Odpowiedzi

2010-03-07T19:54:27+01:00
Arystokracja - np. Łęccy , książę , baronostwo Krzeszowscy ; to ludzie prowadzący próżniacze życie i różnie wyobrażający sobie swe obowiązki - książę sądził , że arystokracja może zajmować się nawet przemysłem i handlem . Łęcka widziała ją w roli mecenasa sztuki . Generalnie stanowili grupę pasożytniczą , anachroniczną , konserwatywną , wręcz utracjuszowską , zdegradowaną i zdemoralizowaną , której czas już mija , z nielicznymi wyjątkami - prezesowa Zasławska .

Szlachta - czyli stary Wokulski , Wirski - przedstawiciele warstwy , która szybko traci dawne znaczenie , ulega degradacji , głównie materialnej , niekiedy staje się miejską inteligencją , nie zawsze dobrze radzącą sobie w tej roli .
Kapitaliści , finansiści , kupcy - Wokulski - właściwie tylko ci ludzie w ówczesnej Polsce mieli pieniądze . Zaczęli więc być dopuszczani do dobrego towarzystwa , które najczęściej utrzymywało się z nędznych resztek dawnych fortun . W tej grupie były osoby światłe , prężne , wyróżniające się rozległością horyzontów - jak sam Wokulski .

Mieszczaństwo niemieckie - rodzina Minclów - ludzie o rozliczanych zaletach :pracowici , oszczędni , uczciwi , rzetelni , skromni , moralni , na zasadach patriotycznych traktowali swych pracowników , byli wobec nich surowi , ale też opiekuńczy . Najczęściej szybko oraz chętnie ulegali polonizacji , stawali się produktywną , bardzo wartościową częścią polskiego społeczeństwa .
Mieszczaństwo polskie - ajent Szprot , radca Węgrowicz , subiekci Wokulskiego , Deklewski - jest w powieści jakby zaprzeczeniem mieszczaństwa niemieckiego , to ludzie z reguły niezbyt pracowici , pozbawieni incjatywy , wręcz nieudolni , wyróżniający się natomiast konserwatyzmem , obawą przed nowoczesnością , grupa pod względem ekonomicznym słaba , pozbawiona większych kapitałów możliwych do zainwestowania w rozwój przyemysłu i handlu .

Mieszczaństwo żydowskie - stary Szlangbaum i jego syn - ludzie bardzo energiczni , zaradni , przedsiębiorczy , zawsze gotowi do wszelkich interesów , które niekoniecznie muszą być uczciwe . Dysponują znacznymi środkami finansowymi , inwestują je , a nie wykorzystują , by żyć w luksusie . Systematycznie opanowali tę część handlu , która wcześniej należała do Polaków , choćby sam sklep Wokulskiego . Kwestię żydowską Prus analizuje z wielką rozwagą , dość wszechstronnie.

Miejska biedota - Węgiełek , bracia Wysoccy , ludzie z Powiśla - wypada do niej zaliczyć zarówno służbę , część rzemieślników , drobnych przestępców , prostytutki , osoby bez stałego zajęcia , ale także niektórych studentów . Ciężka praca pozwala im tylko marnie wegetować , a nadzieje na awans społeczny są praktycznie bezzasadne
8 4 8