Odpowiedzi

2011-07-26T20:09:40+02:00

Ta odpowiedź została oznaczona jako zweryfikowana

×
Zweryfikowane odpowiedzi zostały sprawdzone przez ekspertów, dlatego mamy pewność, że są prawidłowe i bezbłędne. Od dawna na zadane.pl znajdziesz tysiące poprawnych odpowiedzi, które zostały sprawdzone przez moderatorów (najbardziej zaufanych członków naszej społeczności).

Aleksander Gierymski to polski malarz, przedstawiciel realizmu w malarstwie polskim, prekursor polskiego impresjonizmu. W czasach rozkwitu jego twórczości Polska znajdowała się pod zaborami i nieustannie walczyła o utrzymanie kulturowej tożsamości narodu. Wielu artystów podporządkowało swoją twórczość społecznej służbie „ku pokrzepieniu serc” i kształtowaniu świadomości narodowej. Dziewiętnastowieczna Polska była krajem rolniczym, w którym dominującą grupę społeczną stanowili chłopi. Po klęsce powstania styczniowego, w okresie zaostrzonego carskiego reżimu, popularność zdobyło przekonanie, że nadrzędnym celem sztuki jest wierne, a nawet dokumentalne odtwarzanie rzeczywistości. Wówczas to Aleksandra Gierymskiego zaczęło inspirować miasto. Wyraził to we wczesnej swej twórczości, która była najbliższa problematyce francuskiego realizmu. Artysta tworzył wizerunki warszawskiej biedoty, pracujących robotników, rejestrował współczesne obyczaje i obrzędy. Kiedy jednak artysta doszedł do idei impresjonizmu, został jej wierny przez całe życie.

„Przystań na Solcu” to naturalistyczne dzieło powstałe w roku – 1883, na płótnie, w tzw. okresie warszawskim. Przedstawia inną peryferyjną dzielnicę Warszawy – Solec. Artysta przedstawia wiślane brzegi z szaro - burą i lichą ziemią. Ukazuje zaśmiecone odpadkami miasta, z porozrzucanymi drewnianymi barakami, wszelakimi rupieciami, gratami, w tle pokazując drobne ludzkie postaci rybaków, jakiś robotników krzątających się przy codziennych pracach. Typowy przedmiejski krajobraz uzupełniony jest przez niedbale pozostawione łodzie, tratwy, drzewa i krzaki. Zauważa się również duży budynek w oddali.  Pomimo ukazanej naturalistycznej brzydoty obraz odbiera się jako dzieło o wyjątkowej wartości artystycznej, pełne ciepłych barw przymglonego blasku wieczornego zachodu słońca i półcienia. Ukazana scena jest więc odległa nie tylko w rzeczywistości, ale i psychicznego punktu widzenia. Postać ludzka przestaje więc być głównym punktem odniesienia, zostaje sprowadzona jedynie do elementu współtworzącego całą wizję kompozycji.

 

Pozdrawiam.

2 5 2