Odpowiedzi

2010-03-08T16:03:09+01:00
8 marca 2010 r.
W szkole był sprawdzian z matematyki, ale chyba dobrze mi poszło, poza tym graliśmy w siatkówkę z chłopakami z 3c i nawet wygrałyśmy.
Na dzień kobiet, dostałam kwiaty od Kamila (wymyśl imię) i zaprosił mnie do kina. Byliśmy na filmie "walentynki" wspaniale się bawiłam. Później zaczęłam uczyć się na kartkówkę z słówek z angielskiego. Mam nadzieję, że dostanę 5, bo mama mi obiecała za dobre stopnie wyjazd do Grecji w wakacje. No i umówiłam się na jutro z Kamilem, myślę, że coś z tego będzie. To był super dzień ;-)
2010-03-08T16:04:20+01:00
Wstałam jakoś dziwnie rano bo o 6, zawsze zasypiałam na lekcje i wstawałam ok. godziny 8.Bardzo mnie to zaintrygowało.Cały czas myślałam dlaczego się obudziłam.To myślenie mnie wciągneło aż do 7:30 i wtedy poszłam coś zjeśc, umyć się tak jak normalnego dnia.Wyszłam do szkoły bardzo wcześnie.Gdy szłam do szkoły chciało mi się spać a jak pomyślałam że mamy 9 lekcji to mnie głowa rozbolała.Weszłam do szkoły i wszyscy byli ździwieni że tak szybko przyszedłam.Zawsze nauczycieli byli do mnie wrogo,ponuro poprostu niemile nastawieni, a akurat tego dnia byli dla mnie zanatto mili.Jest dzwonek na 1 lekcję, zawsze mnie pytają a teraz za to że nic nierozrabiałam dostałam 5+.Do końca lekcji szkolnych na każdej z zajęć pytano mnie, ale nie jak kiedyś z materiału którego się nienauczyłam tylko bardzo łatwe.Na przykład z matematyki 2+2, z polskiego napisać zwykłe 2 zdania,geografi pokazać gdzie leży moje miasto.Bardzo spodobał mi się ten dzień.Po przyjściu do domu, rozebrałam się i poszłam na obiad. Do wieczora nic się niedziało i następnego dnia postanowiłam wstać znowusz wcześnie rano.Doszłam do wniosku iż wstawanie rano dużo daje jest takie przysłowie: Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje. Po kilku tygodniach nauczyciele są do mnie pozytywnie nastawieni i mi się to podoba.
Niejestem za dobry z polaka, niewiem czy Ci się to spodoba.:D