Odpowiedzi

2010-03-09T11:56:34+01:00
Temat c.

Zawsze myślałem, że razem z Bartkiem będziemy najlepszymi przyjaciółmi. Wszystko na to wskazywało. Poznaliśmy się w przedszkolu i od tego czasu byliśmy nie rozłączni.
Na wakacje jeździliśmy razem, weekendy spędzaliśmy w swoim towarzystwie. Nigdy się nie kłóciliśmy. Mieliśmy do siebie stuprocentowe zaufanie. Zawsze mogłem polegać na Bartku, przecież był moim najlepszym przyjacielem, traktowałem go jak brata. Nie przypuszczałem, że wszystko potoczy się inaczej.
Zbliżały się wakacje. Miały to być pierwsze wakacje, które spędzimy oddzielnie,ponieważ Bartek się wyprowadzał. Obiecaliśmy jednak sobie, że mimo dzielącej nas odległości, nic w naszym relacjach nie ulegnie zmianie. Już w połowie lipca miałem go odwiedzić. Nie mogłem doczekać się tego spotkania. Tak bardzo tęskniłem za moim przyjacielem. Kiedy wyjechał, w moim sercu zagościła pustka. Nie miałem co z sobą zrobić. Nagle moje życie straciło sens. Ciągle przeglądałem nasze wspólne zdjęcia i łudziłem się, że to tylko zły sen. Że Bartek wróci i wszystko będzie jak dawniej.
Po kilku tygodniach od przeprowadzki Bartka zauważyłem, że zaczęły dziać się z nim dziwne rzeczy. Nie odpisywał na moje listy, nie odbierał telefonów, a kiedy już udało nam się porozmawiać- zbywał mnie dość szybko. Martwiło mnie takie zachowanie Bartka. Przecież nigdy taki nie był. Opowiedziałem o wszystkim moim rodzicom. Wspólnie postanowiliśmy, że odwiedzę Bartka wcześniej. Miała to być miła niespodzianka, więc go o tym nie informowałem.
Gdy zjawiłem się w nowym domu Bartka, jego mama nie kryła radości. Ciągle mnie ściskała, wypytywała się o podróż. Ja również byłem szczęśliwy, przecież była dla mnie jak druga matka. Niestety, reakcja Bartka na mój widok była zupełnie inna niż się spodziewałem. Zaczął krzyczeć, dlaczego nie powiedziałem, że przyjeżdżam. Poszliśmy do pokoju, chciałem mu wszystko wytłumaczyć, wyjaśnić moje obawy lecz Bartek nie chciał mnie słuchać.
Czułem się bardzo źle. Czułem się zdradzony i odtrącony przez najlepszego przyjaciela. Przez osobę, która była dla mnie najważniejsza. Sam zrobiłbym dla niego wszystko. Zawsze byłem na jego zawołanie, zawsze mógł na mnie polegać, a teraz? Teraz Bartek był innym człowiekiem, którego nie mogłem poznać. Zacząłem go nawet przed sobą usprawiedliwiać, że to nowe otoczenie, presja, strach. Niestety, okazało się, że Bartek znalazł sobie nowych najlepszych przyjaciół. Zaczął palić papierosy, pić alkohol. To nie był ten chłopak, co kiedyś. Zmienił się na gorsze. Nie mogłem pojąć jego zachowania. Bardzo mnie to bolało, ponieważ nie umiał sam mi tego powiedzieć.
Wróciłem do domu smutny. Moi rodzice byli tak samo jak ja, zaszokowani zachowaniem Bartka. Długo musiałem radzić sobie z tym ciosem. Straciłem swojego najlepszego przyjaciela. Teraz nawet, gdy przyjeżdża w odwiedziny do babci, nie potrafi się ze mną przywitać. Widać, tak musiało się zastać. Mam jednak nadzieję, że Bartek w końcu zmądrzeje i zrozumie, ilu ludzi, którym na nim zależało, skrzywdził swoim zachowaniem.
12 4 12