił się, a wtedy rycerze rzucili się na niego i po chwili leżał on zabity. Królewna była uratowana.
23 4 23