Odpowiedzi

2010-03-08T19:14:51+01:00
To miał byc mój szczęśliwy dzień. Byłam umówiona na randkę z chłopakiem moich marzeń! Podobał mi się już od dawna ale dopiero kilka dni temu wyznał mi że jest mną zainteresowany.
Kiedy mi to powiedział cieszyłam sie jak dziecko. To najprzystojniejszy chłopak w szkole.
Byłam umówiona na 16. w parku. Założyłam najładniejszą sukienkę jaką mam i buty na obcasie. Wyglądałam bosko!
Już na początku randki złapał u mnie minusa. Czekałam na niego 20minut! Kiedy przyszedł poczułam kolejne rozczarowanie. Miał na sobie Strój piłkarski i wyglądał jakby dopiero zszedł z boiska. Przywitał się ze mną i zaproponował żebyśmy poszli na lody.
W kawiarni okazało się że zapomniał portfela i musiałam zapłacić. Ale to nic. I tak się cieszyłam. Jednak zaraz i dał koleją plamę. NIe umiał sie zupełnie zachować. Śmiał się głośno, aż ludzie oglądali sie na nas. Jakby tego było mało, chłopak tak machał rękami że lody wypadły mu z ręki i upadły na moją sukienke. Czułam się koszmarnie. On śmiał się i nawet mnie nie przeprosił. Udawałam że nic sie nie stało ale tak naprawde byłam wściekła. Poprosiłam żeby odprowadził mnie do domu bo bolała mnie głowa. Wracając wymyślił drogę która prowadziła przez boisko. Niestety po wczorajszym deszczu było takie błoto że ubrudziłam sobie całe buty. Na boisku Byli jego koledzy a on szybko pożegnał się ze mną i pobiegł do znajomych. Zostawił mnie na środku boiska samą i do tego w brudnej sukience i ubłoconych butach. To była moja najgorsza randa w życiu. Nigdy więcej nie umówiłam się z tym chłopakiem.