Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-08T13:56:37+01:00
1) Teza. Człowiekowi najbardziej potrzebny jest drugi człowiek .
2) Argumenty . Od zawsze człowiek potrzebuje towarzystwa , ludzie zuja w grupach stadach od prechistori , by się rozwijac potrzebny jest nam drugi człowiek .
3) Kontrargumenty . często człowiek sam dazy do samotności , czasem ludzie po prostu się nie rozumieja , niekazdy człowiek potrzebuje tego samego.
4) Rozwinięcie . Człowiek od czasu swojego przebudzenia potrzebował towarzystwa drugiego człowieka , by nie czuć się samotnym i muc się rozwijać .
Na początku Pan Bóg stworzył ziemie i gdy ukształtował już wszystko i tknął życie w nasza planetę postanowił stworzyc na swój obraz człowieka by ten władał ziemią i tak tez stworzył Adama . Oddał mu we władanie cały Swiat , pozostawił mu tez wolna wole i wyjaśnił co jest dobre a co złe. Lecz Adam po pewnym czasie zaczoł się smucić Jezus widzac to wiedział ze Adam cierpi z braku towarzystwa i tak gdy Adam spał z jego żebra Jezus stworzył Ewę która miała dotrzymac towarzystwa samotnemu adamowi i tak zaczęło się wspule Zycie ludzi .
Gdy Adam i Ewa wygnani zostali przez Jezusa z raju za popełnienie grzechu Adam i Ewa nie chcieli zyc w samotności założyli rodzine i mieli potomstwo które tez miło potomstwo i tak zaczoł się rozwijac rodzaj ludzki . Już w czasach bibli można zauwarzyc ze człowiek potrzebował bliskości drugiej osoby niepotrafił zyc sam ponieważ miał serce które nieprzyzwyczajone było do samotności , można rzec iż sam Jezus stworzył człowieka bo pragnął bliskości człowieka bo przeciez stworzeni jesteśmy na jego podobieństwo wiec wnioskowac własnie tak możemy. Innym przykładem zaczerpniętym z życia jest przykład pewnego młodego człowieka którego historia jest bardzo smutna i nestety jak najbardziej prawdziwa . Zył sobie młody chłopak jego Zycie nie było kolorowe ponieważ nie był on akceptowany w swoim środowisku przez rówieśników , a sytuacja w domu tez niebyła dosc motywujaca . Koledzy w szkole go gnębili , koledzy z podwórka się nasmiewali a rodzice negowali wszystkie jego osiągnięcia było mu tak smutno i przykro ze jest nie akceptowany iż zal i smutek przerodziły się w nienawiść do ludzi . w pewnym momencie chłopak ten postanowił zrobic sobie siłownie ponieważ miał już dosc być bity i gnębiony przez rówiesnikó . Tak zaczoł się jego trening , usiadomił sobie ze ludzie są okrutni i nic dla niego nie znacza dlatego tez chciał się od nich całkowicie odciac , zaczoł sumiennie unikac kontaktu z ludzmi odpychał wszystkich do okoła zamykając się w wybudowanym przez siebie z grubego muru Bunkrze . z biegiem czasu zaczoł osiągać zamierzony cel wszyscy ludzie do okoła zaczeli powoli unikac kontaktó z nim ponieważ stał się niemiły zimny i hamski wobec wszystkich , nawet jego własni rodzice przestali z nim rozmawiac . Chłopak osiagnoł cel został sam i gdy myślał ze jest szczesliwy cos w nim pekło nieczuł się tak wspaniale jak sobie to wyobrażał . Wpadł w złe towarzystwo i zaczoł nadużywać alkoholu i to w sporych ilościach pił na umur nierozumiejac co go meczy myślał ze ludzie z którymi pije będą mu wierni . pewnego dnai już po 6 miesiecznej nie kończącej się libacji obudził się w swojej siłowni i uswiadomił sobie ze zle zrobił odsuwając od siebie wszystkich spojrzał na telefon 0 wiadomosci 0 polaczen zasmuciło go to bardzo postanowił ze zmieni to zaczoł wypisywac do ludzi proszac o kontakt spotkanie rozmowe, niestety nikt Niechciał z nim rozmawiac wszyscy mieli