Bardzo, bardzo proszę o pomoc. Chodzi abyście napisali coś przez siebie wymyślonego, co dzieje się potem z Anią i Gilbertem z "Ania Zielonego Wzgórza"
zacznijcie od tego:
Pewnego dnia Gdy Ania skończyła 24lata,spotkała panownie Gilberta....
i dalej wymyście.
Bardzo was proszę, obiecuje że się jakoś odwdzięcze.
Z góry, bardzo dziękuje:-) aha! i żeby były dialogi

1

Odpowiedzi

2010-03-07T19:05:19+01:00
Pewnego dnia gdy Ania skończyła 24 lata, na urodzinach spotkała Gilberta, pokochała go na pierwszy rzut oka.To jest miłość-pomyślała.Nagle pobiegła do niego rzucając się w jego ramiona:
-Oh! Co ty tu robisz!Mój kochany-powiedziała mu do ucha.
-A tak przechodziłem i zauważyłem Ciebie i pomyślałem że popatrze na Ciebie.-wypowiedział się jokając.
-Choć, porozmawiam, napijemy sie małej czarnej Kaffki.-wymyśliła.
-Ok! Choćmy!-wykrzyknął.
Gdy szli do domu Ania zemdlała.Gilbert odrazu wziął kobietę na ręce i ruszył pośpiesznie do domu. Podczas biegu podknął się o własne nogi i Ania wleciała w błoto.Mężczyzna wstał i znowu biegiem do domu. Tym razem dobiegł.Rzucił ją na hamak, a on się obkręcił z dziewczyną i upadła na twarz.Gilbert już płakał z tego co zrobił, najpierw wrzucił ją w błoto a teraz ma rozkwaszony nos. W myślach tylko jedno co jeszcze może się stać. A to było dziwne bo przez chwilę nic się niedziało, cisza,cisza i jeszcze raz cisza. Gilbert podbiegł do dziewczyny, wzioł wiadro z wodą i oblewając ocucił ją. Myśli, to mój pierwszy dobry uczynek.
-Gilbert co ty wyprawiasz!-wypowiedziałą się Ania.
-Ja,ja no ale... no ja nic, no i niewiem no jak i ale...-jąkanie przerwała Ania krzykiem.
-Uspokuj się człowieku, nic mi niejest a ty płaczesz jak bym była upaćkana w błocie i miała bym na przykład rozkwaszony nos.-Nagle Ania poczuła coś dziwnego.
-O boże jestem cała w błocie i leci mi krew z nosa!-krzyknęła.
Kręciła się, krzyczała i w końcu się obudziła. To był sen, ale Ania przeżyła to bardzo realistycznie.




Sory, ale nieczytałem tej książki i niewiem czy dobrze napisałem, napisałem to trochę humorystycznie.Nieździwię się jak źłe napisałem.
3 5 3