Odpowiedzi

2010-03-09T14:46:29+01:00
Zły nastrój mi nie mija i właściwie już straciłam nadzieję. Obiecałam Reni (wiesz której - masz pozdrowienia), że jak mi nie przejdzie do połowy kwietnia, to pójdę do lekarza. Renia dzwoniła z Niemiec - nudzi się tam bardzo. Aktualnie opiekuje się staruszkiem 97-letnim, sprawnym zresztą i przyjeżdża do domu tylko 3-4 razy w roku. Namawiam ją, żeby sobie kupiła laptopa i nauczyła sie korzystać z netu - szkoda tego wolnego czasu przecież na oglądanie tylko tv. Obiecała, że o tym pomyśli.

Dzwoniłam także (i także masz pozdrowienia) do Gosi, bo były jej urodziny. Nadal jest słaba, ale tym razem optymistycznie nastawiona i pełna nadziei. Lekarze w końcu stwierdzili, że jej stan się z lekka poprawia, więc może jeszcze troche pożyje.

Byli z wizytą Wojtek z Martą. Przynieśli zdjęcia i opowiadali, jak było na wyprawie. Zresztą możesz sobie poczytać i pooglądać tutaj . Ładnie razem wyglądają - prawda? I chyba im dobrze ze sobą. Posłuchałam o planach Wojtka (rejs dookoła świata w 2 lata z wymienianą załogą) i pomyślałam sobie raz jeszcze z pewnym smutkiem, że posiadanie dzieci (zwłaszcza w ilości >1) jest przereklamowane...

A w sobotę zaliczyliśmy spęd karnawałowy u Grażyny i Tadeusza. Była cała nasza stała ósemka. Spotkanie miało być składkowe, czyli każdy miał przynieść umówiona potrawę i wódeczkę. Niestety - okazało się, że Grażyna dała upust swoim zdolnościom kulinarnym i stól mało się nie załamał. Z kolei Tadeusz postawił sobie za punkt honoru spoić wszystkich dokumentnie. I to mu się udało. Mój mąż już dawno nie był taki nawalony, a ja dawno nie byłam taka wściekła. NIENAWIDZĘ takiego wmuszania ilości i tempa picia alkoholu! No, ale było nam trudno, bo już wyłgalismy się przedtem z sylwestra z nimi, a teraz za bardzo nie mogliśmy robić focha... Zgodnie sie z mężem umówiliśmy potem, że na następnym takim spędzie będziemy obydwoje w trakcie jakiejś kuracji lekami i niestety - z piciem trzeba będzie bardzo delikatnie...

A w tym wszystkim czeka mnie za chwilę mnóstwo pracy i zaczynamy z Asią od jutra. Trzeba wypakować i spakować zawartość całego segmentu na 4,5 m ścianie w zielonym pokoju, bo już zamówiliśmy zabudowę całej tej ściany. Bedzie kosztowało to trochę ponad 4 tys., ale już z zabudową środka, czyli półkami, drążkami itp. Oczywiście - bierzemy to na raty na 2 lata. Wreszcie będzie porządek. Planowany termin montażu: koniec stycznia- początek lutego. Tak więc w najbliższym czasie w domu będzie niezły sajgon!

A poza tym praktycznie nie wychylam nosa z fejsbuka. Wciągnęły mnie farmy, knajpy, wyspy i inne bajery. Sama radość. Ale nie dziw się - Danusiu. Ja nie mam życia realnego, więc wyżywam się wirtualnie. I też dobrze. Byle do wiosny, bo na biały kolor mam juz alergię!

Tyle na dzisiaj. Ściskam Cię mocno! Buziaczki!
2010-03-09T14:46:53+01:00
Droga Aniu kielce,9.03.10r
Pisze do Ciebie ten list poniewaz chce ci dac przepis na moja ulubiona potrawe.Jest nią schabowy z ziemniakami i surówką .trzeba usmazyc kotlet chcabowy w panierce , ugotowac ziemniaki i zrobic suruwke z kapusty. mam nadziej ze kiedys uzyjesz tego przepisu do obiadu.

pozdrawiam Magda
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-09T14:53:39+01:00
12.12.2010r.
Cześć Asiu
Co ciekawego u Ciebie słychać? U mnie wszystko w porządku, tylko nie mogę sobie przypomnieć przepisu na nasze babeczki.
Chcę Cię zapytać o ten przepis, bo mój braciszek mnie tak dręczy o te pyszne i czekoladowe babeczki, że nie mogę z min wytrzymać. Więc zacznę od początku. Najpierw sypało się trochę mąki, ale nie wiem ile szklanek? Potem 3 jajka, 5 łyżeczek cukru pudru i coś jeszcze ale co? Mam nadzieję że pamiętasz. A i bym zapomniała jeszcze trzeba dodać mleka słodzonego. Po dodaniu do siebie wszystkich składników, trzeba wymieszać mikserem. A na ile stopni piekarnik ustawić i na ile czasu?
To chyba wszystko o co chciałam zapytać. A i jeszcze bym zapomniała masz pozdrowienia od Rafała, pamiętasz go o ten co na plaży spotkałyśmy. Proszę Cię o jak najszybsze odpisianie!
Ewa
2 4 2