ważniejsze sprawy na głowie co było wymówka uswiadomił sobie ze został sam , sam jeden posród 6 miliardów ludzi . zaczoł pic z tego powodu uswiadomił sobie ze jego Zycie to beznadzieja i bezsensowna egzystencja , w pijackim zamroczeniu postanowił ze zakończy swoje Zycie i niebedzie już dalej się meczył nałykał się tabletek i podcioł zyły lecz to było mało ponieważ jego organizm był bardzo silny postanowił isc i skoczyc z mostu by zakończyć swoje Zycie na szczescie przed samym mostem stracił przytomność i opatrzność sprawiła ze na tym odludziu ktos wlasnie przechodził , i wezwał pogotowie w ostatniej chwili uratowali mu lekarze Zycie . gdy ocknął się w szpitalu na Sali pierwsze co zobaczył to biały fartuch pielęgniarki któraz zmieniała mu kroplówke w pierszej chwili myślał ze jest w niebie i zapytał siostry czy ona jest aniołem , siostra wytłumaczyła mu co się stało i gdzie dokładnie jest , ich rozmowa zaczeła nabierac tempa chłopak zwierzył się siostrze która uwarznie go wysłychała gdy chłopak zobaczył z jakim sercem i spokojem siostra go słucha zrozumiła ze zrobił zle ze niepowinien odpychac od siebie ludzi . Po wyjsciu ze szpitala postanowił to zmienic i choc niebyło łatwo bowiem ludzkie zaufanie burzy się w jedna sekunde a odbudowywuje latami to chłopak wiedział ze tego własnie w zyciu najbardziej potrzebuje …. Bliskości drugiego człowieka .
5) Podsumowanie . Mojim zdniem sadze ze podane przezemnie przykłady w pełni wyczerpuja odpowiedz na pytanie zawartej w tezie . Od narodzin człowieka po czasy dzisiejsze człowiek lgnie do człowieka instynktownie , podświadomie ale lgnie i choc zdaza się w zyciu czasem tak ze nie zawsze chcemy w danym momencie towarzystwa czy napotykamy nieodpowiednich ludzi na swojej drodze to mimo to i tak wczesniej czy później będziemy potrzebowali ich towarzystwa czy pomocy. Warzne jest to jakimi ludzmi się otaczamy , jakie są wartości moralne tych ludzi . patrzac na sytuacje pod kontem psychologicznym możemy powiedziec ze dorzenie do przebywania w towarzystwie jest podswiadoma reakcja obrona na czynik który powoduje lęk przed samotnością dzieki kontaktowi miedzy ludzmi człowiek się rozwija uczy doswiatcza nowych doznan . np. jeśli dwoje ludzi płci przeciwnej wiaze się by zyc wspólnie i założyć rodzine , to ludzie ci spełniaja swoje n ajwazniejsze potrzeby przetrwania rozmnazania i poczucia bezpieczeństwa . jak spokojnie chodzi spac człowiek który wie ze obok niego zasypia ktos bardzo bliski , jak człowiek szczesliwie wstaje rano gdy ma świadomość ze ma dla kogo się budzic . człowiek do człowieka ciągnie ponieważ każdy potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i zrozumienia , każdy potrzebuje kogos komu może się pożalić znalesc w danej osobie siłe nadzieje motywacje czy oparcie takie proste uczucia a tak wiele potrafia zmienic w człowieku . człowiek samotny tzw odludek cierpi niejednokrotnie mówiąc wbrew sobie ze jest dobrze , niestety tacy ludzie są zgoszniali złośliwi i egoistyczni co na złe wychodzi tylko i wyłącznie im samym . Podsumowójac wszystkie za i przeciw sadze ze każdy z ludzi nieważne jakiego pochodzenia czy wyznania każdy , każdy na tym świecie najbardziej pragnie znalesc kogos kto będzie jego wsparciem spokojem i zrozumieniem bo gdybyśmy zyli osobno to dla kogo tworzyc co kolwiek dla kogo się starac dla kogo zyc?...



Mam nadzieje ze pomogłem wysyłam to na prima i wstawiam jako odp  proszę cie tylko popraw sobie ortografie bo mnie już naprawde się niechciało POzdRaWiAAaaaM
6 3 6