Odpowiedzi

2010-03-07T20:31:00+01:00
Gdy już zorientowałem się, że jestem sam, najpierw ogarnęła mnie panika, ale po chwili pomyśałem : ''czemu by tego nie wykorzystać?''. Tak więc rozejrzałem się i ruszyłem w - moim zdaniem - najdogodniejszym kierunku. Po kilkudziesięciu minutach marszu zaczęło mi się wydawać, że ta wyspa nie ma końca. Wtedy moim oczom ukazała się wielka palma. Z prędkością światła wdrapałem się na nią. Dopiero na niej zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie jestem sam - po prostu wylądowałem po drugiej, niezamieszkanej stronie wyspy. Teraz byłem uciechą kilku turystów z kurortu, który stał niedaleko.
1 5 1
2010-03-07T21:48:35+01:00
Życie na wyspie jest trudne, gdy nie masz gdzie spać.
Pierwsze musiałam znaleźć sobie jakieś kije i liście palmy, lub czegoś innego by zbudować szałas. Zbudowałam więc krzemieniami rozpaliłam sobie ognisko, by ogrzać się. Zgłodniałam, więc poszukałam jakiś owoców. Po zjedzeniu wustrugałam sobie dzidę z patyka a grot dzidy, to róg bawoła, który znalazłam nad rzeką w dżungli. Na polowaniu upolowałam jakąś odmianę antylopy i zrobiwszy nóż z rybich ości rozkroiłam zwierzyne i przyrządziłam i oczywiście zjadłam. Wieczorem zrobiłam matę z liści bambusa i przykryłam się utkaną z puchowca kołdrą.
1 1 1