Odpowiedzi

2010-03-08T07:07:30+01:00
To bylo jakies cztery lata temu. Bylam wtedy nad morzem , w Sopocie. Niestety pogoda nie dopisywala, ale coz moglam zrobic, troche mi sie nudzilo.
Az pewnego dnia, gdy pogoda sie poprawila, poszlam na plaze pospacerowac. Chodzilam tak z godzine , gdy podeszla do mnie dziewczyna mniej wiecej w zblizonym wieku do mojego.
-Hej, jestem Marta, dlaczego jestes taka smutna?
- Ostatnio zdechl moj pies, bylam z nim bardzo zżyta, chcialam wyjechac odpoczac, ale nie moge o nim zapomniec.
- Ojej, wspolczuje, nie wyobrazam sobie zycie bez mojego MAxa
Tak mniej wiecej zaczela sie rozmowa


Marta przedstawila sie i zaczelysmy bardzo dlugo rozmawiac.Znalazlam w niej bratnia dusze, moglysmy porozmawiac niemal o wszystkim. Najzabawniejsze bylo, gdy okazalo sie , ze chodzimy do tej samej szkoly i mieszkamy niedaleko siebie. Do dzis sie zastanawiam jak moglam jej wczesniej nie zauwazyc.
Aktualnie jestem w gimnazjum i przyjaznimy sie nadal. Ze wzgledu na to , ze mamy te same zainteresowania , chodzimy do tej samej klasy.
Na Marcie moge zawsze liczyc i na niej polegac. Spotykamy sie niemal codziennie, a gdy czas na to nie pozwala, dzwonimy do siebie. W wakacje zamierzamy wybrac sie razem na oboz oraz do moich dziadkow na wies.
Marta jest pomocna , zyczliwa i lojalna. Jest rowniez bardzo zdolna. Interesuje sie sportem oraz matematyka. Odnosi w tych dziedzinach same sukcesy. Bardzo czesto pomoga mi zrozumiec trudne tematy z geometrii oraz uczy mnie serwowania.
12 1 12