Odpowiedzi

2009-04-17T16:56:42+02:00
Niektórym wydaje się, że prawdziwy związek nie może opierać sie na kłamstwie, że tylko bezwzględne mówienie prawdy, bez względu na to jaka ona jest, może budować zaufanie.
Ufasz i wiesz, że twój partner nawet gdy stanie się coś nie tak-powie ci o tym, nie będzie cię oszukiwał. To tacy co wolą wiedzieć wszystko, cierpią, pomagają, wybaczają, ale są i tacy, którzy wolą żyć złudzeniami, boją się prawdy, są oszukiwani i sami oszukują siebie.
Są tacy co głoszą teorię, że parę małych kłamstewek jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a wręcz odwrotnie-to nawet lepiej, a robią to oczywiście w 'trosce' o tą drugą osobę, tłumacząc, iż to wszystko dla dobra, bo po co mówić o czymś co właściwie nie miało żadnego znaczenia, a może
na przykład urosnąć do ogromnej kłótni i rozdrabniania, lepiej trochę przeinaczyć, albo przedstawić w taki sposób by nikt na tym nie ucierpiał. Takich zwolenników sprawy jest sporo, twierdzą, że każdy popełnia błędy, ale sztuką jest umiejętnie z nich wyjść. Tylko pytanie czy kłamstewko to faktycznie umiejętność, czy raczej pójście na łatwiznę i tchórzostwo. Ktoś kto postępuje uczciwie wobec drugiej osoby nie powinien mieć żadnych obaw, nawet chwilowe zboczenie z drogi może zostać wybaczone, ale tylko jeżeli powie się szczerą prawdę.
Ci co nie tolerują kłamstwa nie tylko ze względu na jego niemoralność czy nieetyczność, potępiają takie postępowanie także z powodu późniejszych konsekwencji, a jest prawda o której wszyscy za pewne wiedzą, że kłamstwo ma krótkie nogi. Życie w kłamstwie nie służy niczemu dobremu, takie zachowanie wchodzi w krew, narasta, a potem ciąży i trudno żyć, wtedy najczęściej jest się już zmuszonym do powiedzenia całej prawdy i okazuje się, że małe kłamstewko poruszyło lawinę innych i zniszczyło związek. Kłamstwo nie popłaca trzeba w to po prostu uwierzyć, niż sprawdzać na własnej skórze.
Inna kwestia polega na tym, że nam może wydawać się, że to było nieważne, taki np. nieistotny skok w bok, bo to tylko jednorazowo, tylko fizycznie, a dla tej drugiej osoby już sam flirt jest zdradą. Ważne by umieć wyczuć partnera, bo jeżeli jest on bardzo zazdrosny i pod najmniejszym pretekstem wybucha awantura, trzeba wtedy umieć pokazać to w odpowiedni sposób, co nie zmienia faktu, że inna forma to inna treść.
Jest całe mnóstwo osób, które ślizgają się kłamiąc przez całe życie i wydawać by się mogło, że z łatwością rozwiązują swoje problemy, ale to tylko pozory, łatwiej być szczerym, niż ciągle kombinować i zastanawiać się nad wersją wydarzeń. Jednak czy posiadanie małych tajemnic związanych z przeszłością, które nie dotyczą naszego partnera to brak lojalności wobec niego?
2 4 2
2009-04-17T16:57:13+02:00
kłamstwo nie popłaca, ponieważ prędzej czy później wyjdzie na jaw. W dzisiejszych czasach wiele ludzi kłamie i przez to tracą zaufanie najbliższych. NIE KŁAMMY a wszyscy będą nas szanować i ufać nam!!!
4 3 4
2009-04-17T16:57:58+02:00
Są tacy co głoszą teorię, że parę małych kłamstewek jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a wręcz odwrotnie-to nawet lepiej, a robią to oczywiście w 'trosce' o tą drugą osobę, tłumacząc, iż to wszystko dla dobra, bo po co mówić o czymś co właściwie nie miało żadnego znaczenia, a może na przykład urosnąć do ogromnej kłótni i rozdrabniania, lepiej trochę przeinaczyć, albo przedstawić w taki sposób by nikt na tym nie ucierpiał. Takich zwolenników sprawy jest sporo, twierdzą, że każdy popełnia błędy, ale sztuką jest umiejętnie z nich wyjść. Tylko pytanie czy kłamstewko to faktycznie umiejętność, czy raczej pójście na łatwiznę i tchórzostwo. Ktoś kto postępuje uczciwie wobec drugiej osoby nie powinien mieć żadnych obaw, nawet chwilowe zboczenie z drogi może zostać wybaczone, ale tylko jeżeli powie się szczerą prawdę.
Ci co nie tolerują kłamstwa nie tylko ze względu na jego niemoralność czy nieetyczność, potępiają takie postępowanie także z powodu późniejszych konsekwencji, a jest prawda o której wszyscy za pewne wiedzą, że kłamstwo ma krótkie nogi. Życie w kłamstwie nie służy niczemu dobremu, takie zachowanie wchodzi w krew, narasta, a potem ciąży i trudno żyć, wtedy najczęściej jest się już zmuszonym do powiedzenia całej prawdy i okazuje się, że małe kłamstewko poruszyło lawinę innych i zniszczyło związek. Kłamstwo nie popłaca trzeba w to po prostu uwierzyć, niż sprawdzać na własnej skórze.
Jest całe mnóstwo osób, które ślizgają się kłamiąc przez całe życie i wydawać by się mogło, że z łatwością rozwiązują swoje problemy, ale to tylko pozory, łatwiej być szczerym, niż ciągle kombinować i zastanawiać się nad wersją wydarzeń.
2 2 2
2009-04-17T16:59:29+02:00
Jest tyle samo zdań co ludzi o tym że kłamstwo popłaca i w prost przeciwnie. Czasami warto skłammać dla dobra drugiej osoby. Mówią że lepiej powiedzieć gorszą prawdę, niż lepszą prawdę. "Kłamstwo ma krótkie nogi" też napewno nie jednemu obiło sie o uszy. Kiedyś i tak prawda wyjdzie na jaw, a najczęściej wychodzi, wtedy gdy jej nikt nie szuka. Po moich przemyśleniach dochodzę do wnoisku że lepiej powiedzieć prawdę i nie okłamywać naszych bliskich, znajomych. Nie możemy jednak wykluczyć że kłamstwo to samo zło.
3 4 3