Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-08T10:45:52+01:00
Siedzieslismy juz w samolocie i oczekiwalismy na start , mało brakowało a zaspalibysmy na samolot . byłam taka szeczesliwa rodzice zabrali mnie na wakacje mojego zycia w nagrode za swiadectwo z paskiem , lecielismy do egiptu juz czuje ten gorac , i te plaze pełne ludzi i piramidy .... byłam tak rozmazona ze nawet nie zauwarzyłam ze wystartowalismy . pilot podał wysokosc temperature i czas lotu z okienka przyktóry siedziałam widziałam jak maleja bydynki i ludzie znikneli widok byłnaprawde imponujacy . postanowiłam uciac sobie mało drzemke z racji tego ze tak wczesnie wstałam no i szczerze mowiac niechciało mi sie czekac i niecierpliwic , wolałam przespac podróz zeby obudzic sie juz na miejscu . nagle ze snu wyrwał mnie ojciec mowiac ze mielismy jakas awarie , pilot mówił ze do silnika zaplatała sie jakas mewa czy inny ptak zmuszeni bylismy ladowac natychmias , poczułam jak na samolocie zaczyna siac sie panika ludzie byli przestraszeni ja sama bardo sie bałam wkoncu tyle słychac o awariach samolotów . nagle pilot oznajmił ze widzi latnisko na jakiejs małej pobliskiej wyspie i ze spróbuje tam wyladowac zapielismy pasy i cierpliwie lecz zazniepokojeni mocno czekalismy rozwój wydazen . przez okienko zaczełam dostrzegac malutka wyspe która robiła sie wieksza i wieksza i dostrzegłam tam tylko lotnisko zadnych innych budynków nie było wyladowalismy wmiare stabilnie . piloci i mechanicy wyszli sprawdzic co sie dzieje z silnikiem po uprzednim poinformowaniu nas ze na wyspie nikoko niema . na czas naprawy pozwolono nam wyjsc z samolotu i zaczerpnac swierzego powietrza do okola staotylko kilka changarów wierza kontrolna i jakis mniejszy budynek wszystko to ygadalo na opuszczone , lecz moją uwage przykuł pewien szczegół a mianowice był to wydobywajacy sie dym z małego niby to opszczonego domku był słabo widoczny ale ja go zauwazyłam wraz z pilotem i kilkoma ludzmi udalismy sie sprawdzic skad wzioł sie dym okazało sie iz w tym domku mieszka pewien staruszek który zdziwił sie naszym widokiem . po dłuszej rozmowie okazało sie ze człowiek ten siedzi tuj juz ponad 40 lat od zakonczenia wojny był zołnierzem w stopniu porucznika a na wyspie było tajne lotnisko gdzie samoloty podczs wojny tankowały paliwo i uzupełniali magazyny niestety zostało ono znalezione przez wroga i najechane wszyscy oprócz porucznika zginel . stary porucznik myslał ze tak wielka wojna nigdy sie nie skonczy i nadal trwał na posterunku gdzie nikt go nie poinformował ze wojna sie skonczyła . porucznik urzyczył narzedzi i pozwolił dotankowac paliwa wzamian zabralismy go ze soba kilka godzin pózniej bylismy juz w egipcie pilot nadał komunikat przez radjo do lotniska w egipcie ze mamy dodatkowego pasarzera . gdy dolecielismy na lotnisko czekały tam na nas tłumy reporterów i dzienikarzy , którzy od wejscia zaczeli wypytywac staruszka co jak dlaczego . póznm wieczorm bylismy z rodzicami juz w hotelu gdziw w wiadomosciach słyszelismy o naszym poruczniku . było to bardzo pasjonujace przezycie i niewiarygodne jak ktos tyle lat mugł myslec ze wojna nadal trwa i stac na posterunku , było to niesamowite i przyker ze tyle czasu porucznik zmarnował . kładac sie spac wiedziałam juz ze te wakacje był najciekawsze w mojim zyciu.


Mam nadzieje ze pomogłem :) sorki za błendy prosze sobie je poprawic :):):) POzdro:)