Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-07T20:28:02+01:00
Wielka improwizacja:
konrad uwazany za wzor romantycznego poetyw trakcie improwizacji wyglaszal niezwykle monologi. jego slowa stanowily szczyt jego pychy oraz poczucia wyzszosci nad innymi. konrad wyglosil swoje poglady na temat boga, wolnosci i milosci. z poczatku improwizacja konrada byla pochwala samotnosci. mowil ze tylko czlowiek samotny moze dokladnie sie wsluchac w swoje mysli i je zrozumiec, poniewaz zadne inne slowa nie oddadza tego, co chcemy powiedziec. (tutaj cytat z dziadow: "mysl z duszy leci bystro, zanim sie w slowach zlamie"). to co konrad powiedzial potwierdzilo teze, ze kazdy z nas jest samotny i od urodzenia az do smierci pozostaje z nami tylko nasz cien. ludzie tylko przychodza i odchodza. konrad to typ bohatera niepokornego, ktory rowna sie z bogiem. twierdzi ze tak jak bog konrad moze uleciec do gwiazd i do konca czasu. twierdzil ze przez to stal sie niesmiertelny, rowny bogu i nieograniczony w czasie i przestrzeni (cytat:"taka piesn jest niesmiertelnosc"). w swych slowach konrad wydawal sie byc osoba niepohamowana w dazeniu do opanowania innych i do okazania innym swej pogardy. ublizal prorokom, poetom i innym (cytat:"depce was wszyscy poeci, wszyscy medrcy i proroki, ktorych wielbil swiat szeroki"). wydawalo mu sie ze cale ziemskie dobro skupilo sie na nim wiec tylko on moze nazywac sie poeta, medrcem, prorokiem i bogiem. konrad tutaj mowi ze czlowiek zawsze dazyl i bedzie dazyl do wywyzszenia siebie oraz do wladzy. mimo wszystko konrad byl czlowiekiem samotnym. tworzyl sam dla siebie i sluchal go tylko bog ("spiewam samemu sobie"). uwazal sie za jednostke wybitna ("jam sie tworca urodzil"). czujac swoja potege chcial ja wykorzystac do walki o sprawe narodu ("ja i ojczyzna to jedno"). jednak mial pretensje do boga za te krzywdy ktore spotkaly polske. na koniec swej improwizacji konrad pozwolil aby przez niego przemowil szatan. boga nazwal carem. diably i anioly staly nad konradem w trakcie jego calej wypowiedzi.raz wyrazaly dla niego podziw a raz zniecierpliwienie.

sen senatora:
wszystko dzieje sie w sypialni senatora. sni mu sie ze najpierw jest w wielkiej lasce cara a pozniej popada w jego nielaske. dostaje od cara list w ktorym otrzymuje tytul ksiazecy. wybiera sie do cara. wszyscy inni urzednicy klaniaja mu sie i szepcza za plecami, zazdroszcza mu. kiedy car wchodzi i widzi senatora nie jest zbyt zadowolony. senator jest w szoku a inni szepca za plecami, kpiac z niego, wysmiewajac go. senator jest egoista i nie posiada godnosci. nie obchodzi go to jak postrzegaja go inni, woli w innych wzbudzac strach. mysli tylko o wladzy, pieniadzach i prestizu. kiedy we snie widzi ze jest w centrum zainteresowania, jest zadowolony. kiedy slyszy szepty o tym ze car darzy go wzgledami ma ochote umrzec. wladza i swiadomosc tego ze jest osoba o ktorej sie ciagle mowi jest dla niego tak wielkim szczesciem ze porownuje to do rozkoszy cielesnej. jednak utracenie laski cara porownuje do smierci. najwyzsza wartoscia dla niego bylo znalesc sie u szczytu wladzy, na podium, jednak gdy zostaje zrzucony z podium to popada w otchlan. sen senatora odzwierciedla jego pragnienia i obawy. dusza senatora jest przepelniona pycha i zadza wladzy, zaszczytow i pozycji przy boku cara. jego oblakana dusza nie ma szans na oczyszczenie sie z grzechow.

widzenie ksiedza piotra:
ksiadz mowi o sobie ze jest prochem. upokarza sie przed bogiem ("ja proch bede z panem gadal"). w nagrode za to bog ukazuje ksiedzu wizje przyszlej polski. ksiadz w swym snie widzi wozy wiozace na syberie polakow. wsrod tych ludzi ksiadz zobaczyl dziecko - mesjasza zbawiciela ("z matki obcej krew jego dawne bohatery, a imie jego bedzie 40 i 4"). widac tutaj podobienstwo pomiedzy meczenstwem jezusa a polski i polakow ("polska krzyzem, polska chrystusem narodow"). ksiadz piotr widzial polske jako mesjasza narodow, jako kraj ktory odkupi swiat. polsa porownana byla do jezusa. tak jak jezus cierpiala na krzyzu (krzyzem tym mialy byc zabory) i tak jak chrystus miala zmartwychwstac. car porownany byl do biblijnego heroda mordujacego niewinne dzieci.